Archiwum

Powrót na stronę główną
Obserwacje

Urodzeni w siodle

Arek pewnie wkłada nogę w strzemię. Odbija się od ziemi i zwinnym ruchem sadowi w siodle. Na tle ruin zamku Krzyżtopór w Ujeździe wygląda niczym kawalerzysta z minionej epoki. Ma 20 lat, konie i jeździeckie arkana zna od podszewki. Za chwilę ruszy na popis kaskaderskich umiejętności. Uważnie spogląda na porosły trawą, wilgotny po deszczu zamkowy dziedziniec. – Powinno się udać – mówi cicho sam do siebie. Po krótkim cwale robi zwrot. Pochyla się, trzymając w dłoni lancę.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Społeczeństwo

A mówił, że kocha

Dziewięć miesięcy po wakacjach w szpitalach dzieci rodzą dzieci Czternastoletnia dziewczyna myślała, że ma guz w brzuchu. Poszła do lekarza. Ten miał przeczucie i zrobił jej szczegółowe badania. Okazało się, że jest w zaawansowanej ciąży. „To niemożliwe, w końcu jestem dziewicą”, mówiła zapłakana nastolatka. Przyznała się jednak, że podczas wakacji chodziła z kolegami do kina, a po kinie wszyscy szli nad rzekę. Było wino, słońce, woda. „Ale my tylko rozbieraliśmy się i całowaliśmy. Nic więcej nie robiliśmy”, dziwi się. Gdy rodzice dowiedzieli się

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Z kopalni na swoje

60% górników potrafiło za otrzymane odprawy stworzyć nowe miejsca pracy Grodziec – dzielnica Będzina – leży już gdzieś na granicy końca świata. W centrum ogrodzone drewnianym płotkiem podwórko i parasole, pod którymi siedzi kilku młodych mężczyzn. Nad dwoma schodkami prowadzącymi do ciemnej piwiarenki widnieje jeszcze zgaszony neon z reklamą browaru. Mężczyźni spotykają się tu przynajmniej raz w tygodniu, żeby spróbować znaleźć odpowiedź na pytanie: co robić? – Od dwóch lat próbujemy zrobić coś sensownego

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Nasz publiczny

Iran nie jest krajem, za którym przepadam, i wygląda na to, że nie przepada za nim i większość młodych Irańczyków, którzy z powodu zacofania ekonomicznego i bezrobocia coraz częściej uciekają w świat. Ale od czasu do czasu potrafi zaskoczyć jakimś pomysłem, który mnie się podoba. Otóż wyczytałem w jednej z gazet, że na chłostę i grzywnę skazano ośmiu członków piłkarskiej reprezentacji Iranu za odwiedzenie domu publicznego w Teheranie. I krążą opinie, że to kara zbyt okrutna. Być może, w tamtym rejonie świata i owszem, ale u nas mogłaby przynieść naprawdę zbawienne

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

My się Unii nie boimy

Główny produkt KGHM – katody miedziane – odpowiada najwyższym wymaganiom Londyńskiej Giełdy Metali Parlament tworzy prawo dostosowujące Polskę do Unii Europejskiej. Organy państwa zapewniają, że poradzą sobie z przygotowaniem nowych przepisów lub zmianami już obowiązujących. Pytanie, czy dadzą sobie radę także ci, którzy będą musieli stosować je w praktyce. Wygląda bowiem, że o istnieniu „odbiorców” prawa unijnego zapomniano. – Czy wprowadzanie ustawodawstwa unijnego przyprawia was o trwogę? – to pytanie zadaję w jednym

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Nowy minister

Kuchnia polska Pan Waldemar Dąbrowski, nowy minister, nie jest osobą w kulturze nową. Nie jest też nową postacią w ministerstwie, gdzie piastował już funkcję wiceministra. Z tą działalnością ministra Dąbrowskiego łączyć chyba należy gest pani Aleksandry Jakubowskiej, wiceministra w tym resorcie, która na wieść o mianowaniu nowego szefa znowu wzięła torebkę i wyszła z urzędu, choć minister Dąbrowski przypuszcza, że wróci. Pani Jakubowska jest kobietą z charakterem, podejmującą szybkie decyzje, nam zaś bardziej wypada

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Blog

Kapitalisto, ty chciwa glisto!

Z gadziej perspektywy Jak łatwo jest zapomnieć. Zapomnieć swój etos, historię ostatnich 12, 22 lat. Wykrzykiwane hasła, wysmażane programy „naprawy Rzeczypospolitej”, dumne, rzucane w paszcze mediów wypowiedzi. Jak łatwo jest zapomnieć wypowiadane po wielekroć zaklęcia. Nieskuteczne, pomimo iż były znów „jedynie słusznymi i sprawdzonymi”. Przecieram oczy ze zdumienia. To nie dawny radziecki „Krokodił” ani współczesny lewacki „dalej”. To więdnący, ale błyskający jeszcze dumną solidarycą „Tygodnik Solidarność”. Publikujący w numerze 29. kobylasty

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Notes dyplomatyczny

Mamy nowych ambasadorów. W ubiegłym tygodniu sejmowa Komisja Spraw Zagranicznych zatwierdziła kolejnych trzech kandydatów ministra Cimoszewicza. Pierwszy z nich to Witold Śmidowski, który jedzie do Iranu. Śmidowski jest orientalistą, absolwentem MGIMO, słynnej moskiewskiej uczelni, sprawy Iranu są mu doskonale znane. W ostatnich latach pracował w Biurze Bezpieczeństwa Narodowego, nadzorując kilka ważnych spraw, m.in. stosunki polsko-ukraińskie. Już więc go znamy – człowiek od prezydenta, z BBN, wprowadzony w arkana polityki, z własnymi „dojściami” do najważniejszych osób w kraju. No i zna

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Moda na świeczniku

TELEDELIRKA Podtrzymuję to, co powiedziałam kiedyś w programie „Co pani na to?”, mówiąc o naszych ministrach finansów. Wyraziłam mianowicie opinię, że SLD-owski rząd powinien dziękować Bogu za Belkę. To samo tyczy się pańskiego kota, czyli Kołodki. Bez względu na to, w jakiego Boga rząd wierzy, czy to jeszcze Marks, czy już Trójca Święta oraz Matka Boska z Częstochowy, premier powinien dać na mszę, i to na pełną sumę, ofiarować złote wota, a nawet udać się z pielgrzymką do Watykanu, by na klęczkach podziękować Panu, za to,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Obserwacje

Gwiazdor z wyrokiem

Toruński kryminalista miał robić karierę w Hollywood Co łączy Petera Weira i Dawida S.? Światowej sławy australijskiego reżysera, twórcę takich filmów jak „Piknik pod Wiszącą Skałą”, „Stowarzyszenie Umarłych Poetów” czy „Truman Show”, i 19-latka z Torunia, bezrobotnego kryminalistę, mającego na koncie dwa wyroki za włamania i kradzieże oraz sprawę w sądzie za groźby wobec dziennikarza? Odpowiedź wydaje się oczywista – dwóch tak różnych mężczyzn z tak odmiennych światów raczej nie może mieć ze sobą nic wspólnego. Stało się

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.