Archiwum
Student odradza
Student odradza Magda Kolińska, studentka IV roku prawa UMCS Mówi się, że brakuje sędziów i prokuratorów, ale jeśli ktoś chce po skończeniu studiów dostać się na aplikację, to z tego, co słyszę, musi mieć układy, a nawet dać łapówkę.
Sprawa jest poważna
OPZZ ogłosiło, że z powodu rosnącego bezrobocia, niekorzystnych zmian w kodeksie pracy i groźnych dla zwyczajnych ludzi propozycji zawartych w projekcie reformy finansów publicznych nie weźmie udziału w tegorocznym pochodzie pierwszomajowym. Ponieważ wiadomość ta pojawiła się w prasie w początkach kwietnia, sprawdziłem, czy nie jest to żart primaaprilisowy. Okazało się jednak, że nie. W wywiadzie dla „Trybuny” Jan Kisieliński, wiceprzewodniczący OPZZ, tłumaczy: „Nie ma żadnych powodów do radości, do świętowania, do zabawy na festynach”. A więc po prostu dzień 1 maja kojarzy
Cennik wolności
Na 120 tys. zł wyceniła pani Anna Walentynowicz zadośćuczynienie za prześladowania w czasie stanu wojennego. Przeliczając na twardą walutę, to 30 tys. dol. amerykańskich i trochę mniej euro. Za 120 tys. zł można kupić aktualnie trzy samochody bardzo średniej klasy, dwa ciut lepsze, zwłaszcza z rabatem, albo całkiem porządną brykę. Nie kupi się za to porządnego mieszkania w stolicy, ledwie kawalerkę, chyba że wybierze się życie na prowincji. I na marginesie. Anna Walentynowicz, znana z filmu „Człowiek z żelaza”
Henryk Talar – ekscentryczny autokrata
CHARAKTER (Z) PISMA Dzięki połączeniu konformizmu i ekscentryczności, wojowniczym popędom i skłonnościom do medytacji pan Talar jawi się nam jako człowiek dziwny i paradoksalny. Pismo duże oznacza skłonność do arogancji. Wszystkie impulsy życiowe są powyżej normy. Taki człowiek działa z rozmachem, ma naturę „pana” i pretensje do bycia autorytetem. Ludzie piszący zamaszyście są odważni, śmiali, na ogół uczciwi i szczerzy. Przedłużone ogonki kończące wyrazy oznaczają dużą skłonność do rozrzutności i podatność na rozmaite pokusy. Trójkątny ogonek
Notes dyplomatyczny
Media pełne są informacji o tym, co będzie w Iraku po wojnie, jak będzie odbudowywany, jakie tam będą kontrakty. Ha! Wiadomo, że będą, ale dla kogo? Warto pamiętać, że podczas pierwszej wojny w Zatoce Polska również wspierała Amerykanów, również mówiło się o tym, że dostaniemy jakieś kontrakty na odbudowę Kuwejtu – no i nie dostaliśmy nic. To była kompletna klapa. A teraz? Jedno jest pewne, na początek nasza dyplomacja straci placówkę, na której dobrze się zarabiało. Bo na pewno Amerykanie otworzą
Śledztwa dziennikarskie
Wolność prasy i innych środków społecznego przekazu jest fundamentalnym elementem demokracji. Konstytucja wolność tę zapewnia w art. 14, nie określając jednak jej granic. Nie ulega wszakże wątpliwości, że w demokratycznym państwie prawnym swoboda dziennikarska nie może być nieograniczona. Zgodnie z prawem prasowym dziennikarze są obowiązani do zachowania szczególnej staranności i rzetelności przy zbieraniu i wykorzystywaniu materiałów prasowych oraz do sprawdzania ich zgodności z prawdą. Wskazania powyższe tyle dla niektórych żurnalistów znaczą, ile pobożne życzenia. Nagminnie łamany
Tolerancja tylko na pokaz
Zatrważający jest nasz brak wiedzy o AIDS Podczas kolejnego spotkania w Klubie „Przeglądu” w Mazowieckim Centrum Kultury i Sztuki naszym gościem był laureat nagrody „Przeglądu”, Busoli, ksiądz Arkadiusz Nowak. Poniżej publikujemy najciekawsze fragmenty spotkania. – Mimo że jest ksiądz hasłowo przedstawiany – AIDS, narkomania, pomoc… – Bardzo nad tym boleję. – …chciałabym zapytać: gdyby ksiądz miał dzisiaj wygłosić kazanie do polityków, to co by się w nim znalazło? – Mam taką zasadę, żeby mówić jak
Wrocławski SLD u progu finansowego krachu
Przewodniczący Janusz Krasoń prezentuje urzędowy optymizm. Wrocławska organizacja SLD znalazła się w poważnych tarapatach. Przewodniczący Janusz Krasoń oszczędza na wszystkim. O skali kryzysu świadczy szukanie ratunku w cięciach i tak śladowo dotąd kupowanych gazet. Może finanse SLD uratuje rezygnacja z prenumeraty pięciu sztuk „Przeglądu”? Nic, tylko współczuć. I zaapelować do wydawców, by wsparli ubożejących polityków. Choć są i tacy, którzy myślą, że tamtejszemu kierownictwu partii nie tylko o pieniądze chodzi. Że zdrowiej będzie „Przeglądu” nie kupować i nie czytać, skoro drukuje
Czy potrafimy szanować uczucia religijne ludzi innej wiary?
ks. prof. Waldemar Chrostowski, Biblista, Uniwersytet im. Stefana Kardynała Wyszyńskiego Sądzę, że tego rodzaju pytania nie należy stawiać w liczbie mnogiej. Kim jesteśmy „my”? Mężczyźni, kobiety, młodzi, dorośli, Polacy? A jeśli Polacy, to co to oznacza? Katolicy, Europejczycy, chrześcijanie, ludzie religijni albo obojętni, ateiści? Tak postawione pytanie może zawierać sugestię odpowiedzi, więc może stać się przedmiotem manipulacji i rozmaitych socjotechnik. Tylko pytanie skierowane w liczbie pojedynczej umożliwia rzetelne i sumienne udzielenie odpowiedzi. Jeśli zostanie ona pomnożona przez reprezentatywną
Po trzech tygodniach
Załamanie reżimu irackiego okazało się dość niespodziewane. Tamtejszy minister informacji, który jeszcze w przeddzień klęski buńczucznie zapewniał na konferencji prasowej, że Irak zdławi i zadusi amerykańskiego węża, zaraz potem zniknął, czyli ukrył się wraz ze wszystkimi pozostałymi przedstawicielami rządu Saddama Husajna. Sam iracki tyran, namierzony dzięki podsłuchaniu telefonicznej rozmowy i zbombardowany w domu, w którym miał się znajdować z synami, jakoby umknął dosłownie kilka minut przed nalotem amerykańskim. Cały Bagdad ucichł, ponieważ







