Zaborowski żadnej pracy się nie boi

Zaborowski żadnej pracy się nie boi

Charyzmatyczny jak kiedyś Zdzisław Grudzień i równie jak on lubiany przez miejscową ludność Zbyszek Zaborowski, szef śląskiej Rady Wojewódzkiej SLD, odniósł wreszcie jakiś sukces. Nie, żeby od razu był to sukces polityczny czy partyjny i by do siedziby SLD zaczęli szturmować nowi kandydaci. Na to przyjedzie jeszcze długo czekać. Sukcesem jest to, że Zaborowski sam sobie załatwił robotę. I to dobrze płatną. Po znanej aferze z listami wyborczymi do Sejmu Zaborowski, eksposeł, przegrał sprawę z Janem K. Czubakiem w Krajowym Sądzie Partyjnym SLD. Sąd sądem, a Zaborowski gapą nie jest. Został wicemarszałkiem województwa śląskiego. Długo by opowiadać, jak Zaborowski wydusił własną kandydaturę na radnych SLD. Cokolwiek by jednak mówić, to ludowi Śląska i Zagłębia składamy z tego powodu wyrazy głębokiego współczucia.

Wydanie: 8/2008

Kategorie: Przebłyski

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy