Z byka spadł

Z GADZIEJ PERSPEKTYWY

Po 13 latach od obalenia nieludzkiego, podobno, totalitarnego komunizmu i za panowania Królestwa Wolności w naszym kraju mamy kolejnego prześladowanego. Molestowanego za swoje polityczne przekonania. Dżudokę Rafała Kubackiego.
Gdyby ktoś powiedział, że olimpijczyk w sportach samoobronnych, artysta filmowy opromieniony rolą w narodowo-katolickim obrazie „Quo vadis” jest uciśniony i molestowany, odpowiedź byłaby jedna. Czyś ty z byka spadł? Ale tego problemu nie można zbyć tylko jedną frazą. Bo o swej drodze polityczno-krzyżowej mówi sam Kubacki. W Korwino-Mimicznym „Najwyższym Czasie!”.
„Z radością stwierdzam, że pozostała przy mnie grupka przyjaciół, którzy się ode mnie nie odwrócili. Natomiast z przykrością stwierdzam, że moja żona i córka miały już bardzo duże nieprzyjemności z tego względu, że połączono moją osobę z Samoobroną, z listą tej partii”.
Znając kubaturę obywatela Kubackiego, nie trudno domyśleć się, że ciężko przy nim robić mu jakieś przykrości. Czy zatem niechęć została przeniesiona na słabe kobiety? Jeśli tak, niedobrze to świadczy o naszym słynącym ponoć z rycerskości kraju.
Obywatel Kubacki, postrzegany do tej pory w wielu mediach jako mięśniak, jednak wykonuje czynności zwojomózgowe. Myśli i nawet spostrzega.
„Jestem zaszokowany zachowaniem ludzi. Wydawało mi się, że demokracja polega między innymi na tym, że każdy może manifestować publicznie swoje poglądy polityczne. (…) To jest żenujące. Wprawdzie sport nauczył mnie, jak radzić sobie w takich sytuacjach, jednak nie bardzo potrafię ochronić przed tym swoją rodzinę”. Żali się jak intelektualny mazgaj.
Być może, mazgajstwo atlety Kubackiego wynika z obcowania z jego poprzednią formacją polityczną. Partią ludzi inteligentnych, kierujących się zawsze słynną Herbertowską „kwestią smaku”, czyli ciut już przykurzoną, odstawioną do lamusa Unią Wolności. Bo odszedł on z partii Władysława Frasyniuka, przywódcy opromienionego niedawno męskimi, silnymi zachowaniami. Czemu? Tu Kubacki jak dżentelmen milczy. Jedyne, co zdradza, to fakt, iż odszedł „z Unii Wolności z powodów osobistych”. Czyżby nie było w tej partii Mazowieckiego i Geremka miejsca dla dwóch silnych ludzi?
Gdyby Kubacki opuścił dla Samoobrony PSL, UP, zwłaszcza SLD, a nawet Platformę Obywatelską, nie byłoby zapewne takiego obyczajowo-politycznego skandalu. Ale on spadł do Samoobrony z Unii Wolności!!! To przecież w dobrym towarzystwie nie uchodzi! To nie należy do dobrego smaku. Co gorsza, atleta Kubacki chce tworzyć w Samoobronie intelektualne skrzydło tego ruchu. „Rozmawiałem z profesorami Uniwersytetu Wrocławskiego, którzy popierają mój ruch. Proszę mi wierzyć, że Samoobrona to nie tylko rolnicy czy robotnicy. W tej chwili, jak spojrzy pan na młodzieżówkę Samoobrony – właśnie otrzymałem zaproszenie na spotkanie – jest w niej 45 studentów prawa oraz ekonomii. Może się w przyszłości okazać, że na listach tej partii znajdują się wyłącznie ludzie z wyższym wykształceniem. Wtedy pewnie społeczeństwo inaczej spojrzy na Samoobronę”.
Czy jednak taki intelektualny wsad nie przeintelektualizuje partii pana Leppera? Czy nie grozi w tej sytuacji Samoobronie uniowolnościzacja? Odrzucenie jej w przyszłości przez społeczeństwo i klasę polityczną? Przecież niedawno lider UW, pan Władysław Frasyniuk, odpytywany w Radiu Zet przez red. Olejnik, dlaczego UW nikt do koalicji nie chce, ze szczerością odparł: „Wie pani, zna pani takie kobiety, które są niezwykle atrakcyjne, fantastycznie wykształcone, mają olbrzymi intelekt i mężczyźni po prostu boją się takich kobiet…”.
Czy Andrzej Lepper śpi? Czy nie boi się, że ludzie tacy jak Kubacki przeintelektualizują mu partię? Sprawią, że społeczeństwo odwróci się od Samoobrony tak jak teraz od Unii? Czy Kubacki nie jest może tajnym agentem Frasyniuka oddelegowanym na najtrudniejszy odcinek, do speczadania przeintelektualizowania? Czy Kubacki z byka spadł, czy też wziął pędzącą Samoobronę za rogi?

PS Wedle plotek politycznych, prawica na Śląsku, w Chorzowie, zaproponowała panu Klaudiuszowi z „Big Brothera”, aby wystartował na prezydenta Chorzowa tak jak pan Kubacki na prezydenta we Wrocławiu. By też dowartościować intelektualnie tamtejszą chadecję.

Wydanie: 23/2002

Kategorie: Blog

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy