Wszystkiego nie sprzedamy

Wszystkiego nie sprzedamy

Ziemia i lasy to zabezpieczenie państwa w trudnych chwilach Zdzisław Siewierski, prezes Agencji Własności Rolnej Skarbu Państwa – AWRSP wkrótce zmieni się w Agencję Nieruchomości Rolnych. Tak stanowi nowa ustawa o kształtowaniu ustroju rolnego. Czy oznacza to również radykalną zmianę zadań agencji? – To wciąż będzie ten sam podmiot, tylko pod nieco zmienioną nazwą. Podkreślam to dlatego, że spotykamy się z pytaniem: czy ważne są decyzje AWRSP i czy umowy zawarte z AWRSP nie tracą mocy? Nie! Nie tracą. Pada też pytanie, czy nowa agencja nie umorzy zadłużeń wobec tamtej. Nie umorzy! Jeden ze starostów pyta, czy agencja uszanuje porozumienia zawarte z AWRSP. Uszanuje, bo to jest ciąg dalszy tej samej działalności. Są też tacy, którzy wstrzymują się z regulacją zobowiązań i – podkreślam – źle robią. – Jednak na zmianie nazwy się chyba nie kończy? – Nowa ustawa dopisała nam nowe zadania, nie ograniczając tych, które do tej pory realizujemy. Istotna zmiana to np. ograniczenie areału nieruchomości sprzedawanych z Zasobu Własności Rolnej Skarbu Państwa do 500 ha łącznie dla jednego posiadacza ziemskiego. Innym ważnym novum będzie wyposażenie tej nowej instytucji w prawo państwowego pierwokupu. Agencja w imieniu państwa ma sprawować dyskretną kontrolę nad rynkiem nieruchomości rolnych, a w razie potrzeby może interweniować, kupując ziemię. Będzie zatem podejmować decyzje dotyczące sposobu i trybu rozdysponowania gruntów. Jest to rola podobna do przypisanej SAFER, francuskiemu stowarzyszeniu zagospodarowania ziemi. – Czy nowa ustawa o kształtowaniu ustroju rolnego skutecznie obroni polską ziemię przed wykupem przez cudzoziemców po wejściu do UE? – Ustawa wprowadza zasady mające służyć łatwiejszemu przepływowi gruntów do gospodarstw rodzinnych. Oczywiście, nie ma w niej żadnych formalnych ograniczeń w nabywaniu ziemi. Są jednak instrumenty eliminujące zakupy w celach innych niż prowadzenie gospodarstwa rolnego, takie jak wymóg posiadania kwalifikacji rolniczych, zameldowanie w gminie, gdzie leży jedna z nieruchomości wchodzących w skład gospodarstwa rodzinnego, czy konieczność osobistego prowadzenia gospodarstwa. Nie można też nabyć więcej ziemi niż potrzeba w sumie do osiągnięcia 300 ha. – Czy nie ma obawy, że do Polaków gospodarzących na dawnych Ziemiach Odzyskanych, mających wieczystą dzierżawę, przyjdzie Niemiec, który był przed 1945 r. właścicielem, i pokaże akt notarialny? – Problem mieszkańców – a więc i rolników – na tych ziemiach został już rozwiązany, ustawa o ustroju rolnym mówi, że osoby będące użytkownikami wieczystymi lub współużytkownikami nieruchomości nabywają z mocy prawa ich własność. Nie ma co wracać do tego straszaka. Wiadomo, kto i w jaki sposób może stać się właścicielem ziemi w Polsce. Od początku swej działalności do grudnia 2002 r. agencja zawarła z cudzoziemcami 99 umów o sprzedaży ziemi. Sprzedano w ten sposób 747 ha. – Czy podobne do naszych regulacje dotyczące obrotu ziemią wprowadzają inni kandydaci do UE i czy te rozwiązania oparte są na wzorcach unijnych? – UE nie ingeruje w sferę regulacji prawnych, pozostawiając to ustawodawstwom krajowym. Wymaga jedynie respektowania zasady jednakowego traktowania obywateli swoich i obcych – z innych państw unijnych. Przepisy w różnych państwach unijnych są więc zróżnicowane. AWRSP powstawała w 1991 r. jako instytucja mająca realizować prawa własności skarbu państwa w stosunku do mienia rolnego. Podobnie jak niemiecki Urząd Powierniczy, który realizował przekształcenia własnościowe w byłej NRD. – Zadań Agencji Nieruchomości Rolnych przybywa. Czy da sobie z tym wszystkim radę? Czy wystarczy pieniędzy? – Tu tkwi pewne niebezpieczeństwo, szczególnie jeśli już w drugiej połowie tego roku trzeba będzie wykonywać prawo pierwokupu. Przez 11 lat AWRSP nie brakowało pieniędzy. W tym roku po raz pierwszy znalazła się w sytuacji niedoborów finansowych, bo nałożono na nas nowe obowiązki. Obciążają nas zwłaszcza zadania związane z regulacją zobowiązań na rzecz zabużan. Przygotowujemy więc raport, jak powinna działać Agencja Nieruchomości Rolnych w tym roku, za rok, za dziesięć lat. Chcemy uświadomić – przede wszystkim władzom centralnym – jakie zadania nas czekają i jak możemy się z nich wywiązywać. – Jaka część zasobów, którymi dysponujecie w tej chwili, jest odłożona na rzecz zabużan? – Agencja dysponuje zasobami przekraczającymi nieco 3 mln ha, z czego dwie trzecie znajduje się obecnie w długoletnich dzierżawach.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.
Aby uzyskać dostęp, należy zakupić jeden z dostępnych pakietów:
Dostęp na 1 miesiąc do archiwum Przeglądu lub Dostęp na 12 miesięcy do archiwum Przeglądu
Porównaj dostępne pakiety
Wydanie: 20/2003, 2003

Kategorie: Kraj