Archiwum

Powrót na stronę główną
Kraj

Awantura o lampasy

Generalskie nominacje przebiegały w cieniu kryzysu finansowego i debaty, po co nam tylu ludzi z wężykami na pagonach Co nominacje generalskie, to awantura, mówi się w wojsku po ostatnim Święcie Wojska Polskiego, czyli ubiegłotygodniowych obchodach rocznicy 15 sierpnia 1920 roku. W corocznej pogoni za lampasami i wężykami wystartowało także tym razem więcej oficerów, niż było ostatecznych decyzji prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego. Choć minister obrony narodowej, Bronisław Komorowski, zapewniał na dziedzińcu Belwederu, gdzie nowi generałowie otrzymywali

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Wywiady

Z budżetem na pieńku

Do dochodów rząd dopisał pobożne życzenia i nie obejdzie się bez cięć Rozmowa z prof. Andrzejem Wernikiem, specjalistą od spraw budżetu – Gdy uchwalono tegoroczny budżet, mówiono, że to sukces ekipy rządzącej, która poradziła sobie z rozmaitymi zagrożeniami finansowymi. Teraz słyszymy, że ten budżet ma niewiele wspólnego z rzeczywistością, konieczne są cięcia wydatków, a w przyszłości grozi nam katastrofa. Dlaczego tak się stało? – Budżet powstaje tak, że najpierw przewiduje się dochody, określa, jaki może być deficyt – i w stosunku do tego

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Pytanie Tygodnia

Czy polska młodzież jest zbuntowana?

Marek Kotański, szef Monaru Myślę, że młodzież nie jest zbuntowana. Jest spokojna, znudzona, za mało stawia pytań, za dużo przyjmuje na wiarę. Ostatni raz o buncie można było mówić w latach 80., dziś słychać co najwyżej popiskiwania. Inna rzecz, że ta bierność to rezultat braku odpowiedniej atmosfery. Młodzi oglądają telewizyjne barachło, czytają poradniki pod hasłem „Jak się dorobić”, a potem nie starcza im czasu na refleksję, nie chce im się działać dla ogółu. Dorośli też nie są tu bez winy. Markują pokolenie

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Pytanie Tygodnia

Czy w ramach oszczędności budżetowych dopuszczalne jest zamrożenie rent i emerytur?

PRO Prof. Dariusz Rosati, członek Rady Polityki Pieniężnej To zależy od stanu finansów. Jeśli przedstawia się on tak dramatycznie, jak mówi minister finansów, to cięcia muszą być bardzo drastyczne. Sądzę, że zamrożenie rent i emerytur, a także uposażeń w sferze budżetowej, dałoby efekt oszczędnościowy. Renty i emerytury indeksuje się w stosunku do inflacji, nie uwzględniając stanu finansów publicznych. Byłaby to operacja bolesna społecznie i dobrze byłoby wyłączyć spod tego najniższe emerytury. Jednak w sferze budżetowej, np. w administracji

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Proroctwo – oby nie trafne!

ZAPISKI POLITYCZNE   Sukces lewicy, jaki w badaniach opinii publicznej bywa raz po raz ujawniany, mnie, jego współtwórcę, napawa i dumą, i lękiem. Boję się rozczarowania. Nieuchronnie pojawi się ono, gdy koalicja SLD-UP przejmie odpowiedzialność za dalsze losy Polaków. Przywiązuję wagę do słowa “odpowiedzialność”, gdyż obecne prawicowe władze, a szczególnie współrządząca do niedawna Unia Wolności, nie wykazują poczucia skruchy za spowodowanie nadciągającej katastrofy finansów państwa. Pamiętliwi czytelnicy moich felietonów wiedzą, że dawno już, gdy jeszcze

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

KTO KOGO

Lech Kaczyński o Stanisławie Iwanickim: Pan Iwanicki najwyraźniej mnie nie lubi i to mu wolno. Gorzej, że kłamie i to jeszcze nieporadnie. Krzysztof Janik o Ryszardzie Bugaju: Nie bardzo wiem, z którą częścią programu PSL pan Bugaj się identyfikuje: czy np. z posłem Pękiem, czy też z posłem Podkańskim, który organizuje szeroką koalicję z nacjonalistami, partiami narodowymi, endeckimi… Marek Borowski o abp. Józefie Życińskim: Moja propozycja w stosunku do niego, którą już dawno chciałem zgłosić, to taka, żeby kiedyś po prostu wystartował w wyborach. Andrzej

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Niewidzialna ręka zza grobu

KUCHNIA POLSKA W chwili, kiedy to piszę, trwa jeszcze obliczanie rozmiarów katastrofy finansów publicznych, której jesteśmy świadkami. Myślę także, że spora część opinii społecznej nie wyobraża sobie jeszcze dokładnie, co to właściwie znaczy być obywatelem państwa – bankruta. Jak odbije się to na życiu każdego z nas? Tych, którzy utrzymują się tak lub inaczej z tzw. sfery budżetowej i tych, którzy poruszają się w sferze prywatnej? Być może jest to doświadczenie, które będziemy musieli dopiero przeżyć. Dzisiaj

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Sylwetki

Marek Walczewski – ortodoksyjny męczennik

CHARAKTER (Z) PISMA Skrajnie egzaltowany ekscentryk – otwarty na uczucia tragizmu i smutku – cierpi okrutnie, do bólu rozczarowany teraźniejszością. Pociąga go to, co nieobecne albo utracone. Pełen brutalnej siły, wojowniczo usposobiony, agresywny i zdecydowany – ma ognisty temperament. Dumny i żądny przygód, entuzjastyczny romantyk – chce reformować świat, błyszcząc na czele pionierów i rządząc, jak gdyby miał ku temu przyrodzone prawo. Nasz polski Kojak, pisząc swój autograf, ujawnił wiele niesamowitych cech. Na przykład

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Notes dyplomatyczny

Jest, jak jest. Od miesięcy jesteśmy bombardowani jasno brzmiącymi informacjami: Polska oddala się od Unii Europejskiej, mamy coraz większe opóźnienia w negocjacjach, systematycznie rośnie niechęć państw Unii, by nas przyjąć do swego grona. Druga hiobowa wieść dotyczy stanu naszego budżetu i naszej gospodarki. Te wiadomości krążą po świecie i – delikatnie mówiąc – nie pomagają Polsce. Naturalne jest więc, że w takiej sytuacji nasz MSZ, placówki dyplomatyczne i konsularne powinny rzucić wszystkie

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Blog

Pomnik anonimowego obrońcy budżetu

Z GADZIEJ PERSPEKTYWY Dziura budżetowa rozlała się nam już na przyszły rok. Jedni mówią „30 miliardów złotych”, drudzy „60”, ryzykanci obstawiają nawet „70”. Pewne jest jedno, czymś trzeba będzie deficyt budżetowy zapełnić. Jeśli wierzyć „Rzeczpospolitej”, gazecie rzecz jasna, w ubiegłym roku budżet państwa zasiliło 8,5 miliarda, co najmniej, złotych. Dawało to przynajmniej 6% wszystkich dochodów podatkowych. Dodatkowo, jak wyliczyli Anna Sielanko i Edmund Szot, przy produkcji

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.