Archiwum

Powrót na stronę główną
Wywiady

Pięścią między oczy

W epatowaniu golizną, seksem doszliśmy do ściany. Mnie to nie gorszy, ale nudzi – Odcisnęła pani swoją rękę w Alei Gwiazd w Międzyzdrojach, została pani oficjalnie pasowana na gwiazdę… – To kontrowersyjny tytuł w polskich warunkach. Wolałabym, żeby oznaczał przydatność artystyczną, a nie popularność i wrzask tłumu. Dzisiaj określenie „gwiazda” zdewaluowało się. Można być gwiazdą i niczego nie umieć – wystarczy ładnie wyglądać. – Także na okładkach kolorowych czasopism… – Dawniej na tytuł gwiazdy trzeba było pracować latami,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Sylwetki

Kaskader z głową

Dublował Mikulskiego w “Stawce większej niż życie”, walczył z Olbrychskim w “Panu Wołodyjowskim”, w “Pustyni i w puszczy” zagrał… lwa Krzysztof Fus ma twarz, która pasuje do listu gończego. Kiedyś, gdy wysiadł z pociągu na dworcu w Rzeszowie, pięciu milicjantów rzuciło się na niego i przygniotło do ziemi. Przeszukali jego rzeczy. Znaleźli długi nóż, patelnię i garnek. Ledwo wytłumaczył, że to pomyłka. I rzeczywiście. Był bardzo podobny do poszukiwanego bandyty, którego zdjęcie wisiało w kolejowym komisariacie. Na plan filmowy “Pana Wołodyjowskiego” milicjanci odwieźli go radiowozem.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Świat

Tobie życie, tobie śmierć

Sąd brytyjski postanowił poświęcić jedną z sióstr syjamskich, aby ocalić drugą Czy sędzia ma prawo zdecydować o rozdzieleniu bliźniąt syjamskich? Nawet, jeśli sprzeciwiają się temu rodzice dzieci? Nawet, jeśli oznacza to śmierć jednej z dziewczynek? Na te pytania musi odpowiedzieć brytyjski wymiar sprawiedliwości. Od kilku tygodni niewiarygodny wprost dramat przeżywają rodzice zrośniętych brzuszkami bliźniaczek syjamskich nazwanych “Jodie” i “Mary”. Nie są to ich prawdziwe imiona. Tożsamość dzieci oraz ich rodziców utrzymywana jest w tajemnicy.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Świat

Ostankino w płomieniach

Przy gaszeniu pożarów szalejących w wysokich konstrukcjach helikoptery są bezużyteczne Pożar spustoszył wieżę telewizyjną Ostankino, najwyższą konstrukcję w Europie i dumę Moskwy. 540-metrowy kolos z betonu, stali, plastiku i szkła płonął przez 26 godzin. W tej spektakularnej katastrofie zginęło troje ludzi. Ogień wybuchł w niedzielę, 27 sierpnia o godzinie 15.20 na wysokości około 450 metrów. Prawdopodobnie pożar wywołało krótkie spięcie w szybie kablowym, obsługującym sieć pagerów. Gigantyczna wieża płonęła jak knot świecy –

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kościół

Dwie beatyfikacje

Jan Paweł II wyniósł na ołtarze Piusa IX, który za pomocą ekskomunik i armat bronił świeckiej władzy Kościoła i Jana XXIII, który otworzył Kościół na świat Prawdziwym arcydziełem równowagi nazwała część światowych mediów równoczesne beatyfikowanie w ostatnią niedzielę przez Jana Pawła II dwóch papieży, którzy stanowią bodaj największy kontrast w dziejach Kościoła. Z jednej strony – Pius IX, arystokratyczny konserwatysta, który bronił za pomocą ekskomunik i armat świeckiej władzy Kościoła. Z drugiej – Jan XXIII, wierny ludowi, z którego pochodził,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Aborcja zanika, głupota zostaje

W zeszłym roku tylko 151 kobiet przerwało ciążę w szpitalach, zgodnie z obowiązującym prawem. Wśród paru tysięcy zgwałconych tylko jedna kobieta oficjalnie zaszła w ciążę i poddała się legalnej w sytuacji gwałtu aborcji. Takie dane opublikował rząd w swym sprawozdaniu dotyczącym realizacji tzw. ustawy antyaborcyjnej. 151 kobiet, w tym jedna zgwałcona, to rekordowo niska liczba kobiet poddających się oficjalnej aborcji. Nigdy w historii Polski nie opublikowano takich kuriozalnych danych, 151 zabiegów to dwadzieścia razy

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Pistoletowa pielgrzymka

Marsz “Łucznika” na Warszawę, powstrzymała obietnica rządu o wypłacie zaległych pensji. Ale pieniądze nie przyszły Połowa lipca. Załoga radomskiego “Łucznika” jest już u kresu wytrzymałości. W maju pracownicy otrzymali po 400 zł. Od tamtej pory ani grosza. I żadnych perspektyw na jakiekolwiek pieniądze, czy zamówienia. Nadal nie ma długo obiecywanej decyzji rządu o modernizacji broni strzeleckiej dla Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji. Ludzie zaczynają myśleć o podjęciu głodówki. Bardziej zdesperowani gotowi są nawet przejąć magazyn z bronią. 25 lipca.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Bezdomni pogorzelcy

Kilkanaście rodzin od kilku tygodni koczuje na podwórku Do spalonego domu łatwo trafić. Już z daleka widać rozwieszone gdzie się da mokre dywany, wykładziny, pościel. Na podwórku stoją meble. Budynki przy końcu ulicy 27 Stycznia w Sosnowcu-Modrzejowie to typowe familoki, budowane na przełomie wieków. Żyją tu przeważnie ludzie starsi lub młode małżeństwa, których nie stać na kupno mieszkania w droższej dzielnicy. Gdy podjeżdżam, kilkoro mieszkańców siedzi na podsuszonej już wersalce. Jakaś rodzina je śniadanie na prowizorycznie

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Koniec ciuchlandów

Prawie 40% odzieży kupowanej w Polsce pochodzi z tzw. ciuchlandów. Rozwijały się w zeszłym roku znakomicie, sprowadziły 200 mln sztuk odzieży, czyli tyle, ile z trudem wyprodukowałoby 60 polskich firm. Ubierają się tam ludzie ubodzy, emeryci, bo marynarka może kosztować parę zł, ale i ubierają się studentki i zamożni, bo zdarzają się rzeczy markowe. Każdy wie, że taki ciuchlandowy ciuch trzeba uprać, a jak nie, to nosi się na własne ryzyko. Ale jednak minister

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Oni z Jastrzębia

To był nasz strajk. Ludzi upokorzonych przez władze i tych, którzy nie wierzyli, że tu, na Śląsku, coś się ruszy W dzienniku telewizyjnym powtarzał się w Sierpniu 1980 roku ten sam komunikat: “Kopalnie na Śląsku pracują normalnie”. Strajkowało Wybrzeże i Lubelszczyzna, Śląsk i Zagłębie były przecież za Gierkiem. Nie poszły za Gdańskiem w 1970 roku. Można było najwyżej wypisywać obraźliwe dla Ślązaków hasła na węglarkach. Mieli książeczki “G”, mieszkania, lepsze warunki niż w innych regionach Polski i pierwszego sekretarza

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.