Archiwum

Powrót na stronę główną
Wywiady

Nie każdy jest oszustem

Potrzeba wielu lat, by polscy biznesmeni nauczyli się zachowywać etycznie Rozmowa z prof. Wojciechem Gasparskim Czy nasi biznesmeni przestrzegają zasad etycznych? – Polscy biznesmeni są odbiciem polskiego społeczeństwa. Mogę więc powiedzieć, że jedni przestrzegają, drudzy mniej, jeszcze inni wcale. Praktyka dowodzi, że w Polsce zasady uczciwości i rzetelności są respektowane w niewystarczającym stopniu. Trudno, by przedsiębiorcy stanowili wyjątek i byli bardziej anielscy od reszty społeczeństwa. W czasach PRL-u prywatna inicjatywa była z góry uważana za podejrzaną. Wykształciły się

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Porachunki z fiskusem

Spotkania z urzędem skarbowym widziane z obu stron barykady Już wkrótce ponad 24 mln Polaków rozpocznie swe doroczne porachunki z fiskusem. Papierowa nawała PIT-ów spadnie na barki 50 tys. urzędników. Oni są na pierwszej linii frontu i na co dzień ścierają się z podatnikami odwiedzającymi, przecież nie dla przyjemności, urzędy skarbowe. Nie zawsze jest to pokojowa koegzystencja. Podatnicy skarżą się przede wszystkim na nieprzychylne podejście do petenta. Ich zdaniem, urzędniczki (bo to zawód ogromnie sfeminizowany) często czepiają

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Sylwetki

Bojowa „Hrabina”

Marion hrabina Dönhoff była wybitną dziennikarką, przyjaciółką Polski i sumieniem Niemiec Była pruską arystokratką z krwi i kości, ale należała także do elitarnej arystokracji ducha. Utraciła na Wschodzie wielkie latyfundia, lecz przez lata opowiadała się za pojednaniem z Polakami i Rosjanami. Nastawiona konserwatywnie junkierska córka stała się strażniczką liberalnego państwa i szermierzem tolerancji. Nie kryła sympatii dla pewnych nurtów lewicy, toteż nazywano ją „czerwoną hrabiną”. Jako gwiazda niemieckiego dziennikarstwa, redaktorka naczelna i wydawca hamburskiego tygodnika

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Świat

Zatrute wybory w Domu Wodza

Robert Mugabe doprowadził Zimbabwe do ruiny i wciąż jest prezydentem „Państwo jednopartyjne jest zgodne z afrykańską tradycją. Jednoczy ono naród i skupia pod jednym parasolem wszelkie opinie” – taka jest dewiza prezydenta Zimbabwe, Roberta Mugabe. Od czasu uzyskania niepodległości w 1980 r. Mugabe jest jedynym liderem tego afrykańskiego kraju, dawnej rządzonej przez białych Rodezji. Demokrację toleruje tylko wtedy, kiedy wygrywa właśnie on. Tak stało się także w ostatnich wyborach prezydenckich trwających

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Chopin wciąż mało znany

Wątpliwe, by film spopularyzował twórczość wielkiego kompozytora Premiera nowego filmu „Chopin – Pragnienie miłości” w reżyserii Jerzego Antczaka i Jadwigi Barańskiej nie wzbudza w naszym kraju entuzjazmu co najmniej z kilku powodów. Jednak najważniejszym jest fakt, iż sama postać głównego bohatera filmowego romansu wciąż pozostaje mało znana rodakom. Wiedza o Fryderyku Chopinie sprowadza się w zasadzie do stwierdzenia, iż… wielkim kompozytorem był. Kiedy przychodzi wymienić, co takiego stworzył, zaczynają się kłopoty. Z tego

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Bronisław Łagowski Felietony

Komu wolno mniej, komu więcej

Bez uprzedzeń Konstytucja przyznaje Sejmowi za dużo władzy. Sejm jest zbyt liczny. Naród mógłby być reprezentowany z lepszym skutkiem przez dwustu posłów. Większość posłów jest niekompetentna w sprawach, którymi Sejm się zajmuje. Poważne kwestie gospodarcze i państwowe posłów nudzą. Zbiegają się oni do sali obrad dopiero, gdy na porządku dziennym znajduje się dekomunizacja, lustracja itp. tematy. Debaty nie są merytoryczne, liderzy partii posierpniowych wszystkie problemy przekształcają w preteksty do walki z SLD, to ich głównie,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Sylwetki

Jerzy Stuhr – serdeczność i naiwność

CHARAKTER (Z) PISMA Cechuje go nienawiść do hipokryzji, równie silna jak niezdolność do kłamstwa. Ten człowiek jest wzruszająco szczery. Lojalny, spontaniczny, impulsywny – wszystko, co usłyszy, bierze serio i wierzy w to bezgranicznie. Jego największy problem to naiwność, której jest nieświadom, bo uważa się za sprytniejszego, niż jest w rzeczywistości, i nie dopuszcza myśli, że ktoś może go nabrać. Pan Stuhr łączy litery ze sobą, z czego wnioskujemy, iż posiada umysł analizujący i dedukujący. Litery są wysokie, acz ściśnięte, wąskie, co oznacza,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Notes dyplomatyczny

Jest pewna choroba wśród ludzi MSZ, dotyka ona szczególnie często tych, którzy w dyplomacji pracują niezbyt długo, mniej niż 12 lat. To dziwna przypadłość – szefowie (i szefowe) naszych placówek chorują na rezydencję. Ograniczmy się do tegorocznych „bohaterów”: Róża Kozłowska w Monachium swoją rezydencję zmieniała parokrotnie, zmiany okazały się także hobby byłego ambasadora w Chorwacji, Wiesława Walkiewicza. Teraz na rezydencję zachorowała Joanna Kozińska-Frybes, konsul generalny w Barcelonie. Do MSZ przyszła pracować

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Kto się boi myślących kobiet?

Kontrowersyjny film o feministkach telewizja wstydliwie pokazała po północy „Czułam się w życiu jak niewolnik. Kura domowa, matka, żona, a nie kobieta”. „Bałam się wolności, bałam się, że niesie niebezpieczne konsekwencje”. „Jestem całkiem zależna od męża. Muszę patrzeć, jaki on ma humor, być ubrana, jak on chce, mieć fryzury, jak on chce, makijaż, jak on chce”. „Bałam się strasznie ojca, choć mnie nie bił; wiedziałam, że on rządzi”. „Kobieta kojarzy mi się ze słabością, czego sama nie całkiem

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Pytanie Tygodnia

Czy należy ograniczyć możliwości zatrudnienia emerytów i rencistów?

PRO Krzysztof Pater, wiceminister pracy i polityki społecznej Głównym powodem, dla którego ten projekt poddany został pod dyskusję merytoryczną, były sygnały płynące z różnych stron, dochodzące m.in. do posłów i senatorów. Podnoszono w nich, że np. sąsiad ma emeryturę i pracuje, a ktoś inny, tylko kilka lat młodszy, nie ma żadnych źródeł dochodu. Wskazaliśmy więc na pewien problem społeczny, wyciągnęliśmy go na światło dzienne, ale nie jesteśmy w tym momencie za preferowaniem któregoś z wariantów. Dopiero po fazie dyskusji publicznej i analizie jej wyników min Jerzy Hausner przedłoży

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.