Zdążyć przed grypą

Grypa odbiera zdrowie, nie pozwala zarabiać. Warto się zaszczepić

– Najskuteczniejszą formą leczenia grypy jest profilaktyka – przekonuje dr Grażyna Dulny z jednej z warszawskich przychodni. – Dobrze zaszczepić się jesienią, wtedy organizm zdąży wytworzyć przeciwciała. Szczepionka wzmocni nas, chociaż nie uchroni przed przeziębieniami.
W Polsce epidemie grypy występują w sezonie jesienno-zimowym i wczesną wiosną. W okresie epidemicznym w ciągu paru miesięcy mogą zachorować nawet 3 mln osób. Przechorowanie grypy nie daje odporności. Można na nią zapaść kilka razy. To także jest argument, który powinien nas skłonić do szczepień.
Ze szczepionek przeciwko grypie korzysta około 8% Polaków. To niewiele w porównaniu z USA i Europą Zachodnią, gdzie na tę profilaktykę decyduje się 25% populacji, ale z drugiej strony, sporo w porównaniu z 1992r., gdy zaszczepiło się tylko parę promili. Prawdopodobnie do Polaków dociera już argument ekonomiczny. Około jednej czwartej zwolnień lekarskich wystawianych jest u nas z powodu grypy i infekcji. W łódzkim Instytucie Medycyny Pracy twierdzą, że choroby grypopodobne są najczęstszą przyczyną naszej nieobecności w pracy.
Drogie jest też leczenie pogrypowych powikłań – zapalenia płuc czy mięśnia sercowego bądź powikłań neurologicznych. Polacy pamiętają też, że koszt szczepienia można odliczyć od podatku.

Przychodzi falami
Zdarzają się wypadki śmiertelne. I choć to margines, trzeba o nim mówić. W Polsce z powodu grypy umiera około 400 osób rocznie, głównie w podeszłym wieku. Statystyki te są zaniżone, gdyż nie wszyscy lekarze określają grypę jako przyczynę zgonu. Najczęściej wpisują nazwę choroby, która była powikłaniem.
I dlatego, by uniknąć owych powikłań, lekarze dają jedną radę – jeśli doszło już do zakażenia, grypę trzeba wyleżeć. Przynajmniej do momentu zniknięcia gorączki. Antybiotyki stosuje się, gdy istnieje zagrożenie bakteriami. Wszelkie leki określane jako przeciwgrypowe nie zwalczają wirusa będącego przyczyną choroby, a tylko łagodzą jej objawy.
W zeszłym roku zanotowano 1,6 mln zachorowań, ile będzie w tym sezonie? To zależy także od tego, ile osób zdecyduje się na profilaktykę.
– Szczepienie zalecane jest wszystkim osobom powyżej 65. roku życia, zaszczepić się powinni także pracujący w dużych skupiskach – wylicza dr Joanna Perkowicz, lekarka, która namawia swoich pacjentów do profilaktyki.

Ekspresowa choroba
Wirusy grypy dopadają nas z łatwością. Modelowym przypadkiem są pasażerowie lecącego kilka godzin samolotu. Na starcie chory był jeden pasażer, w chwili lądowania prawie wszyscy. – Grypa to ekspresowa choroba – tłumaczy dr Perkowicz. – Od momentu zarażenia do rozwoju choroby mijają dwa dni. Zarazki przenoszą się drogą kropelkową. Można zarazić się, bo ktoś w pobliżu kicha czy kaszle. Wirusy mogą znajdować się także na sprzętach. Na pewno warto się szczepić.
– Zdrowa, dorosła osoba jest odporna po dwóch, trzech tygodniach i ten stan utrzymuje się przez rok – twierdzi dr Grażyna Dulny – nie należy decydować się na szczepienie w wypadku choroby, zwłaszcza przebiegającej z gorączką, w pierwszych trzech miesiącach ciąży, gdy jest się uczulonym na białko kurze lub składniki szczepionki. Należy także unikać kontaktu z chorymi na grypę. Jeśli do niego dojdzie, trzeba przełożyć szczepienie o pięć dni, bo być może wylęga się choroba.
Do mitów lekarze zaliczają opowieści o strasznych skutkach ubocznych, porównywanych do przebiegu samej grypy. Czasem pojawi się ból i zaczerwienienie w miejscu wkłucia. Gorączka w okolicach 38 stopni to naprawdę sporadyczne przypadki. Lekarze walczą też z jeszcze jedną obiegową opinią, głoszącą, że mutacji wirusa jest tak wiele, iż nie warto się szczepić. Rzeczywiście, wirus ulega zmianom, ale lekarze nadążają za nimi. Mutacje są uwzględniane w składzie kolejnych szczepionek.


Najpopularniejsze szczepionki:

Vaxigrip, Influrac, Fluarix, Begrivac. Cena szczepionek wraz z badaniem lekarskim oraz wykonaniem zastrzyku wynosi około 35 zł. Są one ważne przez rok i co rok zmienia się ich skład, by dostosować je do modyfikacji wirusa.
Wirusy identyfikuje się w 110 państwach. Dane są przesyłane do WHO. Następnie opracowywany jest wzorcowy skład szczepionki na dany sezon. Szczepić można się u lekarza rodzinnego, w prywatnym gabinecie, w punktach szczepień. Lekarze chętnie przyjeżdżają do zakładów pracy.

Wydanie: 42/2001

Kategorie: Zdrowie

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy