Wszyscy są skądś

Wszyscy są skądś

– Urodziłam się w Gdańsku, ale jaką jestem pisarką? Od dziecka mieszkam w Niemczech i piszę o sprawach niemieckich, chętnie wplątując w fabułę bohaterów o korzeniach polskich. W Niemczech nadal bardzo dużo się czyta, w Polsce nadal czyta się mało. W Niemczech chodzi się na spotkania z autorami, płacąc za nie, nie ma tygodnia, żeby duże dzienniki nie zamieściły wywiadu z pisarzem, księgarzem, bibliotekarzem, są stałe rubryki poświęcone antykwariatom, bibliotekom, księgarniom. W efekcie tworzy to olbrzymi rynek książki. To jest potęga czytelnicza, którą Niemcy budowali długo. W Niemczech kultura rzeczywiście jest dobrem narodowym. O tym, że musimy czytać dzieciom i że dzieci muszą czytać same, mówi się już rodzicom w przedszkolu – mówi pisarka i felietonistka Magdalena Parys i dodaje: – Imigranccy pisarze w Niemczech to nie kilka ważnych nazwisk, lecz co najmniej kilkadziesiąt.

Cały tekst można przeczytać w „Przeglądzie” nr 47/2016, dostępnym również w wydaniu elektronicznym.

Kategorie Kultura

Komentarze

  1. Karrol
    Karrol 15 grudnia, 2016, 16:04

    to prawda, nawyk czytania wyrabia się w dzieciństwie. sam go nie miałem i teraz trudno to sobie wyrobić :/

    Odpowiedz na ten komentarz

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy