Archiwum

Powrót na stronę główną
Felietony

Proste pytanie

Neil Postman, amerykański autor książki „Zabawić się na śmierć”, przytacza następującą anegdotę: „Jako młody człowiek pewnego listopada uchyliłem się od głosowania na demokratycznego kandydata na stanowisko burmistrza, który według mnie był zarówno nieinteligentny, jak i skorumpowany. – A co to ma do rzeczy ? – zaprotestował mój ojciec. – W s z y s c y demokratyczni kandydaci są nieinteligentni i skorumpowani. Czy chcesz, żeby wygrali republikanie?”. Dalej zaś Postman wyjaśnia, iż ojciec jego miał na myśli (minioną już zresztą w obecnym systemie politycznym USA) sytuację,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Blog

Wiosna w Pekinie

Z gadziej perspektywy Ksiądz Sieyes, autor głośnych politycznych broszur gotujących francuską Wielką Rewolucję, pytany potem, cóż robił w czasach wielkiego terroru, odpowiadał z westchnieniem „Cóż, żyłem”. Co można było robić w czasach chińskiej rewolucji kulturalnej? Biedy, terroru, potęgujących się oskarżeń, donoszenia? Można było grać Mozarta, oczywiście pod warunkiem, że był to „słuszny” Mozart. No i starać się żyć. Film „Balzac i mała Chinka” staje się przebojem tego lata. Nic dziwnego.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Notes dyplomatyczny

Minister Cimoszewicz ma alibi. Otóż wystąpił on z krytyką polityki kadrowej rządu, która w większości przypadków sprowadza się do wyboru na stanowiska ludzi związanych z SLD. Natomiast w MSZ jest inaczej – tam ważne stanowiska zajmują ludzie związani z Unią Wolności. Kto nie wierzy, powinien odwiedzić coroczny zjazd ambasadorów RP, który odbył się w Warszawie w centrum konferencyjnym MON. Déjŕ vu – była pani premier Hanna Suchocka, była pani poseł Irena Lipowicz, byli wiceministrowie

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Wywiady

Państwa nie mają przyjaciół

Nie liczyłbym na to, że przekonanie, iż Polsce trzeba się jakoś „odwdzięczyć”, opanuje Amerykanów na długie lata – mówi Michael T. Kaufman, publicysta „New York Timesa”, długoletni korespondent w Warszawie – Czy można mówić, tak jak o Pax Americana, „amerykańskim pokoju”, sposobie urządzania świata na modlę amerykańska, także o Amor Americae, rodzaju „miłości amerykańskiej” na opisanie uczucia żywionego przez partnerów Stanów Zjednoczonych zabiegających o względy, protekcję i wdzięczność supermocarstwa? – Jest coś takiego. Dotyczy to zresztą

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Wybitni znawcy kobiet

TELEDELIRKA Kiedyś w felietonie do „Twojego Stylu” pisałam o najczęściej stosowanych zwrotach, jakich używają mężczyźni w rozmowie z kobietami. Jednym z nich jest z pewnością: „Nie w tej chwili” jako odpowiedź na prośbę kobiety o umycie naczyń, wyrzucenie śmieci, o coś, co należy do obowiązków mężczyzny w domu, a co powinno być już dawno zrobione. Przypominam sobie o tym za każdym razem, gdy kobiety poruszają temat ustawy antyaborcyjnej, a mężczyźni, tym razem jako byt grupowy, jakiś zbiorowy męski organ polityczny, odpowiadają zawsze: „Nie w tej chwili”.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Lato na haju

Z kilkudziesięciu tysięcy ciężko uzależnionych narkomanów z nałogu uda się wyprowadzić jedną trzecią. Reszta umrze… Był późny wieczór. Leżącego na głównej ulicy 18-latka znalazł policyjny patrol. Chłopak sprawiał wrażenie kompletnie pijanego, choć nie czuć było od niego alkoholu. – Nie awanturował się, więc policjanci zawieźli go do domu – tłumaczył później rzecznik brodnickiej policji. Chłopca odebrała matka i położyła do łóżka. Rano znalazła go martwego. W lokalnej prasie spekulowano, że za śmierć chłopaka odpowiadali policjanci.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Historia

Niewygodny premier

Kto nienawidził generała Sikorskiego i kto był zainteresowany jego likwidacją DOBRZE ZASŁUŻYŁ SIĘ OJCZYŹNIE. Tak brzmiała uchwała polskiej Rady Ministrów powzięta w Londynie 8 lipca 1943 r. w „uznaniu historycznych zasług” gen. Władysława Eugeniusza Sikorskiego. Cztery dni wcześniej, o godzinie 22.45 na lotnisku w Gibraltarze, premier i naczelny wódz wraz z córką Zofią Leśniowską, szefem sztabu naczelnego wodza, gen. Tadeuszem Klimeckim, płk. Andrzejem Mareckim, brytyjskim płk. Victorem Cazaletem, osobistym sekretarzem

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Zły dotyk maestra

Mimo piętrzących się dowodów na pedofilię dyrygenta rodzice chłopców z chóru Polskie Słowiki nie dopuszczają myśli o jego winie Już drugi tydzień Poznań żyje aferą seksualną w Polskich Słowikach. Z Mikołajem, 20-letnim studentem, spotykam się w domu jego dziewczyny, Izy. Do szkoły chóralnej chodził w latach 1990-1996. Był solistą chóru. Owszem, jego rodzice słyszeli o homoseksualizmie dyrygenta, początkowo nawet odwiedzali chór na wyjazdach, żeby sprawdzić, czy synowi nic złego się nie stało. – Z dumą

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Opinie

Bilans otwarcia – bilans zamknięcia

Grzegorz W. Kołodko www.tiger.edu.pl Reformy strukturalne i wzrost gospodarczy 2002-2003 Jesienią 2001 r. polska gospodarka znajdowała się w fazie kryzysu. I chociaż polityka rządu realizowana podczas następnych ośmiu miesięcy niebezpieczeństwo jego eskalacji zażegnała, to w połowie 2002 r. nadal gospodarkę cechowały stagnacja produkcji, głębokie załamanie procesów inwestycyjnych oraz narastający pesymizm konsumentów i przedsiębiorców. Istniało duże niebezpieczeństwo dalszego wzrostu deficytu budżetu państwa, a ważne reformy strukturalne – zwłaszcza w obrębie finansów publicznych

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Comeback z przeszkodami

Irena Jarocka: Żałuję, że nie zostałam polską Matą Hari – W ubiegłym roku nagrała pani płytę „Mój wielki sen”. Dlaczego nie udał się wielki come back Ireny Jarockiej? – Rzeczywiście, miał być wielki… Niestety, ludzie, z którymi współpracowałam przy produkcji mojej płyty, totalnie zawalili sprawę jej promocji i dystrybucji. Wcześniej wpędzili mnie w wielkie koszty, na starcie zawyżając honoraria. Nie znałam się na stawkach w Polsce, więc płaciłam jak… – …za zboże, to określenie bardziej

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.