Zgoda na wyzysk to nie patriotyzm

Zgoda na wyzysk to nie patriotyzm

Państwo jedną ręką oszczędza na emeryturach osób pracujących w najtrudniejszych warunkach, a drugą robi szczodre prezenty najbogatszym Polakom

Patriotyzm nie polega na poddawaniu się wyzyskowi czy pracy aż do śmierci – nawet jeśli odbywa się to w naszym kraju. A do tego niestety sprowadza się ubrany w felieton apel do nowych emerytów – apel o trwanie w pracy, który prof. Magdalena Środa opublikowała 7 stycznia na łamach „Gazety Wyborczej”. Znana filozofka traktuje masowe przechodzenie Polaków na emerytury jako przykład swoistego egoizmu, niedbanie o los przyszłych pokoleń. Ubolewa nad niską aktywnością Polaków i brakiem społeczeństwa obywatelskiego, pocieszając się tylko działalnością Jerzego Owsiaka i Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy.
Apelowanie do obywateli, aby w trosce o budżet państwa nie przechodzili na należne im emerytury, aby kolejny raz brali na swoje barki oszczędności budżetowe, to pomysł niemający nic wspólnego z solidarnością czy dbałością o interes przyszłych pokoleń. W roku 2009 budżet państwa skurczy się o 35 mld zł. Na nowych stawkach podatku dochodowego od osób fizycznych, kosztujących budżet 8 mld zł, zyskają najbogatsi. Budżet będzie mniejszy także o 19,9 mld zł, które pochłonie obniżka składki emerytalno-rentowej, na której znowu zyskują najlepiej zarabiający. 5,4 mld zł to cena ulgi prorodzinnej, na której – w takiej konstrukcji prawnej, która wyklucza rolników i osoby nieposiadające dochodu – zyskują mający średnie i wysokie zarobki. Nasze państwo jedną ręką oszczędza na emeryturach osób pracujących w szczególnie trudnych warunkach, a drugą robi szczodre prezenty najbogatszym Polakom. W tym kontekście apele prof. Środy nijak się nie mają do postawy patriotycznej i solidarnościowej. Solidarność nie polega na tym, że słabsi mają składać się na to, co dostaną silniejsi.
Społeczeństwo obywatelskie, nad brakiem którego pochyla się Magdalena Środa, nie powstanie samo. Zamknięty system polityczny, ordynacja wyborcza konserwująca obecny układ sił w parlamencie, niewystarczające instrumenty demokracji bezpośredniej i semibezpośredniej, szczególnie na poziomie samorządu – nie mogą być otoczeniem, w którym ludzie podejmują inicjatywę polityczną. Grudniowe badanie CBOS pokazuje, że co trzeci Polak i Polka czują się lekceważeni przez władze. Co gorsza, 20 lat polskiej demokracji nie zmieniło tego stanu rzeczy. W badaniach w 1989 r. identyczny odsetek przyznał, że czuje się lekceważony. Trudno także mówić o społeczeństwie obywatelskim w kraju, w którym obywatele mają podstawy, by nie ufać państwu. Dzikie eksmisje, także na bruk, represje za działalność związkową i fakt, że ciągle ponad połowa wyroków sądów pracy nie jest wykonywana, skutecznie zabijają entuzjazm i energię, bez których nie ma żadnej działalności społecznej.
Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy warta jest najwyższego uznania, bo uczy bezinteresownej pracy dla innych. Zdrowie Polaków nie może jednak zależeć od tego, czy w tym roku publiczna kwesta pozwoli na ratowanie życia, czy nie. System opieki zdrowotnej musi być organizowany przez państwo i finansowany z podatków. Gdyby Polska wydawała rocznie na ochronę zdrowia 8% PKB, byłoby to 100 mld zł. Dla porównania – Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy zebrała w tym roku około 33 mln zł. Trudno te kwoty w jakikolwiek sposób ze sobą zestawiać. Każda społeczna inicjatywa wspierająca ochronę zdrowia jest wartościowa, ale wiara, że działania charytatywne mogą zastąpić państwo w spełnianiu jego obowiązków wobec obywateli, jest szkodliwą naiwnością.
Polacy powoli przestają być jednym społeczeństwem, grupą, którą łączą identyczne aspiracje, problemy i potrzeby. Przyczynia się do tego postępujące rozwarstwienie społeczne, komercjalizacja przestrzeni publicznej, które są oczywistym następstwem neoliberalnego modelu przemian opartego na egoizmie i rozrywaniu więzów społecznych. Polska wymaga ogromnego przeobrażenia i to o nie trzeba apelować, a nie namawiać Polki i Polaków do rezygnowania z przejścia na emeryturę po latach pracy.

Autor jest działaczem Młodych Socjalistów.

DIALOG – KOMPROMIS – POROZUMIENIE

Konferencja z okazji 20. rocznicy rozpoczęcia obrad Okrągłego Stołu

5 lutego 2009 r. godz. 11.00-18.00Sala Kolumnowa Sejmu RP

Centrum Politycznych Analiz, niezależny think tank, pracujący nad programem „Projekt dla Polski”, organizuje konferencję DIALOG – KOMPROMIS – POROZUMIENIE, inspirowaną 20. rocznicą Okrągłego Stołu. Niezależnie od różnych ocen zawartego przy Okrągłym Stole porozumienia był to prototyp rozwiązywania konfliktów społecznych w drodze porozumień. Jednocześnie torując drogę pokojowej przemianie systemu społeczno-politycznego, zainicjował proces transformacji całego regionu, przyczyniając się w ten sposób do likwidacji zimnej wojny.
Prof. Janusz Reykowski, Przewodniczący Rady Programowej Centrum Politycznych Analiz

Program konferencji

Uczestnicy konferencji: Uczestnicy Okrągłego Stołu i towarzyszący im eksperci, kierownictwa partii politycznych w Sejmie, historycy, politologowie, którzy zajmowali się zbliżoną tematyką, posłowie na Sejm, dziennikarze.

– Otwarcie Konferencji – Marszałek Sejmu RP Bronisław Komorowski, Wicemarszałek Sejmu RP Jerzy Szmajdziński
– Sesja I – Trudna droga do Okrągłego Stołu: Jak kształtowało się przekonanie o konieczności porozumienia między stronami?
Uczestniczą: Stanisław Ciosek, Władysław Frasyniuk, Andrzej Stelmachowski. Prowadzi: Henryk Samsonowicz.
– Sesja II – Mechanizm osiągania porozumień w warunkach głębokiego konfliktu – filozofia Okrągłego Stołu
Uczestniczą: Adam Michnik, Janusz Reykowski. Komentarz: Andrzej Garlicki. Prowadzi: Jerzy Wiatr.
– Sesja III – Filozofia Okrągłego Stołu a praktyka budowy demokracji w III RP
Uczestniczą: Tadeusz Mazowiecki, Aleksander Kwaśniewski. Komentarz: Andrzej Friszke. Prowadzi: Stanisław Gebethner.
– Sesja IV – Czy filozofia Okrągłego Stołu może mieć znaczenie dla podwyższenia jakości demokracji?
Uczestniczą: Zbigniew Bujak, Paweł Kowal, Grzegorz Napieralski, Józef Pinior, Paweł Zalewski. Prowadzi: Janusz Grzelak.
– Sesja V – Czy idee porozumień można wprowadzić do polskiego życia publicznego?
Uczestniczą: przewodniczący klubów parlamentarnych lub osoby przez nie delegowane.

Wydanie: 4/2009

Kategorie: Opinie

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy