Archiwum
Nie ma ręki, może śpiewać
Górnicy w Boguszowie dostali renty, żeby można było zalać kopalnie. Teraz renty są zabierane Są zbyt starzy i zbyt chorzy, żeby się przekwalifikować na elektroników ze znajomością języka i dojeżdżać do pracy do Czech 60 km w jedną stronę. Aż tam burmistrz prawie załatwił robotę dla niewielkiej grupy. Są zbyt młodzi i zbyt zdrowi, żeby zacząć zbierać na trumnę. Renciści, którzy po ozdrowieniu nie mają gdzie dopracować do emerytury. Państwo dawało renty hojną ręką, szczególnie na początku lat 90. Jeśli lekarz zakładowy
Mur berliński dzieli Niemców
Zburzony symbol podziału Europy i Niemiec wciąż istnieje dla społeczeństwa RFN Mur berliński, symbol podziału Europy i Niemiec, przetrwał 28 lat, lecz wciąż istnieje w sercach ludzi. „Łatwiej jest zburzyć granice z betonu niż mur wzniesiony w umysłach”, napisał „Frankfurter Rundschau”. Według magazynu „Stern”, w 40 lat po powstaniu i w 12 lat po upadku muru podziały między Niemcami Wschodnimi i Zachodnimi nie zostały przezwyciężone, lecz wciąż rosną. „Antyimperialistyczny Wał Ochronny”, jak nazywała mur berliński
Nagrody dla swoich
NIPTEL: koledzy kolegom Był okres, kiedy wydawało się, że nagroda mediów NIPTEL będzie coś znaczyć na polskim rynku. Owszem, miała ona swą konotację środowiskową – całą imprezę organizowała związana z Wiesławem Walendziakiem agencja Profilm, statuetkę fundował tygodnik „Wprost”. Ale ambicje i deklaracje organizatorów kazały wierzyć, że NIPTEL-owska impreza wyjdzie poza opłotki. Czy wyszła? Rok 2001 zapowiada się dla NIPTEL-a marnie. Z imprezy wycofała się Telewizja Polska
Byle urodziła…
Ordynator robiący USG nie powiedział, że dziecko nie będzie miało kończyn Kiedy Elżbieta T. obudziła się z narkozy po cesarskim cięciu, zaraz zapytała o dziecko. – Ma pani córeczkę – powiedziała pielęgniarka i szybko wyszła. Zresztą nie tylko ona zachowywała się dziwnie, cały personel omijał matkę dziewczynki z daleka, jakby się jej bał. Kobietę zaniepokoiła także waga dziecka – 2100 g. – To przecież kruszynka – pomyślała – Dlaczego taka malutka? Wreszcie
Odrzucić przestarzałe twierdzenia
Prof. Schaff radzi, co zrobić ze złodziejskim kapitalizmem Profesor Adam Schaff, lat 88, wydał pozycję, która stanowi podsumowanie jego poglądów w formie osobistej, co wyraża tytuł „Książka dla mojej żony”. Schaff był jednym z głównych organizatorów nauki polskiej po wojnie oraz czynnym uczestnikiem polityki, wychował trzy pokolenia specjalistów i uzyskał wysoką pozycję międzynarodową; ostatnio jego prace ukazały się w Chinach i Hiszpanii. Jednak jego kariera w kraju od początku do ostatniej chwili toczyła się i toczy z dramatycznymi
Wesela polskie
Ludowo czy wykwintnie? W pałacu czy karczmie? Z małżami czy prosiakiem? Ona – wykształcona za granicą specjalistka od marketingu. On – menedżer poważnej firmy. Urodzeni w Warszawie, chcieli mieć romantyczny ślub, w wiejskim kościółku, który wypatrzyli w okolicach Radomska. Nie mają rodziny na wsi, ale od czego firma specjalizująca się w organizowaniu wesel? Był więc paradny zaprzęg do kościoła, złożony z umajonych furmanek. Wszystkie dania przygotowała wiejska kucharka. Zabawa odbyła się w remizie, noclegi dla gości przewidziano w chałupach po sąsiedzku, a także w stodole
Niech ktoś powie prawdę
W Lachowicach mieszkańcy nadal nie wiedzą, czy ich domy są bezpieczne 27 lipca w kilkanaście minut w Lachowicach Zawodziu zniknęło z powierzchni ziemi 12 budynków, sześć następnych czeka rozbiórka, sześć innych stoi w tymczasowej strefie zagrożenia. Dom Trzopów stoi u samego podnóża wielkiej góry, na zboczu której ludzie osiedlali się od wieków. Obok jest rzeka. Cały teren wyżej to przysiółek Zawodzie. Dom Trzopów jako jedyny w tym miejscu ocalał z powodzi. Ale co to za ocalenie; budowany przez całą rodzinę blisko
Uratowane z powodzi
Jedynym marzeniem dzieci z Wszachowa jest to, aby nigdy więcej nie było wielkiej wody Zobaczyła je z daleka. Grupka dzieci stała koło kościoła we Wszachowie. Podjechał autokar. – No, dzieci – zachęcała – pakujcie bagaże i jedziemy. Żadne nie poruszyło się. I nagle zrozumiała, jaką popełniła gafę. Z rąk stojącego obok chłopca wzięła plastikową reklamówkę i zajrzała do środka. Butelka z piciem i sucha bułka. To był jego cały ekwipunek na drogę. Dzieci stały tak,
Cynizm odchodzących
Rocznica obchodów „Cudu nad Wisłą” odbywała się w atmosferze spekulacji nad kolejnym metafizycznym wydarzeniem w naszej historii. Tym razem rzecz tyczy sposobu, w jaki rząd Buzka kieruje od czterech lat państwem. Niejeden Polak myśli sobie pewno, że jeśli przy tak wielkim poziomie niekompetencji kraj z trudem bo trudem, ale jakoś funkcjonuje, to musi być w tym coś irracjonalnego. Ale w gospodarce nie ma co liczyć na cuda. Urzędnicy rządowi – którym brak wiedzy, a często i uczciwości, nie przeszkadzały w rządzeniu – szykują się
Miał tylko belkę
Piotrek uratował się, płynąc na belce. Woda wyrzuciła go półtora kilometra od domu. Jego mama i brat utonęli Żona sołtysa Wszachowa w gminie Baćkowice, Marianna Zdziebło, pamięta, że pierwsza wtorkowa nawałnica 24 lipca zaczęła się o godz. 16 i trwała prawie dwie godziny. Potem wszystko się uspokoiło. Jeszcze dziesięć minut przed tragedią rozmawiała z sąsiadką, Janiną Chrapek. – Nie widać było żadnego zagrożenia – opowiada. – Zastanawiałyśmy się, kiedy wreszcie skończą






