W 13. numerze “Przeglądu” polecamy

W 13. numerze “Przeglądu” polecamy

ZAGRANICA
Śmierć nadejdzie z wysoka
Najbardziej śmiercionośny atak z użyciem dronów wydarzył się 6 marca w Somalii. Zginęło 150 osób. Według Pentagonu, celem nalotu byli „terroryści należący do grupy Al-Szabab”, czyli afrykańskiej filii Al-Kaidy. Wspomniane wydarzenie nie doczekało się jednak należytej uwagi. Dawniej drony atakowały pojedynczych terrorystów, których ujęcie było nierealne albo zbyt kosztowne. Teraz liczba ofiar jednego tylko nalotu wyniosła półtorej setki. Drony zmieniają obraz wojny z terroryzmem. Jednak ich masowe zastosowanie więcej problemów stwarza, niż rozwiązuje. Drony nie podlegają konwencjom, którymi objęty jest każdy inny typ uzbrojenia. Kto odpowiada w przypadku popełnienia zbrodni – ten, który dronem steruje, czy ten, który podjął decyzję?

Yes, we can w Hawanie
Sí, se puede – tym wypowiedzianym po hiszpańsku hasłem Yes, we can z kampanii wyborczej w 2008 r. Barack Obama zakończył przemówienie w Teatrze Narodowym w Hawanie. Obama wzywał Kubańczyków, tych na wyspie i tych z Miami, nie do obalenia czegokolwiek, ale do zgody narodowej, do wspólnego budowania. Faktycznym celem wizyty Obamy było zapobieżenie niekorzystnym dla USA zmianom na Kubie i w regionie. Obama ucieleśnia wiele wartości, które Kubańczycy potrafią docenić, np. awans społeczny i polityczny Afroamerykanów w USA.

Niemcy lubią uchodźców
– Największy problem jest z ilością. Jeżeli ilość zwiększa się pięciokrotnie, to cierpi na tym jakość – mówi Ewa, Polka od 35 lat zatrudniona w Solingen koło Düsseldorfu jako kierownik biura placówki MSW ds. opieki społecznej. W 2014 r. przybyło do Niemiec 200 tys. uchodźców, rok później już ponad milion. Pieniądze na ich przyjęcie są, ale infrastruktura jest zbyt uboga. Bo nie chodzi o to, by uchodźców gdzieś umieścić. Trzeba zintegrować ich ze społeczeństwem. A do tego potrzebujemy mieszkań, szkół, nauczycieli, pracy itd. Nie nadążamy! – mówi Ewa. W samym Solingen do pracy społecznej z uchodźcami zgłosiło się ponad 150 osób.

KULTURA
Pisarz po obu stronach barykady
Wojny kulturowe wybuchają w momentach przełomów. Tak było i u nas. Na początku transformacji intelektualiści przekonywali nas, że demokracja jest czymś niewymagającym ani udoskonalenia, ani nawet „przeglądów technicznych”. Powiedziano nam, że cywilizacja niczego lepszego nie wymyśliła, a kto uważa inaczej, ten komuch albo faszysta. Do wyboru. No i teraz mamy za swoje – mówi Jarosław Kamiński – pisarz, dramaturg i scenarzysta. I dodaje: – Pisarz nie jest pomocnikiem kata, który wykonuje wyrok na przeciwniku politycznym. Rola pisarza nie polega na „opowiadaniu się po stronie”, ale na „opowiadaniu” po prostu. Jeśli już pojawiają się barykady, miejsce pisarza jest po każdej stronie.
Qulturalia

OPINIE
Gospodarczy plan dla Polski
Przez krajowe media przetoczyła się pierwsza fala dyskusji nad założeniami planu wicepremiera Mateusza Morawieckiego. Krytycznie wypowiadali się eurodeputowani, niektórzy ekonomiści, a także architekci polskiej transformacji systemowej. Dyskutanci na ogół abstrahowali od istoty wyzwań, przed jakimi stoi dziś Polska. Obawiam się, że jeszcze chwila, a najważniejsza – ponad podziałami – dla naszego kraju sprawa, czyli szukanie sposobów przyspieszenia jego rozwoju gospodarczego, stanie się jedynie wspomnieniem – pisze prof. Adam Gierek. Plan Morawieckiego to pierwszy po zmianach systemowych zwrot w kierunku młodego pokolenia. Propozycje ministra wynikają z prawdziwych diagnoz, ale są niedojrzałe. Reindustrializacja powinna być silnie stymulowana przez państwo, ale ono jest słabe, fatalnie zorganizowane, nieefektywne i upartyjnione. Można sprawić, by wzrost produkcji przemysłowej zdecydowanie wyprzedzał wzrost PKB – uważa.

Dyrdymały senatora inkwizytora
PiS-owski senator Martynowski i „Gazeta Polska Codziennie” zrobili z żołnierzy Gwardii Ludowej morderców. Dla mnie jako historyka z wykształcenia i nauczyciela akademickiego z doktoratem pisowskie manipulowanie historią Polski jest kompletnie nie do przyjęcia! To brutalny gwałt na ludzkim umyśle! Pisowskiej, straszliwie prostackiej i odmóżdżającej wersji historii Polski mówię jako Polak i patriota zdecydowane NIE! – pisze Ryszard Rauba.

Strony: 1 2 3

Wydanie: 13/2016

Kategorie: Kraj

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy