Archiwum

Powrót na stronę główną
Nauka

Dzieci nienarodzonych matek

Pytanie: „Co było pierwsze, matka czy dziecko?” wkrótce może zabrzmieć sensownie Kwestia dzieci z probówki spowszedniała, ale badania płodności człowieka nadal budzą ogromne kontrowersje. Niedawno Wielka Brytania była świadkiem narodzin pierwszego dziecka „na zamówienie”. Jamie Whitaker powstał z wyselekcjonowanego embrionu, który wykazywał największą zgodność tkankową z jego bratem, Charliem. Krew pępowinowa ma posłużyć do leczenia rzadkiej choroby krwi Charliego. Nie pomogły zapewnienia rodziców, że tak czy owak, chcieli mieć kolejne dziecko, debata

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Nauka

Zdrowe pijaństwo

Picie wody to najtańszy z ostatnich snobizmów Niedobór wody już po kilkunastu godzinach powoduje gorsze ukrwienie mózgu, zmniejsza zdolność koncentracji, pojawiają się zaburzenia koordynacji ruchu i pamięci. Walczymy z uporczywym bólem głowy, a serce bije jak oszalałe. Wysychają błony śluzowe i tracimy naturalną barierę dla bakterii i wirusów. To nie opis przygody na pustyni, ale przestroga dla tych, którzy mimo apeli lekarzy zapominają, że latem trzeba pić na zapas. Minimum dwa litry dziennie, a przy

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Linijka

Właściwie nie ma ostatnio dnia, żeby w którejś z gazet nie pojawił się artykuł na temat podatku liniowego. Podatku tego chcą właściwie wszyscy poza Unią Pracy, a w szczególności Ryszardem Bugajem, który chce nawet podnieść najwyższy próg do 50%, oraz pewniej części Sojuszu Lewicy, mam nadzieję, że czytającej „Przegląd”. Ryszard Bugaj chce sprawiedliwości społecznej, ponieważ wykombinował sobie, że jak bogatemu zabierze się połowę z jego zarobków, a biednemu 19%, to będzie bardziej sprawiedliwie. Otóż dochodzę do wniosku, że Unia

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Gęś z prosięciem

Kuchnia polska Środek lata, w dodatku w czasie kanikuły, nie wydaje się najlepszym momentem na zasadnicze spory dotyczące gospodarki, ekonomii, polityki społecznej, a nawet – bagatela! – sensu życia. Dziwię się więc nieco panu Ernestowi Skalskiemu, że właśnie w takim czasie zdecydował się opublikować swój artykuł pod ironicznym tytułem „Biedni, ale równi” („Gazeta Wyborcza”, 28 lipca 2003 r.), w którym polemizuje z Andrzejem Celińskim, autorem publikacji w „Rzeczpospolitej”, oraz Januszem Reykowskim, który w czasie kongresu SLD ogłosił swój

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Blog

Promilnenci

Z gadziej perspektywy Czasy śmieszne wymuszają zabawne propozycje. Po których może zrobić się niewesoło. Po raz pierwszy w historii III RP posłowie zezwolili, aby ich kolega, posiadacz immunitetu, czyli niekaralności, mógł zostać osadzony w areszcie. Bo wolność wykorzystywał do mataczenia. To ważny precedens. Nie tylko jako powód do dyskusji, czy uwięziony poseł może sprawować swój mandat. Bo to już parę razy wyjaśniałem. Oczywiście, że może. A nawet musi, bo nie po to pana posła czy panią posłankę społeczeństwo wybrało, aby bezprodukcyjnie w kiciu

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Notes dyplomatyczny

I tak niepostrzeżenie zwalniają się w MSZ dwa stanowiska podsekretarzy stanu. A w zasadzie jedno już się zwolniło. Rzecz zapoczątkowała Danuta Hübner, która została samodzielnym ministrem ds. europejskich. Tym samym pożegnała MSZ. Na jej miejsce, na stanowisko sekretarza stanu, przyszedł więc Adam Daniel Rotfeld, dotychczasowy podsekretarz. To jest pierwszy wakat, po Rotfeldzie podsekretarzu. Drugi pojawi się lada chwila. Otóż na zagraniczną placówkę wybiera się wiceminister Sławomir Dąbrowa. Będzie on ambasadorem RP w Bułgarii. No, może nie jest

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Wywiady

Cztery dywizje urzędników

Nie rokuję przyszłości prognozom „przewidującym” izolowanie się Ameryki od Europy czy na odwrót – mówi Eugeniusz Wyzner, zastępca sekretarza generalnego Organizacji Narodów Zjednoczonych – Panie ambasadorze, jaką przyszłość ma przed sobą ONZ, przeżywająca od dłuższego czasu fale krytyki, podważania jej skuteczności i postulowania reform? – Nie przesadzajmy. Przyszłość organizacji, moim zdaniem, nie budzi obaw. Wszelkie głosy, że ONZ się kończy, a jej rola się wypełniła, są nietrafne. Przytoczę anegdotę, którą czasami się posługuję,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Reportaż

Idoli stawiło się tysiąc

– Niech się Chylińska boi – usłyszała kandydatka na idola od jurorów – Cześć Misiu, trzymaj za mnie kciuki! – słyszę za plecami. Nie, to nie do mnie. Pod ścianą poznańskiego hotelu Trawiński dziewczyna rozmawia przez komórkę. Z każdego kąta rozlega się jakaś melodia, słowa znanej piosenki. To nucą przyszłe gwiazdy, robiąc hałas jak przed próbą orkiestry symfonicznej. Są też ich rodzice i znajomi. Urszula Fryzka z Kalisza mówi mi: – Poprzednio doszłam tylko do drugiego etapu.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Kto zabił Cyganów?

Prokurator zagubił dowody istotne dla ustalenia morderców Na konferencji prasowej w zielonogórskiej prokuraturze w związku z ponaddziesięcioletnim szukaniem morderców rodziny cygańskiego wójta w Nowej Soli szef Wydziału VI ds. Przestępczości Zorganizowanej, Zbigniew Fąfera, mówił o samych sukcesach. Tymczasem nasze dziennikarskie śledztwo, którego pierwszy etap opisaliśmy 6 kwietnia br. („Czy zaczną mówić?”), ujawniło kolejne fakty kompromitujące działania prokuratorów w Zielonej Górze. Złapani i zwolnieni W czerwcu 1991 r. brutalnie zamordowano Waldemara Huczkę, wójta gminy

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Świat

Horror na farmie

Hodowca świń najgroźniejszym seryjnym mordercą Kanady Niedaleko od strzelistych wieżowców centrum Vancouveru przez lata rozgrywał się dramat jak z najbardziej ponurych filmów grozy. Prostytutki i narkomanki bez śladu znikały z ulic. Policja nie przejmowała się losem kobiet z marginesu. „Nie stało się nic złego – przecież nie mamy ciał”, mówili funkcjonariusze. Obecnie wiadomo już, jak przerażający los spotkał zaginione. Hodowca nierogacizny Robert Pickton zabierał dziewczyny na swą rozległą, zapuszczoną farmę położoną

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.