Czy zostawią nas na peronie?

Czy zostawią nas na peronie?

Zamiast być jednym z liderów w Europie, liczymy na to, że jakiś Orbán obroni nas przed sankcjami. Polski rząd był nastawiony na pewną grę. Na ogrywanie Francji i Niemiec. Co z tego wyszło? – zastanawia się były premier Włodzimierz Cimoszewicz. I dodaje: – Waszczykowski zdumiał obserwatorów absolutnie bezmyślną, bezsensowną deklaracją o priorytetowym, strategicznym partnerstwie z Wielką Brytanią. On, pani premier, pan prezydent zachowali się jak krańcowi, krótkowzroczni durnie. W wypowiedziach Kissingera czy Brzezińskiego są sugestie, że Ameryka musi szukać porozumienia z Chinami i z Rosją. Czy rządzący zrozumieli, co z tego wynika?

Cały tekst można przeczytać w Przeglądzie” nr 52/2016, dostępnym także w wydaniu elektronicznym.

Kategorie Wywiady

Komentarze

  1. neoarch
    neoarch 27 grudnia, 2016, 18:33

    To mi się nie podoba, że rządzący niegdyś premier Cimoszewicz przyznaje, iż zachował się jak krótkowzroczny dureń. Proszę pana premiera Cimoszewicza, głowa do góry, może uda się jeszcze pańską partię SLD wyciągnąć z niebytu, do którego i pan ją wepchnął…

    Odpowiedz na ten komentarz

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy