Archiwum

Powrót na stronę główną
Felietony Jerzy Domański

Rywalizacja zamiast wojny

Najdalej za cztery miesiące będziemy znali nazwisko nowego prezydenta RP. Jednak dla 78% Polaków ankietowanych przez CBOS już dziś nie ulega wątpliwości, że będzie nim w dalszym ciągu Aleksander Kwaśniewski. Od wielu miesięcy jest przecież niekwestionowanym liderem wszelkich rankingów. Na jego pozycję wpływa równomiernie wysokie poparcie wszystkich grup społeczno-demograficznych. Poparcie niezależne od wieku, wykształcenia, poziomu dochodów i miejsca zamieszkania. Warto jednak przy tym zauważyć, że częściej popierają go kobiety niż

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Wywiady

Jesteśmy niepoważnym narodem

Nic mnie tak nie brzydzi jak obrzędy i teatralizacje w życiu publicznym Rozmowa z Kazimierzem Dejmkiem Kultura i polityka – Środowisko miało panu za złe, że nie dołączył pan do bojkotu. Podobno mówił pan aktorom, że aktor jest do grania jak… i tak dalej. Czy rzeczywiście jest pan autorem tych słów? – Nie było to nazbyt apetyczne, ale przynajmniej racjonalne. Przeciwstawiłem się solidarnościowemu nawiedzeniu środowiska, które popadło w kabotyńskie zamroczenie, bogoojczyźniany amok. Bezskutecznie. – Wielu z nich dzisiaj przyznaje panu rację.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Pytanie Tygodnia

Jaka jest polska szkoła po roku reformy?

Anna Radziwiłł, b. minister, doradca min. Mirosława Handkego Oczywiście, polska szkoła jest zróżnicowana. Każda ma swoją osobowość. Część szkół zaczęła własne twórcze działanie, by sensowniej edukować, prowadzić edukację wychowującą. Dla wszystkich to nie rok reformy, ale pierwszy rok wieloletniego reformowania. Zastanawiam się, czy za rok będzie ta część trochę większa, większa niż rok temu. Reforma dała wielu społecznościom szkolnym impuls do reformowania. Oczywiście, żadna reforma edukacji nie daje po roku przełomu,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Dobry żołnierz to żywy żołnierz

Pijany chorąży odpiął kaburę, wyciągnął pistolet, załadował, wycelował i strzelił prosto w głowę Bartka, żołnierza pełniącego dyżur w kompanii – o takim tragicznym zdarzeniu poinformowała niedawno prasa. Sensacyjną wiadomość zamieściło wiele gazet, szukając odpowiedzi na pytanie „dlaczego?”. Co sprowokowało Piotra L. do oddania zbrodniczego strzału? Co mogło być powodem bezlitosnej egzekucji? Przypadkowa awantura, bijatyka, porachunki, zemsta? Nie, nie – nic z tych rzeczy. Okazuje się, że był to po prostu nieszczęśliwy, niczym niewytłumaczalny

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Poroniona akcja?

– To był a tzw. ciąża obumarła, a nie aborcja – spokojnie relacjonuje ginekolog, Marek K. – Skończyłem zabieg, już zbieraliśmy się do wyjścia, gdy ktoś zadzwonił do drzwi. Okazało się, że to policja. Od razu domyśliłem się, po co przyszli. Policjantów było dwóch. Jeden zatrzymał mnie i anestezjologa w gabinecie, drugi wyprowadził pacjentkę do poczekalni i zaczął ją wypytywać, po co tu przyszła. Policja zabrała reklamówkę, w której był usunięty materiał, narzędzia ginekologiczne. Pacjentkę zaraz przewieziono na badania do szpitala, w którym pracuję. Nie było tak,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Czemu minister obraża?

NIK zrobił swoje, a minister Mirosław Handke dolał oliwy do ognia. Minister edukacji obraził niepaństwowe wyższe uczelnie, przestraszył ewentualnych studentów i ich rodziców. Teraz, próbując wyplątać się z tej sytuacji, znowu dokłada prywatnym szkołom. “Przegląd” pisał już o raporcie NIK, który zarzucił uczelniom niepaństwowym: tworzenie nielegalnych oddziałów zamiejscowych, wydawanie nieprawdziwych dyplomów, niską jakość kształcenia. Uczelnie prywatne przyznały, że filie bywały zakładane nielegalnie, jednak zarzuty te dotyczą pięciu szkół, a więc trzech

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Wywiady

Skazani na ekran

TVN w gruncie rzeczy wolałby zaatakować telewizję publiczną, ale zabiera widzów Polsatowi Rozmowa z Bolesławem Sulikiem – Jak pan, jako zawodowy oglądacz telewizji, ocenia: czy telewizja w Polsce poprawia się, czy też nie? – Ludzie mediów są zgodni co do tego, że tak, jak wybór programów się zwiększa, to ich poziom raczej się obniża. Telewizja jest agresywna w poszukiwaniu masowej widowni. To paradoks – bo, z jednej strony, mówi się nam, że oto nastaje wspaniały

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Społeczeństwo

Sierpień czy Polska?

“Obóz posierpniowy już nie istnieje” – skomentował ubiegłotygodniowe, ostateczne wyjście polityków Unii Wolności z koalicji AWS-UW jeden z posłów prawicy. Czy jest to konstatacja prawdziwa w sensie końca ścisłej współpracy tzw. sił postsolidarnościowych, trudno już dzisiaj przesądzać. W parlamencie szeregowi posłowie Unii i Akcji “lgną do siebie”, jak donoszą sprawozdawcy sejmowi i pytają jeden drugiego w kuluarowych rozmowach: dlaczego ich “to spotkało”. Politycy przebąkują o możliwym, powtórnym małżeństwie. Padają pomysły, by reaktywować koalicję,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Społeczeństwo

Życie z drugim sercem

Dwa razy w roku obchodzą urodziny. Huczniej te po przeszczepie Ania Idzikowska – przeszczep serca – 17 marca 2000 r. 1 maja skończyła dziewięć lat. Szpitalne korytarze są po to, żeby na nich płakać. Więc mama Ani oparła się o ścianę. – Poszła się napić herbaty – uspokajano dziewczynkę. – To niech przyjdzie – domagała się mała. – Mama nie lubi herbaty. Nie chcę, żeby płakała. Ania trzymała w rączce maskotkę, zajączka, który w klinice cztery lata czekał

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Pytanie Tygodnia

Jak pomóc rolnikom w obliczu klęski suszy?

Jarosław Kalinowski, prezes PSL Na razie można tylko skonstatować ze smutkiem, że rząd powinien wiedzieć, w jakiej strefie klimatycznej się znajdujemy i dysponować zapasami na wypadek klęski. Tymczasem na jesieni Agencja upłynniła 200 tys. ton zapasów, a teraz rząd ma pięciopunktowy plan pomocy. Nie wszystkie możliwości są tu wykorzystane. Nie wystarczy wydłużenie czasu spłaty kredytów wcześniejszych. Potrzebna byłaby procedura uproszczona szacowania szkód, a nie trwająca do pół roku. Dla wielu gospodarstw musi być pomoc bezpośrednia, bo sytuacja

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.