100 najbardziej wpływowych Polaków

100 najbardziej wpływowych Polaków

Kto jest najbardziej wpływowym człowiekiem w Polsce?

Po raz siódmy „Przegląd” przygotował listę stu najbardziej wpływowych Polaków. I po raz siódmy wyjaśniamy, jak lista powstawała, według jakich zasad próbowaliśmy ją tworzyć. Bo wpływ to pojęcie znacznie szersze niż władza, niż stanowisko. Po prostu – w państwach demokratycznych władza jest rozproszona, jakąś jej część mają rządzący, ale przecież nie działają oni w próżni. Ograniczają ich przepisy prawa, tzw. warunki obiektywne, np. jakość administracji i przywileje poszczególnych grup, ograniczają ich także opozycja, media, koła opiniotwórcze, siła biznesu, wreszcie – własne zaplecze polityczne. Każdy z tych ośrodków, każda z tych osób coś może, a jednocześnie sama jest zależna od innych. Polityka nie jest więc, jak to sobie wyobraża większość Polaków, prostym wydawaniem rozkazów. Jest skomplikowaną grą, z setkami uwarunkowań.
Przygotowując naszą listę, jak co roku, przeprowadziliśmy dziesiątki rozmów z ludźmi polityki, biznesu, znającymi mechanizmy władzy, jej kuchnię, wiedzącymi, kto ile może. Te rozmowy pomagały nam w „zważeniu” poszczególnych osób, co na pewno było zabiegiem subiektywnym – bo jak porównać siłę pełnionego urzędu z siłą pieniędzy czy siłą charyzmy? Jak ułożyć mapę wpływów w sytuacji, kiedy zmienia się ona niemal każdego dnia?
Gdy podobną listę układaliśmy rok temu, wydawało się nam, że w roku 2007 czekać nas będzie prosta praca, bo układ rządowy okrzepnie, ostatecznie się ukształtuje. Częściowo tak się stało. Mamy rządzącą koalicję, a przede wszystkim mamy układ rządzący, zdecydowanie dominujący – nikt w III RP nie miał w swych rękach tyle władzy, ile ma dziś Jarosław Kaczyński. Więcej – nigdy przepaść między pierwszym na liście a następnym nie była tak duża, co postanowiliśmy podkreślić, zostawiając między liderem a resztą wakat.
Ten hierarchiczny stan i ułatwiał nam budowanie naszej listy, i utrudniał zarazem. Ułatwiał – bo wiadomo było, że władza zbudowana jest na sposób dworski, i kto bliżej braci Kaczyńskich, ten więcej może. Utrudniał – bo jak przewidzieć, kto w łaskach, a kto w niełaskach premiera? Jak oceniać sfery, które są poza zasięgiem zainteresowań Jarosława Kaczyńskiego, np. gospodarkę, albo poza zasięgiem jego woli – jak niektóre samorządy?
Te dylematy określają kształt tegorocznej listy.

2007 (2006) (2005) (2004) (2003) (2002)

  1. (1) (7) (24) (31) (47)
    Jarosław Kaczyński
    Nadprezydent. W III Rzeczypospolitej nikt nie miał więcej władzy niż on. Od ponad roku polska polityka kręci się wokół niego, więc jest taka jak on sam – pełna awantur, wciąż nowych, kolejnych wojen na górze, kolejnych obelg, wrogów, no i absolutnie nieprzewidywalna. Najważniejsi politycy PiS z telewizji dowiadują się, że za chwilę zwolniony zostanie premier albo szef MSW. A także kto jest aktualnie wrogiem, a kto przyjacielem. Jak długo? Ten wehikuł kręcić się może tylko wtedy, kiedy napędzana jest machina strachu, kiedy wszyscy zaczynają się bać. LPR i Samoobrona wcześniejszych wyborów, ministrowie – dymisji, opozycja – prokuratorskich rajdów. Ta spirala nie ma końca, aż do momentu, kiedy strach minie. A minie?
  2. ———————-
  3. (2) (7) (24) (31) (47)
    Lech Kaczyński
    Prezydent RP. Przez minione miesiące potwierdzał opinię, że jest dodatkiem do brata Jarosława. Podobno sympatyczniejszym od niego, ale – mimo prezydenckich insygniów – mniej ważnym. Kancelaria Prezydenta RP nie jest żadnym ośrodkiem politycznych inicjatyw, nic tu nie dzieje się ważnego. Co widać w sondażach – w których Lech Kaczyński wypada jako najgorszy prezydent w III RP.
  4. (15) (-) (-) (-) (-)
    Adam Lipiński
    Sekretarz stanu w Kancelarii Premiera i szef zespołu doradców. Zaufany człowiek Kaczyńskich, był przy nich w czasach ich największego upadku. Prowadził tygodnik „Nowe Państwo”, które nie tylko było quasi-organem Kaczyńskich, ale również kuźnią dziennikarskich kadr polskiej prawicy. Tam wyrośli komentatorzy polityczni mediów drukowanych i elektronicznych, co widać i słychać.
  5. (5) (-) (-) (-) (-)
    Ludwik Dorn
    Już nie jest szefem MSWiA, na pociechę Kaczyńscy zostawili mu stanowisko wicepremiera. I 15 „bardzo ważnych” zadań, typu informatyzacja kraju czy sprawa rurociągu północnego. Czyli lancię, sekretarkę i BOR-owców niespuszczających z niego oka. A to po to, by nie zaczął za dużo opowiadać.
  6. (-) (-) (-) (-) (-)
    Jadwiga i Maria Kaczyńskie
    Pani Jadwiga jest matką dwóch najważniejszych osób w państwie, pani Maria – żoną prezydenta. Kaczyńscy wielokrotnie deklarowali swoje przywiązanie do życia rodzinnego, do rodzinnych obiadów, kolacji, spotkań, podczas których omawia się najważniejsze sprawy. Obie panie w nich uczestniczą, a że interesują się sprawami publicznymi, służą radami i podpowiedziami. Także kadrowymi.
  7. (nie był klasyfikowany)
    abp Józef Kowalczyk
    Nuncjusz papieski. Po śmierci Jana Pawła II jego rola wzrosła, bo straciła na znaczeniu polska grupa w Watykanie. Jedni mówią, że jest na wylocie, inni, że Benedykt XVI polega na jego opinii w sprawach polskich. Ale jedni i drudzy przyznają, że to u niego zapadają najważniejsze decyzje dotyczące spraw kadrowych w polskim Kościele.
  8. (9) (60) (49) (21)(39)
    Tadeusz Rydzyk
    Był tubą rządu, ale teraz tubą jest telewizja Wildsteina. I parę mniejszych tubek typu publiczne radio czy gazeta „Dziennik”, więc zapotrzebowanie na Rydzyka jest u Kaczyńskich mniejsze. On o tym wie. Ale też ma małe pole manewru, bo jaki inny układ może zbudować? Z drugiej strony, wie, że bez jego poparcia tego rządu by nie było. Kaczyńscy wiszą na moherowym elektoracie i wcale mu go nie zabrali, to Ojciec Dyrektor sprawuje nad nim swój rząd. To czyni go najważniejszym partnerem rządu.
  9. (21) (-) (-) (-) (-)
    Przemysław Gosiewski
    Wierny żołnierz Kaczyńskich, jeden z niewielu, którzy byli przy nich w najgorszych dla nich czasach. Dziś pilnuje prac rządu jako sekretarz Komitetu Rady Ministrów. Czyli jako człowiek decydujący, które projekty ustaw i kiedy trafiają pod obrady rządu. No i pilnuje tempa prac ministerstw. Więc prawie rządzi. O czym mogliśmy się przekonać naocznie, gdy zobaczyliśmy, jak pociągi InterCity zatrzymują się we Włoszczowie.
  10. (18) (-) (-) (-) (-)
    Zbigniew Ziobro
    Minister sprawiedliwości i prokurator generalny. Każdego dnia pyta w ministerstwie, czy są fajerwerki, i od razu organizuje konferencję prasową. Wielka nadzieja Kaczyńskich, teraz to on jest trzecim bliźniakiem, jemu świeci zielone światło. Jego ludzie kierują dziś nie tylko Ministerstwem Sprawiedliwości i prokuraturą, ale również ABW, Ministerstwem Spraw Wewnętrznych i policją. I mają proste zadanie: łapać i aresztować. To już się zaczęło.
  11. (8) (10) (5) (18) (14)
    Ryszard Krauze
    Jeden z najbogatszych Polaków, jego majątek oceniany jest na 2,5 mld zł. Duża kasa, która dobrze się schowała. Rzadziej jako Prokom, częściej pod innymi szyldami, Krauze rozwija swoje imperium. Jego firmy podpisały w ostatnim czasie kilka ważnych kontraktów. Kupił złoża w Kazachstanie, rosną notowania Biotonu. No i wciąż aktualne są słowa Lecha Kaczyńskiego, że to najlepszy z polskich oligarchów.
  12. (-) (-) (-) (-) (-)
    Grzegorz Bierecki
    Prezes zarządu tzw. krajówki Spółdzielczej Kasy Oszczędnościowo-Kredytowej (SKOK). Praktycznie nieusuwalny. Zaczynał jako dyrektor w związku „Solidarność”, dziś milioner. SKOK-i obracają oszczędnościami 1,5 mln Polaków i kilkoma miliardami złotych. Związane są z PiS, jednym z inicjatorów ich powstania był Lech Kaczyński, wówczas wiceprzewodniczący „Solidarności”. Kilku posłów PiS to byli pracownicy SKOK-ów, inni to pożyczkobiorcy. Więc to oczko w głowie PiS.
  13. (3) (-) (-) (-) (-)
    Abp Stanisław Dziwisz
    Arcybiskup krakowski, przez lata najbliższy współpracownik i przyjaciel Jana Pawła II. To miało dać mu siłę, jako osoby wypełniającej papieski testament. I dało, ale nie na tyle, by mógł zapanować nad polskim Kościołem. Rozdzieranym, z jednej strony, przez ks. Rydzyka, z drugiej, przez lobby lustratorów. I przez polityków, mówiących o sobie, że są przyjaciółmi Kościoła.
  14. (24) (-) (-) (-) (-)
    Janusz Kurtyka
    Prezes IPN. Władca teczek. W roku 2005 teczki to była polityczna amunicja. A w roku 2006 jeszcze bardziej. Teczkami w ostatnim roku załatwiano wszystkich, rozwiązywano wszystkie problemy. Polityczne, kościelne, towarzyskie. Kto podskoczył, tego kwitami SB i już.
  15. (10) (-) (-) (-) (-)
    Marek Jurek
    Marszałek Sejmu. Nazwa tej funkcji w zestawieniu z jego osobą brzmi ironicznie, bo bliższe prawdy byłoby, gdybyśmy Marka Jurka nazywali nie marszałkiem, ale sierżantem Sejmu. Bo zachowuje się jak wierny podoficer Kaczyńskich.
  16. (6) (1) (1) (1) (1)
    Aleksander Kwaśniewski
    Niby go nie ma, ale jest. Każda plotka o jego powrocie do polityki powoduje trzęsienie ziemi w PiS, natychmiast zbierają się sztaby i publikowane są „dające odpór” artykuły. Dla Kaczyńskich sprawa jest jasna – tylko Kwaśniewski mógłby zebrać nieruchawą opozycję i zagrozić ich władzy.
  17. (45) (-) (-) (-) (-)
    Wojciech Jasiński
    Minister skarbu. Zaufany Kaczyńskich. Realizuje ich politykę w spółkach skarbu państwa. Główny kadrowy PiS. To on przeprowadził operację ośmieszenia Marcinkiewicza. Najpierw Kaczyńscy obiecali mu prezesurę w PKO BP, a potem Jasiński ogłosił konkurs. Niby formalność, ale ta formalność, te przesłuchania, te etapy Marcinkiewicza załatwiły.
  18. (16) (-) (-) (-) (-)
    Adam Bielan
    On i Michał Kamiński to dwaj spin doctorzy w sztabie Kaczyńskich. Czyli ludzie od polityki medialnej. Dobrze to robią, Kaczyńscy wciąż nas czymś absorbują, mają inicjatywę. Bielan ma stały dostęp do premiera, a premier słucha jego rad. Eurodeputowany. Teraz został wiceprzewodniczącym (jednym z kilkunastu) Parlamentu Europejskiego, więc musi częściej bywać w Brukseli.
  19. (17) (-) (-) (-) (-)
    Michał Kamiński
    Nominalnie eurodeputowany. De facto sztabowiec Kaczyńskich, spin doctor na czasy kampanii wyborczych. Mniej poukładany od Bielana, ale chętniej od niego wchodzący w sprawy kadrowe.
  20. (29) (-) (-) (-) (-)
    Janusz Kaczmarek
    Był zastępcą prokuratora generalnego, czyli Zbigniewa Ziobry, i jego prawą ręką. Teraz jest ministrem spraw wewnętrznych i administracji. Rządzi policją. On i Ziobro to obecni frontmani ekipy Kaczyńskich. Mają łapać i wsadzać. Kaczyńscy wierzą, że tymi metodami odzyskają popularność i zastraszą opozycję.
  21. (13) (13) (21) (-) (-)
    Donald Tusk
    Rok minął mu na dreptaniu w miejscu. Na utarczkach słownych z Kaczyńskim i na pacyfikowaniu Rokity. Nie dostrzegliśmy więc, że pięknie wygrał wybory samorządowe. I że gdyby dziś odbyły się wybory parlamentarne, to władza spadłaby Platformie do fartuszka. Ale wyborów nie ma, więc dalej musi robić to, co do tej pory: tak grać, by PO była główną siłą opozycji, krytykować Kaczyńskich, szarpać się z Rokitą, no i pilnować się, bo pół PiS na niego poluje.
  22. (-) (-) (-) (-) (-)
    Antoni Macierewicz
    Likwidator WSI, szef Kontrwywiadu Wojskowego. Już miało być po nim, tymczasem Kaczyńscy wstawili go do gry. Autor raportu o likwidacji WSI. Ten raport miał być bombą, która rozerwie III RP na strzępy, pokaże ten rzekomy „układ”, który rządził Polską. Tymczasem wyszedł publicystyczny zbiór, zawierający opis kilku afer, prawdziwych lub domniemanych, z udziałem oficerów WSI. Niewiele mu więc wyszło, ale wystarczająco, by kilkadziesiąt osób, których nazwiska ujawnił, trwale zniesławić.
  23. (-) (-) (-) (-) (-)
    Aleksander Szczygło
    Minister obrony narodowej, wcześniej szef Kancelarii Prezydenta. Z Kaczyńskimi związany na dobre i na złe, już od kilkunastu lat. Szczygło, po objęciu fotela szefa MON, zapowiedział, że właśnie następuje koniec kohabitacji. To znaczy, że koniec „współzamieszkiwania” PiS-owskiego rządu z urzędnikami i funkcjonariuszami, którzy swą karierę zaczynali przed 1989 r. To są wrogowie PiS, których należy odstrzelić. Drżyjcie generałowie!
  24. (7) (3) (3) (3) (3)
    KARD. Józef Glemp
    Najlepszą swą polityczną mowę wygłosił w archikatedrze św. Jana, kiedy dowiedział się, że Stanisław Wielgus nie będzie metropolitą warszawskim. Kiedy zobaczył, jak Kościół wymyka mu się z rąk, jak przechodzi do defensywy, jak kończy się pewna epoka.
  25. (41) (-) (-) (-) (-)
    Sławomir Skrzypek
    Prezes Narodowego Banku Polskiego. Następca Leszka Balcerowicza. Z wykształcenia inżynier od budowy mostów kolejowych. Pracował w NIK, gdzie poznał Lecha Kaczyńskiego. Potem był wiceprezydentem Warszawy (za Kaczyńskiego), później wiceprezesem PKO BP (bo prezesem, z powodu braku wymaganego doświadczenia, być nie mógł). A teraz Kaczyńscy rzucili go na NBP.
  26. (98) (-) (-) (-) (-)
    Mariusz Kamiński
    Kolejny człowiek od pilnowania porządku. Szef Centralnego Biura Antykorupcyjnego. Człowiek skromnej postury, ale chce być groźny. Więc urządził show – zamaskowani policjanci, z bronią w ręku, wyprowadzili ze szpitala skutego kajdankami lekarza. Na oczach zdumionych pacjentów i przed kamerami. To jest ten pomysł na służbę zdrowia. I w ogóle pomysł PiS na polityczne problemy i niepokorne grupy społeczne.
  27. (-) (-) (-) (-) (-)
    ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski
    Lustrator Kościoła. To raczej meteor, ale przecież w minionych miesiącach wywarł na polski Kościół olbrzymi wpływ. Wspierany przez Jarosława Kaczyńskiego i prawicowych dziennikarzy najpierw postawił Kościół na krawędzi kompromitacji, a potem zmusił do samolustracji. Teraz ukazać ma się jego książka o księżach agentach w diecezji krakowskiej. I to chyba będzie finał. Swoje zrobił.
  28. (-) (-) (-) (-) (-)
    Marek Kuchciński
    Przewodniczący klubu parlamentarnego PiS. Odpowiada za pracę posłów PiS, za przepychanie jednych ustaw, a hamowanie innych, czyli dyryguje tym całym sejmowym ruchem, no i za medialną stronę partii, co czyni w stylu lekko PRL-owskim. Ale Kaczyńscy mu ufają, i to wystarcza.
  29. (14) (12) (33) (46) (25)
    Mariusz i Piotr Walterowie, Piotr Wejchert
    Główni gracze na rynku mediów. Biznesowo idzie im wspaniale, ich stacje rozwijają się i przynoszą zyski. Przychody grupy wzrosły w 2006 r. o jedną trzecią i wyniosły 1,16 mld zł, a zysk netto 259 mln zł. A dziennikarze TVN wygrywają wszystkie plebiscyty. Ale czarne chmury już się zbierają. PiS nie podoba się, że dziennikarze TVN podśmiewają się z rządu. Więc PiS-owcy, i politycy, i dziennikarze, przylepiają tej stacji łatkę antyrządowej, a Macierewicz mówi, że to WSI. Ale to pół biedy – gorzej, że prawica pracuje nad tym, by stacji szybko wyrosła konkurencja. Rupert Murdoch jest w TV Puls, a Axel Springer w Polsacie. To są te hufce, które mają wypchnąć z mediów liberałów. Uda się im?
  30. (31) (-) (-) (-) (-)
    Piotr Naimski
    Sekretarz stanu w Ministerstwie Gospodarki i najważniejsza w tym resorcie osoba. Z Kaczyńskimi zna się od 30 lat, są na stopie przyjacielskiej. Rozgrywa sprawy spółek – PGNiG i sektora paliwowego. Z przytupem. Wiele krzyczy o konieczności dywersyfikacji dostaw polskiego gazu, o tym, żeby kupować go z różnych źródeł. A rzeczywistość jest taka, że Polska właśnie zrezygnowała z kupowania gazu duńskiego, więc jedyny zagraniczny gaz, jaki mamy, to gaz rosyjski.
  31. (26) (83) (-) (-) (-)
    Zyta Gilowska
    Wicepremier, minister finansów. Niby to fotel Balcerowicza, Kołodki i Belki, ale ona w nim się nie znajduje. Przetrąciła ją rozprawa lustracyjna. Ministerstwo Finansów za jej kadencji jest bierne, niewiele inicjuje. Jeszcze parę lat temu było to centrum rządzenia, dziś to kasa, z której bierze się pieniądze.
  32. (22) (-) (-) (-) (-)
    Zbigniew Wassermann
    Minister koordynator ds. służb specjalnych. Jeszcze rok temu opowiadał, że walczy z „układem ludzi władzy, biznesu, mafii i służb specjalnych”. I że dlatego tak go zwalczają. Przyrównywał się do ks. Popiełuszki. Ale układu ani widu, ani słychu, więc trochę się uspokoił. A może po prostu w cieniu Macierewicza niewiele widać?
  33. (12) (-) (-) (-) (-)
    Maciej Łopiński
    Rzecznik prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Zna się z prezydentem jeszcze z czasów działalności podziemnej. Pełni kilka funkcji jednocześnie – jest doradcą Kaczyńskiego, odpowiada za jego image, jest jego rzecznikiem i obrońcą. We wszystkich tych rolach nie wykracza poza przeciętność.
  34. (23) (57) (28) (51) (37)
    Andrzej Lepper
    Lider Samoobrony. Wicepremier i minister rolnictwa. Z barykady wszedł na prawdziwe salony. I co? Jego siłą jest prosty fakt, że bez niego i 46 posłów Samoobrony Kaczyńscy by nie rządzili. Muszą więc się z nim układać. Jako minister rolnictwa kształtuje politykę rolną, ma oko na unijne miliardy, które będą szły na polską wieś, kontroluje agencje powołane do obsługi rolnictwa. To kawał władzy i pieniędzy. A słabe punkty? Każdy je widzi – media jeżdżą po nim bez litości, on sam musi pilnować, by klub mu nie pękł. Wielkiej radości z tego rządzenia zatem nie ma.
  35. (34) (-) (-) (-) (-)
    Witold Marczuk
    Szef Służby Wywiadu Wojskowego. Organizuje ją na bazie rozwiązanych WSI. Czyli z pozytywnie zweryfikowanych oficerów, wzmacnianych ochotnikami – z BOR czy ze straży miejskiej. Wierny człowiek Kaczyńskich od tzw. spraw siłowych. Wcześniej był trzy razy szefem GIC (policji celnej), z miernym zresztą powodzeniem, szefem Biura Kontroli TVP za czasów Wiesława Walendziaka i szefem straży miejskiej w Warszawie (gdy Lech Kaczyński był prezydentem stolicy). Po wyborach był szefem Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Teraz rzucono go na wojsko.
  36. (74) (36) (39) (34) (32)
    Danuta Hübner
    Komisarz Unii Europejskiej ds. polityki regionalnej. Co prawda pracuje w Brukseli i ma reprezentować interesy Unii jako całości, a nie jednego państwa, ale jej decyzje także wpływają na sytuację w Polsce. Pomaga polskim samorządowcom w przebijaniu się przez unijne procedury, przypomina rządzącym w Polsce, że nasza biurokracja tworzy większe bariery w pozyskiwaniu środków unijnych niż ta w Brukseli.
  37. (20) (-) (-) (-) (-)
    Bogdan Borusewicz
    Marszałek Senatu. Na pewno polityk samodzielny i z charakterem, czego przecież nie można powiedzieć o marszałku Sejmu, Marku Jurku. Ale mało go słychać, jakby nie chciał zbyt głośno mówić tego, co myśli. Coś go hamuje. Chyba nie obawa, że PiS go odwoła?
  38. (38) (31) (41) (48) (42)
    Zygmunt Solorz
    Właściciel Telewizji Polsat, gracz giełdowy. Ma Towarzystwo Emerytalne Polsat SA, Invest-Bank, gra w Elektrimie. Szczypią go PiS-owcy za Tomasza Lisa, który Kaczyńskich się nie boi. Ogłaszali więc już, że był agentem, a jego współpracownik działał w WSI. Solorz dał sobie z tym radę, ale chyba powoli zaczyna mieć dość. Sprzedał 25,1% Polsatu koncernowi Axel Springer, wygląda, jakby powoli chciał się wycofać z interesu. Z dobrymi pieniędzmi. Kogoś to dziwi?
  39. (75) (-) (-) (-) (-)
    Grażyna Gęsicka
    Minister rozwoju regionalnego. Płyną do Polski z Unii miliardy, w latach 2007-
    -2013 będzie to 67 mld euro, a ona tym ruchem kieruje. Uprościła ustawę o zamówieniach publicznych, zmieniła kilkadziesiąt rozporządzeń, wszystko po to, by pieniądze płynęły szybciej i celniej. Ma głowę na karku.
  40. (19) (-) (-) (-) (-)
    Andrzej Urbański
    Doradca prezydenta RP. Był już szefem Kancelarii Prezydenta, ale wyleciał z niej, bo okazało się, że kiedyś miał firmę z działaczem SLD. Teraz wrócił. Ma polityczny talent, jest przez Lecha Kaczyńskiego słuchany. Nie powiedział ostatniego słowa. W tym układzie kadrowym może jeszcze odegrać większą rolę.
  41. (-) (61) (9) (5) (6)
    Adam Michnik
    Nawet gdyby schował się w mysiej dziurze, to i tak będą go stamtąd wyciągać. W opinii Kaczyńskich i prawicowych dziennikarzy uosobienie całego zła III RP. To jest ich obsesja. Atakując go, siłą rzeczy wciągają go na scenę, czynią punktem odniesienia. Polska Michnika kontra Polska Kaczyńskich – to jest ten wybór, przed którym nas stawiają. Obywatelu, wybieraj!
  42. (52) (9) (89) (78) (-)
    Roman Giertych
    Lider Ligi Polskich Rodzin. Wicepremier, minister edukacji. Nieszczęście polskiej oświaty, którą atakuje chaotycznymi pomysłami. Najpierw więc ogłasza amnestię maturalną, a potem woła: „Zero tolerancji!”. Jako ważny koalicjant PiS wpycha wszędzie swoich ludzi. Ale traktowany jest z góry.
  43. (-) (-) (-) (-) (-)
    Jolanta Szczypińska
    Posłanka PiS. Ważna jest od lipca, kiedy to przez media przetoczyła się fala spekulacji, że łączy ją z Jarosławem Kaczyńskim coś więcej niż przyjaźń i że niedługo zawrą związek małżeński. Premier tym pogłoskom zaprzeczył, ona raczej nie. Wiemy zatem jedno – małżeństwem nie będą, ale premier posłankę lubi. A w PiS to wielki atut.
  44. (40) (-) (-) (-) (-)
    Władysław Stasiak
    Szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego. Zaufany człowiek Lecha Kaczyńskiego, wcześniej, w czasach jego warszawskiej prezydentury, był wiceprezydentem miasta i odpowiadał za sprawy bezpieczeństwa. Potem był wiceministrem spraw wewnętrznych odpowiedzialnym za sprawy policji. Teraz szefuje BBN, które w pomysłach Kaczyńskich ma być mocniejszą niż obecnie instytucją, jednym z filarów silnej prezydentury.
  45. (-) (-) (-) (-) (-)
    Elżbieta Kruk
    Szefowa Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji. Osoba najwyższego zaufania w PiS. Była szefową gabinetu politycznego Lecha Kaczyńskiego, gdy ten był ministrem sprawiedliwości. Potem, gdy PiS wygrało wybory, najpierw Kaczyński skierował ją do sejmowej Komisji ds. Służb Specjalnych. I dopiero stamtąd rzucił ja na media. Pilnuje tu interesów PiS. Media publiczne są już PiS-owskie od roku, teraz dobiera się więc do mediów prywatnych. To może być ciekawa rozgrywka.
  46. (-) (-) (-) (-) (-)
    Bronisław Wildstein
    Prezes telewizji publicznej z namaszczenia Jarosława Kaczyńskiego. Ma trzy programy plus Polonię, plus kanały tematyczne. To gigantyczna siła rażenia. Przerobił TVP na telewizję PiS-owską, w której nie ma już misji, za to jest „Misja specjalna”. Tak upartyjnionej i niemądrej telewizji jeszcze nie oglądaliśmy. Nic więc dziwnego, że spada mu oglądalność, że nowych dziennikarzy TVP omijają nagrody, że TVP zaczyna mieć kłopoty finansowe. Okazało się, że jego przyjście do TVP miało strategiczne znaczenie – telewizja publiczna oddała chyba już nieodwołalnie pole telewizjom prywatnym.
  47. (39) (101) (-) (-) (55)
    Zbigniew Religa
    Minister zdrowia. Jeden z najpopularniejszych polityków w Polsce, Kaczyńscy co tydzień powinni dawać na mszę, że chce mu się być u nich ministrem, bo załatwia im w ten sposób spokój w jednym z najwrażliwszych segmentów. Choć, zdaje się, urok Religi powoli mija, lekarze i pielęgniarki przebąkują o strajku, pieniędzy, które rząd rzucił na oddłużenie szpitali, też nie starcza. Przed ministrem ciężkie więc czasy, a wojna z lekarzami, którą wydał rząd, też pewnie mu sytuacji nie ułatwi.
  48. (-) (-) (-) (-) (-)
    Hanna Gronkiewicz-Waltz
    Dostała beczkę miodu z łyżką dziegciu. Pięknie wygrała wybory prezydenckie w Warszawie, nie powtórzyła błędu Tuska, który bał się prosić lewicę o pomoc. Zdobyła zatem fotel prezydenta, a Kaczyńscy zadrżeli, że zaraz wyciągnie na światło dzienne ich wszystkie zaniedbania. Zaraz więc odpowiedzieli kontratakiem, ponieważ spóźniła się z deklaracją majątkową męża, chcą wprowadzać do Warszawy komisarza. I to przynajmniej na pół roku. Więc czekają ją jeszcze ciężkie batalie. Ma pecha? Ależ skąd, po prostu tacy są Kaczyńscy. Spokoju z nimi nie będzie.
  49. (73) (89) (27) (26) (26)
    Abp Sławoj Leszek Głódź
    Arcybiskup prawobrzeżnej Warszawy. Z ramienia Episkopatu opiekuje się Radiem Maryja, patron polityczny koalicji PiS-Samoobrona-LPR. To on, po wyrzuceniu Leppera z rządu, zabiegał (skutecznie) o jego powrót. Dobrze rozegrał sprawę Wielgusa – broniąc biskupa, nie unikając polemiki w mediach, zyskał sympatię wielu duchownych.
  50. (95) (-) (-) (-) (-)
    Roman Kluska
    Jeden z ulubionych biznesmenów premiera, jego doradca. Przewodnik Kaczyńskich po świecie biznesu. Oni mu ufają, a on opracował dla nich program (tzw. pakiet Kluski), który ma pomóc średniemu i małemu biznesowi w kraju. Szkoda fatygi – PiS mając do wyboru wolność gospodarczą i kontrole, zawsze wybierze kontrole.
  51. (25) (-) (-) (-) (-)
    Piotr Woźniak
    Minister gospodarki. Ciągle mówi się, że za chwilę Kaczyński go wyrzuci, a on ciągle jest. Postać ważna, bo nadzoruje największe firmy państwowe. W sprawach dotyczących zarówno ich kadr (ach, te zarządy i rady nadzorcze), jak i strategii działania. Zbyt dużo wie, by wyrzucić go jednym ruchem długopisu. Więc jeśli odejdzie, to tam, gdzie będzie chciał.
  52. (32) (-) (-) (-) (-)
    Roman Karkosik
    Gracz giełdowy. Co kupi, to robi złoty interes, więc pół giełdy śledzi każdy jego ruch. Jego spółki są warte ponad 3 mld zł. A on sam, przezornie, unika polityki i nie pcha się na afisz. Ale i tak ma na głowie prokuraturę i Komisję Nadzoru Finansowego.
  53. (63) (-) (-) (-) (-)
    Jan Szyszko
    Minister ochrony środowiska. Zasłynął z tego, że chce puścić obwodnicę Augustowa przez Rospudę. I z tego, że przeniósł obwodnicę Wesołej o parę kilometrów, żeby nie przebiegała koło jego domu. Ma dobre dojścia do Kaczyńskich, jeszcze z czasów PC, i to powoduje, że jest kimś więcej niż tylko prostym ministrem od lasów. To on nadzorował operację przejęcia przez prawicę Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska, a także Banku Ochrony Środowiska. Bardziej gracz niż ekolog.
  54. (-) (-) (-) (-) (-)
    Bogdan Święczkowski
    Szef Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Kolega Zbigniewa Ziobry, prokurator. Karierę rozpoczął, gdy Lech Kaczyński był ministrem sprawiedliwości, wtedy do Warszawy z Katowic ściągnął go Ziobro. Jego nazwisko przewijało się w publikacjach poświęconych tzw. inwigilacji mediów, kiedy to prokuratorzy inwigilowali dziennikarzy nieprzychylnie piszących o politykach prawicy. W nowym rozdaniu najpierw był szefem pionu do zwalczania przestępczości zorganizowanej. Teraz kieruje ABW. Czy ktoś sądzi, że nie ulegnie pokusie zbierania haków na nieprzyjaciół PiS?
  55. (-) (-) (-) (-) (-)
    Konrad Kornatowski
    Komendant Główny Policji. Wcześniej prokurator. Zawsze z Januszem Kaczmarkiem, którego był podwładnym w prokuraturze w Gdańsku. Gdy Kaczmarek został szefem Prokuratury Krajowej, on był zastępcą szefa Prokuratury Apelacyjnej w Warszawie, a później szefem Biura ds. Przestępczości Zorganizowanej w Prokuraturze Krajowej. Jego nominacja świadczy, że Kaczyńscy nie ufają policji i chcą mieć na jej czele człowieka absolutnie im lojalnego. Do czego im to jest potrzebne? Pierwszy przykład z brzegu – policja właśnie zaczęła zbierać informacje o ekologach…
  56. (42) (-) (-) (-) (-)
    Stanisław Kostrzewski
    Skarbnik PiS. Związany z Kaczyńskimi od początku lat 90., od czasu pracy w NIK. Po wygranych wyborach Kaczyńscy skierowali go do Banku Ochrony Środowiska, którego został wiceprezesem. To on kieruje operacją renacjonalizacji BOŚ.
  57. (43) (-) (-) (-) (-)
    Grzegorz Schetyna
    Sekretarz generalny PO, organizator kampanii wyborczej Platformy, jej skarbnik. Trochę polityk, trochę biznesmen. Tusk w coraz większym stopniu opiera się na nim. Trzyma partię, co najbardziej irytuje Jana Rokitę.
  58. (-) (-) (-) (-) (-)
    Wojciech Sośnierz
    Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia. Były szef Śląskiej Kasy Chorych, potem poseł PO. Platformę rzucił dla PiS. Ma do wydania 40 mld zł i to jest jego siła, tymi pieniędzmi trzyma w ryzach środowisko służby zdrowia. Długo czekał na nominację, którą Kaczyńscy mu obiecali, aż w końcu ją dostał. Teraz, zdaje się, tego żałują, bo Sośnierz przy swoim poprzedniku, Jerzym Millerze, wygląda jak amator przy zawodowcu. Nie radzi sobie z tym wszystkim. Mamy więc radę: panie prezesie, zawsze może pan zarządzić lustrację.
  59. (-) (-) (-) (-) (-)
    Joachim Brudziński
    Sekretarz generalny PiS. Dla szerszej publiczności w cieniu, dla działaczy PiS jeden z najważniejszych polityków. Buduje partię, oczywiście pod okiem Jarosława Kaczyńskiego, ale przecież margines jego swobody jest wystarczająco szeroki. Atutem jest też wiedza o strukturach PiS i ludziach tej partii.
  60. (4) (-) (-) (-) (-)
    Kazimierz Marcinkiewicz
    Człowiek poszukujący pracy. Wyrósł za wysoko jako premier, więc Kaczyńscy koncertowo go zdołowali. Najpierw otrzymał mission impossible, by zdobyć Warszawę, potem, po wyborczej porażce, upokorzyli go konkursem na prezesa PKO BP. Słabnie z każdym miesiącem i będzie słabł, jeśli nie zdecyduje się na jakiś poważniejszy ruch polityczny. Bo tylko tego Kaczyńscy się boją. Ale on jeszcze bardziej boi się ich.
  61. (-) (-) (-) (-) (-)
    Jarosław Marzec
    Nowy szef Centralnego Biura Śledczego. Wcześniej kierował warszawskim CBŚ, które m.in. prowadziło sprawę Henryka Stokłosy. Wielka nadzieja Kaczyńskich, że wreszcie otworzy kram z aresztowaniami i oskarżeniami.
  62. (-) (-) (-) (-) (-)
    Piotr Kownacki
    Prezes PKN Orlen od 7 lutego 2007 r. Wcześniej był wiceprezesem NIK, stamtąd zna się z Lechem Kaczyńskim. To lepsza rekomendacja niż biznesowe doświadczenie, którym mogli się pochwalić jego poprzednicy. Orlen w ostatnich latach wyrósł na mocnego gracza w regionie, firma przejęła rafinerię w Możejkach, jest obecna w Niemczech i Czechach. Ma miliardy na inwestycje. W te buty wszedł Kownacki.
  63. (-) (-) (-) (-) (-)
    Jaromir Netzel
    Adwokat. Prezes PZU. Został nim nie ze względu na doświadczenie biznesowe, którego nie ma, ale dlatego, że wskazał go Lech Kaczyński. W ten sposób PZU został zdobyty. A jest co zdobywać, bo firma zbiera rocznie 6,5 mld składek, a spółka córka PZU Życie – 4 mld zł. Zysk Grupy PZU wynosi zaś 1,5 mld zł. Ma więc pieniądze na reklamę, marketing i wspieranie wybranych przedsięwzięć.
  64. (79) (30) (46) (-) (-)
    Wojciech Olejniczak
    Bez jego uporu nie byłoby koalicji Lewica i Demokraci, która wyciągnęła SLD z impasu. LiD zdobyli 13% głosów w wyborach samorządowych, w wyborach prezydentów miast kandydaci popierani przez koalicję wygrali m.in. w Krakowie, Rzeszowie, Toruniu, Gorzowie, Zielonej Górze i Olsztynie. To realna trzecia siła. Olejniczak próbuje odnawiać centrolewicę, łatwo mu to nie idzie, starzy towarzysze go krytykują, ale przecież nawet dziecko wie, że alternatywy dla tej polityki nie ma.
  65. (89) (-) (-) (-) (-)
    Waldemar Pawlak
    Szef PSL. Już niektórzy postawili na nim krzyżyk, a tu nastąpiła zaskakująca odmiana – PSL osiągnęło bardzo dobry wynik w wyborach samorządowych, dostało 10% i odbudowuje swoje wpływy na wsi. Sojusz z PO daje mu pewność przeżycia, a błędy rządu nadzieję na lepsze jutro. W PSL dawno nie było tak dobrych nastrojów.
  66. (50) (20) (-) (-) (-)
    Helena Łuczywo
    To ona dziś ma najwięcej do powiedzenia w „Gazecie Wyborczej”. A „Gazeta” jest najbardziej opiniotwórczym dziennikiem w kraju. I mimo że żyjemy w czasach mediów elektronicznych i tabloidów, to jej głos jest najgłośniejszy. To jej komentatorów niewybrednie atakują premier i jego ministrowie (jak kiedyś Gomułka Jasienicę), sama „Gazeta” i jej redaktor naczelny stali się obiektem ataków PiS-owskich mediów i publicystów. Nie widać, by z tego powodu nakład jej spadał, wręcz przeciwnie…
  67. (65) (69) (65) (47) (68)
    Lech Gardocki
    Pierwszy prezes Sądu Najwyższego. Ma wpływ na sądownictwo poprzez orzecznictwo i sprawy kadrowe. Robi to z umiarem, nie bulwersując środowiska. Piękne to zachowanie, sęk w tym, że ośmielające ministrów Ziobrę i Kryżego.
  68. (-) (-) (-) (-) (-)
    Kazimierz Kujda
    Prezes Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Czyli olbrzymiej kasy z pieniędzmi – na oczyszczalnie ścieków, kanalizację, działalność ekologiczną. Do NFOŚ uderzać więc musi każdy ambitny samorządowiec. Poza tym to NFOŚ uczestniczył w operacji odkupywania 47% akcji BOŚ od Szwedów.
  69. (-) (-) (-) (-) (-)
    Krzysztof Czabański i Jerzy Targalski
    Prezesi Polskiego Radia. W kilka tygodni przekształcili radio, które miało najwyższe wskaźniki zaufania, w tubę propagandową PiS. Gdzie miejsce dziennikarzy pracujących tu od lat zajęli ludzie z zewnątrz, jednoznacznie sympatyzujący z PiS.
  70. (-) (-) (-) (-) (-)
    Krzysztof Putra
    Wicemarszałek Senatu. Z Kaczyńskimi związany od początku lat 90., jeszcze z czasów PC. W PiS odpowiedzialny za pracę senatorów, co ma znaczenie, bo izba ta już kilkakrotnie zdołała zmienić uchwalone przez Sejm ustawy.
  71. (-) (8) (8) (10) (11)
    Jerzy Szmajdziński
    Szef klubu parlamentarnego SLD. Były minister obrony, wieloletni parlamentarzysta, polityk obliczalny i kompetentny, a więc prezentujący cnoty, o które dziś coraz trudniej. Jego siłą są kontakty w strukturach SLD. Bez jego zaangażowania trudno byłoby powołać koalicję LiD.
  72. (70) (-) (-) (-) (-)
    Bronisław Komorowski
    Wicemarszałek Sejmu, premier w platformerskim gabinecie cieni. Zastąpił na tym „stanowisku” Rokitę. Ponieważ kilkakrotnie celnie ugodził braci Kaczyńskich, obnażając ich zamiary, zaliczają go oni do grona wrogów PiS. W ten sposób zrazili sobie konserwatystę z przekonań, polityka teoretycznie najbliższego PiS w Platformie. W sumie – Komorowskiemu wyszło to na dobre.
  73. (-) (-) (-) (-) (-)
    Tomasz Sakiewicz
    Redaktor naczelny „Gazety Polskiej”, pisma wyrażającego poglądy PiS. Dziennikarze tego tygodnika to zbrojne ramię PiS, nie tylko w mediach, ale i w rządzie. Po taśmach Beger, które zobaczyliśmy w TVN, „GP” natychmiast uderzyła w TVN Suboticiem. To jej publikacje utrąciły Wielgusa, to do Sakiewicza zadzwonił prezydent Lech Kaczyński, by poinformować go, że Benedykt XVI wycofał tę kandydaturę.
  74. (81) (-) (-) (-) (-)
    Tadeusz Cymański
    Stały uczestnik telewizyjnych i radiowych debat, etatowy obrońca braci Kaczyńskich i ks. Rydzyka. Na tle innych chodzących do mediów posłów PiS błyszczy swadą, łatwo go zapamiętać, choć i jemu coraz trudniej bronić posunięć swych szefów, więc ucieka w dywagacje. Wielkiego przełożenia na Kaczyńskich nie ma, ale jest popularny w PiS.
  75. (-) (-) (-) (-) (-)
    Jerzy Stępień
    Przewodniczący Trybunału Konstytucyjnego. Był politykiem AWS. Wszyscy się zastanawiają, czy utrzyma rangę TK, którą wypracowali jego poprzednicy, Andrzej Zoll i Marek Safjan. Przekonamy się o tym już niedługo, 13 marca Trybunał ma rozpatrywać sprawę tzw. ustawy o oświadczeniach majątkowych, na której pośliznęła się Hanna Gronkiewicz-Waltz.
  76. (27) (-) (-) (-) (-)
    Jerzy Polaczek
    Podczas przeglądu ministerstw najczęściej wymieniany jako kandydat do zwolnienia, ostatecznie zachował stanowisko. Minister infrastruktury. Buduje autostrady. Ma w tym roku wybudować 7 km, więc pewnie mu się uda. Ostatnio odkrył, że głównym hamulcem w rozwoju sieci drogowej nie są pieniądze (dusimy się od ich nadmiaru), lecz przepisy prawne, a przede wszystkim – brak wykwalifikowanych kadr do ogłaszania przetargów i nadzorowania prac. Mimo wszystko z całego serca życzymy mu sukcesów.
  77. (36) (-) (-) (-) (-)
    Krzysztof Jurgiel
    Wprawdzie nie jest już ministrem rolnictwa, ale utrzymał wpływy w PiS. Jest w radzie politycznej PiS, rozgrywa ważne dla PiS sprawy w Sejmie. Został przewodniczącym komisji nadzwyczajnej do rozpatrzenia projektów ustaw związanych z koalicyjnym programem rządowym „Solidarne państwo”. W tej komisji nie ma posłów opozycji, to ma być szybka ścieżka do przyklepywania ustaw rządowych.
  78. (67) (19) (85) (-) (77)
    Abp Józef Michalik
    Przewodniczący Konferencji Episkopatu. Miał być liderem konserwatystów w polskim Kościele. Ale niewiele o nim słychać, faktycznym liderem jest ks. Rydzyk i jego stacje. Teraz miał kłopot z lustracją, wyszło, że SB go zarejestrowała jako agenta, choć bez jego wiedzy. Musiał się więc tłumaczyć. Dzięki temu szersza publiczność mogła wreszcie usłyszeć tego milczącego zazwyczaj hierarchę.
  79. (-) (-) (-) (-) (-)
    Anna Fotyga
    Kieruje polskim MSZ. Przyszła tu wprost od Lecha Kaczyńskiego. Gdy był on wiceprzewodniczącym „Solidarności”, kierowała komórką współpracy z zagranicą. Czyli załatwiała zagraniczne wyjazdy. Mniej więcej podobnie widzi dyplomację. Za jej czasów MSZ leży, najprostsze sprawy załatwiane są tygodniami, kilkanaście ambasad jest nieobsadzonych, trwają kolejne zwolnienia. Jednym słowem – sporo może.
  80. (-) (-) (-) (-) (-)
    Andrzej Sochaj
    Pełni obowiązki prezesa Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych. Wszyscy pracodawcy zatrudniający co najmniej 25 pracowników w przeliczeniu na pełny wymiar czasu pracy są zobowiązani dokonywać miesięcznych wpłat na PFRON. To daje ok. 4 mld zł, które PFRON rozdysponowuje.
  81. (92) (-) (-) (-) (-)
    Lech Wałęsa
    Ma dobrą passę, jest stale obecny w mediach. Głównie jako znawca i pogromca Kaczyńskich. Wielkiej politycznej roli to mu nie da, partia z tego nie powstanie, ale wrócił do publicznej debaty i jest słuchany.
  82. (-) (-) (-) (-) (-)
    Bogdan Zdrojewski
    Filozof. W latach 1990-2001 prezydent Wrocławia. W grudniu 2006 r. został wybrany na przewodniczącego klubu parlamentarnego Platformy Obywatelskiej. Objął w ten sposób funkcję tradycyjnie zarezerwowaną dla Jana Rokity. W Platformie uważany jest za człowieka środka, powoli zyskującego wpływy polityczne.
  83. (64) (67) (55) (54) (54)
    Jerzy Owsiak
    Tu co roku możemy pisać to samo – jego orkiestra gra raz, ale jak! Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy jednoczy wszystkich Polaków, w styczniową niedzielę przemienia ich ze zjadaczy chleba w anioły. I pokazuje, że mamy wspólną Polskę. Owsiak zebrał dziesiątki milionów złotych na sprzęt dla polskich szpitali. Ile uratował istnień ludzkich? A ilu Polaków nauczył, że warto być lepszym?
  84. (-) (-) (-) (73) (32)
    Artur Balazs
    Znowu na wozie. Łączy dwa środowiska – Samoobronę z PiS. Jego ludzie zajmują kluczowe stanowiska w Ministerstwie Rolnictwa, a także w agencjach pracujących dla rolnictwa. Rządy się zmieniają, a Artur Balazs zawsze ważny.
  85. (48) (33) (31) (40) (38)
    Mirosław Sekuła
    Prezes NIK. Wprawdzie raporty NIK, w dobie Zbigniewa Ziobry, nikogo już nie rzucają na kolana, ale wciąż odgrywają istotną rolę. Siłą Sekuły jest to, że sprawuje swój urząd od roku 2001, więc zna sprawy administracji i funkcjonowania państwa niemal z pierwszej ręki. Słabością – że ma nieduże szanse na reelekcję.
  86. (47) (-) (-) (-) (-)
    Andrzej Kryże
    Wiceminister sprawiedliwości. Odpowiada za sądy, opracowuje nowelizacje kodeksów prawa. Oczywiście w kierunku zaostrzenia kar. Kryże w stanie wojennym był prezesem sądu warszawskiego i nikt nie wątpi w jego dyspozycyjność z tamtych czasów. Twarda ręka władzy bardzo mu się podobała. Teraz znalazł nowych idoli.
  87. (-) (-) (-) (-) (-)
    Michał Kleiber
    Profesor, specjalista z zakresu matematyki i informatyki. W grudniu został wybrany na prezesa Polskiej Akademii Nauk. Sprawuje również funkcję doradcy prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Kleiber pozostaje wpływowy niezależnie od tego, kto sprawuje władzę. Za rządów SLD pełnił funkcję ministra nauki. To sprawny organizator i osoba kompetentna, ciesząca się zaufaniem polskich elit intelektualnych.
  88. (-) (18) (11) (4) (4)
    Marek Borowski
    Szef Socjaldemokracji Polskiej. Dzięki kampanii samorządowej przypomniał się warszawiakom. I wprawdzie był trzeci w wyborach prezydenckich, ale zagrał tak, że w drugiej turze to głosy jego zwolenników zadecydowały o zwycięstwie Hanny Gronkiewicz-Waltz. Jeden z architektów i liderów LiD, najlepszy polemista po tej stronie sceny politycznej.
  89. (-) (-) (-) (-) (-)
    Gen. Waldemar Skrzypczak
    Od września 2006 r. dowódca Wojsk Lądowych. A to ponad 100 tys. żołnierzy. Wcześniej kierował Wielonarodową Dywizją Centrum-Południe w Iraku. Ma realną władzę, większą niż jakikolwiek inny polski generał.
  90. (-) (93) (83) (71) (83)
    Karol Modzelewski
    Wiceprezes Polskiej Akademii Nauk, ale to nie funkcja decyduje o jego znaczeniu. Wielki autorytet, legenda polskiej polityki, człowiek, którego opinie są przyjmowane na lewicy i w centrum z najwyższą uwagą.
  91. (88) (-) (-) (-) (-)
    Jacek Saryusz-Wolski
    Europoseł PO. Wywalczył sobie stanowisko przewodniczącego Komisji Spraw Zagranicznych Parlamentu Europejskiego, i to po trupie Janusza Lewandowskiego, który musiał oddać eurokomisję budżetową. Kształtuje wizję polityki zagranicznej, którą prezentuje Platforma, ale wobec której PiS również nie przechodzi obojętnie.
  92. (-) (-) (-) (41) (24)
    Marek Siwiec
    Wiceprzewodniczący Parlamentu Europejskiego, eurodeputowany SLD. Trochę w Brukseli, trochę w Warszawie. Ale ostatnio coraz częściej w Warszawie, autor politycznych scenariuszy. Łącznik między lewicą a europejskimi socjaldemokratami.
  93. (-) (-) (-) (-) (-)
    Anna Streżyńska
    Prezes Urzędu Komunikacji Elektronicznej. Uparcie walczy z TP SA o obniżkę ceny dostępu do internetu. Najpierw zmusiła Telekomunikację do rozdzielenia usługi telefonii i neostrady. A niedawno nałożyła na TP SA najwyższą w historii karę – 339 mln zł – za zbyt wysoką opłatę abonamentową za dostęp do samej neostrady.
  94. (72) (-) (-) (-) (-)
    Zbigniew Nowek
    Szef Agencji Wywiadu. Kaczyńscy rzucili go na wywiad, choć sam Nowek z tą służbą ma niewiele wspólnego, zaczynał przecież jako szef delegatury UOP w Bydgoszczy. Jego nominację ludzie PiS tłumaczą tym, że lepiej mieć Nowka za sobą niż przeciwko sobie. A że wywiad nie działa w kraju, na tej pozycji będzie niegroźny. Wyciszył się. Jedna z wersji głosi, że dzieje się tak, bo zaczął się uczyć angielskiego.
  95. (-) (-) (-) (-) (-)
    Ewa Sołowiej
    Redaktor naczelna „Naszego Dziennika”. „ND” postrzegany jest jako gazeta ks. Rydzyka, ale chyba bliższe prawdy byłoby określenie, że jest to pismo prawej strony rządzącej koalicji. Artykułuje oczekiwania tej grupy, kreśli scenariusze polityczne. Jest też lepiej poinformowane od Springerowskiego „Dziennika”.
  96. (91) (100) (-) (-) (-)
    Monika Olejnik
    Jest jak narkotyk – politycy prawicy nie znoszą jej, mówią, że jest stronnicza, gra nie fair, a i tak przychodzą do niej na rozmowę – albo do Zetki, albo do TVN 24, odbyć krótki słowny pojedynek. Po czym, po porażce, dyszą chęcią odegrania się. To jest jej wpływ – dobiera tematy do publicznej dyskusji i jej bohaterów. I obsadza ich w roli albo błazna, albo mędrca. To mało?
    97. (84) (-) (-) (85) (-)
    Janusz Śniadek
    Przewodniczący NSZZ „Solidarność”. Nadchodzi czas tego związku, bo ludzie najchętniej się burzą w czasie, gdy brak rąk do pracy i gdy obok pensje idą w górę, a w ich zakładzie stoją. Co prawda w Polsce wciąż bezrobocie jest
    15-procentowe, ale w niektórych zawodach już trudno o fachowca. Zresztą gołym okiem widać, że „Solidarność” nabrała odwagi i coraz częściej organizuje protesty. Przeciwko „swojemu” rządowi.
  97. (101) (-) (-) (-) (-)
    Jan Guz
    Przewodniczący OPZZ. Ma struktury, ma ekspertów. A że najbliższe lata będą dobre dla związków zawodowych, będzie miał szansę na odbudowanie pozycji OPZZ.
  98. (94) (-) (-) (-) (-)
    Tomasz Lis
    Wiceprezes Polsatu. Jak wieść niesie, trwają zabiegi na najwyższych szczeblach, żeby mu tę wiceprezesurę odebrać. A to z powodu „Wydarzeń”, czyli Polsatowskiego dziennika, i programu „Co z tą Polską? ‚, który Lis prowadzi i w którym PiS dostaje regularnego łupnia. Kaczyńscy reagują na niego alergicznie i od ponad roku nie chcą z nim rozmawiać. Nie znoszą go też PiS-owscy dziennikarze. Co z tego, skoro ma swoją publiczność?
  99. (100) (-) (-) (-) (-)
    Stefan Niesiołowski
    Teoretycznie prosty senator PO. Ale już dawno wykroczył poza tę rolę. Za sprawą życiorysu, ale przede wszystkim oratorskich talentów jeden z najczęściej zapraszanych do mediów polityków. Kształtuje opinię publiczną. Bez litości i nadzwyczaj celnie krytykuje braci Kaczyńskich.
  100. (33) (4) (19) (-) (-)
    Jan Rokita
    Stracił sporo, bo skompromitował się popieraniem kandydata PiS w wyborach prezydenckich w Krakowie. To go zepchnęło w Platformie na jej obrzeże. Wypadnie? Pewnie chętnie rzuciłby PO i przeszedł do PiS na jakąś ważną posadę. Tylko kim byłby wtedy? Najemnikiem, którego Kaczyńscy mogliby odstrzelić jednym pstryknięciem. Rokita to wie, więc trzyma się Platformy, co jest tym trudniejsze, że jedną ręką jej się trzyma, a drugą jej grozi. To ekscentryczna taktyka, ale na miarę jej wykonawcy.

Poza setką
Zamknięcie listy na numerze 100 jest sztuczną ingerencją w rzeczywistość. Wokół setki krąży znacząca grupa ludzi o naprawdę liczących się wpływach. Jeśli chodzi o media, jest to grupa prawicowych dziennikarzy, pracujących w „Dzienniku”, „Fakcie” i TVP SA. Nie mają oni takiego lidera, ale są wystarczająco zwartym środowiskiem. Na razie ich standing ogranicza fakt, że nie kreują wydarzeń, że idą w zwartym szeregu obrońców PiS. Z drugiej strony, nie możemy zapominać, że Andrzej Morozowski i Tomasz Sekielski po emisji „taśm Beger” omal nie obalili rządu. W okolicach setki krążą również wpływowi publicyści – Janina Paradowska i Jacek Żakowski. I pismo, w którym publikują – „Polityka” Jerzego Baczyńskiego, umacniająca swoje wpływy wśród polskiej inteligencji.
Jest też grono młodych polityków i urzędników, którzy potrafią spłatać psikusa, np. przy ustawie lustracyjnej lub przeciekach z IPN. W okolicach setki krążą też szefowie agencji państwowych i państwowych przedsiębiorstw. Zatrudniają setki, a czasami tysiące ludzi, dysponują milionowymi budżetami. Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa przetransferowała w roku 2006 16,5 mld zł, z czego, w ramach dopłat bezpośrednich, milion gospodarstw otrzymało 5,4 mld zł. Agencja Nieruchomości Rolnych to nie tylko setki tysięcy hektarów drożejącej polskiej ziemi do sprzedaży i dzierżawy. Tysiące ludzi zatrudnia Poczta Polska, potęgą na Dolnym Śląsku jest KGHM. Sęk w tym, że prezesi tych wszystkich firm wciąż nie są pewni bytu, wciąż wisi nad nimi groźba odwołania. To osłabia ich pozycję.
Nie wolno też zapominać o prezydentach wielkich miast – Wrocławia, Krakowa, Gdyni, Gdańska, Łodzi, Poznania, Rzeszowa… Ich siłą jest demokratyczny mandat, który otrzymali, i miliardowe budżety. W dobie napływu pieniędzy z Unii rośnie też rola marszałków województw.
Ludzi krążących wokół setki jest zresztą więcej. To dynamiczny, wciąż tasujący się układ.

ROBERT WALENCIAK

WSPÓŁPRACA: BM, AL, JB, HZ

—————————————————————————————

Kto jest najbardziej wpływowym człowiekiem w Polsce?

Janina Paradowska, publicystka „Polityki”
Najwyraźniejsze jest chyba uzyskanie większych wpływów przez szeroko rozumiane środowiska dawnych „pampersów”. To jest grupa medialna skupiona wokół Springera. Przejęła ona też „Rzeczpospolitą” i stworzyła silny front medialny, który doprowadził m. in. do tego, że nie było ingresu abp. Wielgusa. W porównaniu z poprzednimi latami powstało silne środowisko opiniotwórcze, choć w tej chwili można się zastanawiać, czy ma ono realny wpływ z przełożeniem na to, co się dzieje w polityce. Mam wrażenie, że jedną z najsilniejszych grup wpływowych jest IPN traktowany jako środowisko. IPN z instytucji naukowej stał się jednym z ważnych graczy politycznych. Historycy z instytutu poprzez przecieki, a czasem publikacje o charakterze naukowym mają nierzadko zasadniczy wpływ na kształtowanie tego, co się w Polsce dzieje. Nawet Jarosław Kaczyński ma z nimi problem, gdyż IPN ma wpływ na młodszych wiekiem działaczy PiS. Z kolei środowisko prokuratorów epatuje zatrzymaniami. Nigdy jeszcze w Polsce instytucje tego typu i służby nie miały tak dużego wpływu na życie jak teraz. Wystarczy przypomnieć decyzje Macierewicza, różne przecieki, rozwiązywanie WSI i okaże się, że te środowiska kształtują zachowania polityczne i wizerunek medialny, który służy im np. do wykańczania ludzi.

Monika Olejnik, autorka „Kropki nad i” (TVN 24)
Najbardziej wpływowy jest premier. Jest na samym szczycie, bo ma wpływ na całe życie polityczne, na rząd, klub PiS, na parlament. Nie ma jeszcze tylko wpływu na życie osobiste, tu drzwi są zamknięte. Na drugim miejscu jest prezydent, ale czasami trzeba by pierwszeństwo przyznawać obu braciom Kaczyńskim ex aequo. Na trzecim miejscu pod względem wpływu nie ma nikogo. Poza nimi wpływy nie istnieją.

Janusz A. Majcherek, publicysta „Tygodnika Powszechnego”
Bracia Kaczyńscy są samodzielni, tzn. jeden jest samodzielny, a drugi powtarza za nim jak za panią matką. Na Jarosława nikt wpływu nie ma, on kieruje się opiniami tylko tych, którzy afirmują i powtarzają jego poglądy. Każdy inny pogląd jest odrzucany, a jego wyraziciel traktowany jako wróg. Ta władza opiera się nie na zapleczu finansowym, tylko na opanowywaniu rozmaitych kluczowych stanowisk. Główne funkcje w państwie obsadzone są przez ludzi całkowicie posłusznych. Jeśli można było np. mówić o Balcerowiczu jako o bardzo wpływowym, to obecny prezes NBP jest kompletnie bez znaczenia i chyba nie dąży do wypracowania sobie jakiejś samodzielnej pozycji. Zwykle niektórzy członkowie gabinetu, np. minister finansów czy minister skarbu, mają duże wpływy, a dziś np. prof. Zyta Gilowska nie sprawia wrażenia, że zdolna jest do zrealizowania jakiegokolwiek zamierzenia bez zgody głównego decydenta. Na drugim biegunie plasują się ci, którzy przypisują ogromną rolę Adamowi Michnikowi, jawiącemu się im ostatnimi czasy jako demiurg o przepotężnej sile i ogromnych wpływach. Ale ci sami ludzie twierdzą, że Michnik to jest już miniona wielkość, że nadszedł kres jego epoki. Nie ma więc nikogo, kto pod względem pozycji mógłby być porównywalny z Jarosławem Kaczyńskim. Liderzy PO nie mają takich szans, bo ta partia nie jest tak zhierarchizowana. Choć pozycja Tuska jest niekwestionowana, to jego spory z Rokitą i inne napięcia sprawiają, że nie sprawuje on władzy niepodzielnej. W jeszcze mniejszym stopniu dotyczy to lewicy. Blok Lewica i Demokraci ma kilka ośrodków władzy. Ośrodek decyzyjny znajduje się w jednym konkretnym miejscu i nie podlega on żadnym wpływom. Nawet Watykanu. To Kaczyński prędzej gotów jest podejmować próby wpłynięcia na decyzje Stolicy Apostolskiej, niż poddać się wpływowi papieża, o czym świadczy sprawa abp. Wielgusa.

Łukasz Perzyna, publicysta „Tygodnika Solidarność
Wiadomo, że każdy wódz ma paladyna, przybocznego, co mocniej zaznacza się w modelu wodzowskim niż w typowym ustroju hiperdemokratycznym. Tamten model pamiętamy z czasów AWS, kiedy wpływ miała tzw. grupa G8. Teraz wiadomo, kto pełni najważniejsze urzędy w państwie, ale realna rola tych osób nie wynika z konstytucyjnego ulokowania w hierarchii. W zasadzie mamy tu model kanclerski z mocnym premierem, bo tak się ułożyły stosunki między Jarosławem i Lechem, że nie ma konfliktów w rodzinie. Nawet wtedy, gdy najważniejsze urzędy sprawowała lewica, wyraźnie jeden „pałac” w pewnych sprawach przeciwstawiał się drugiemu „pałacowi”. Teraz tego nie ma. Żadną rewelacją nie jest ogromna rola Przemysława Gosiewskiego, który pilnuje struktur i przygotowuje projekty 200 ustaw, co jest liczbą imponującą. Gosiewski ma dwie zalety – ogromną pracowitość i zaufanie Jarosława Kaczyńskiego. Nie sądzę, by coś miało się tu zmienić, bo choć premier jest doktorem prawa, nie ma kultury prawno-kancelaryjnej, nie jest typem wzorowego urzędnika. Warta zauważenia jest też rewolucja 40-latków w kręgach władzy. To pokolenie wychowane już na tzw. II „Solidarności”, a nie na zrywach 1980 r. Tych ludzi ukształtowały protesty studenckie w 1988 r. Do tej grupy należą Aleksander Szczygło i Janusz Kaczmarek.

Maciej Łętowski, publicysta
Dostrzegam ciekawe zjawisko w przestrzeni medialnej. Nastąpiła wymiana najbardziej wpływowego ośrodka medialnego z „Gazety Wyborczej” na środowisko „Dziennika” i „Faktu”. Ich pozycja i wpływy są kształtowane przez publikacje, które oddziałują na wydarzenia polityczne. To środowisko jest pokoleniowo jednorodne, ale jeszcze nie zhierarchizowane, i cechuje się dużą dynamiką. Nie ma tutaj zdecydowanego lidera, jakim dla „Wyborczej” był Michnik. Tutaj kształtuje się raczej wpływ różnych osób o mniejszej indywidualności (można wymienić Krasowskiego, Michalskiego i innych) rozrzuconych w tych dwóch tytułach.

Andrzej Nierychło, dyrektor wydawniczy Bonnier Business Polska, wydającego „Puls Biznesu”
Wojciech Jasiński, minister skarbu państwa, jest na pewno wpływowy, ale ten rodzaj wpływu okazuje się niezbyt rozwojowy dla gospodarki jako całości. W sferze gospodarczej duże wpływy uzyskał Leszek Czarnecki, wprowadzając na Giełdę Getin Holding. Ważną pozycję uzyskała grupa ITI. Do wpływowych grup zaliczyłbym Orlen przy poprzednim kierownictwie. Obecne działa jeszcze zbyt krótko, by coś o nim powiedzieć. Wreszcie wpływy w gospodarce zdobyła ogólnie branża budowlana, która rozwija się bardzo dynamicznie, ale to wynika głównie z cyklu koniunkturalnego.
Not. BT

 

Wydanie: 9/2007

Kategorie: Kraj

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy