Archiwum

Powrót na stronę główną
Felietony

Idziemy kupą

Dowiedziałem się, że ostatnim felietonem „Nowe centrum wypędzonych” zdenerwowałem kilku wojskowych, a szczególnie naszych znakomitych pilotów, za co bardzo przepraszam, bo sam wiem doskonale, że mimo wszystko używane jest lepsze od zużytego, a migi 21 do takich należą. Ale tak naprawdę, to nie o armię tu chodziło, ale o pewien sposób myślenia, który w dalszym ciągu funkcjonuje w naszym kraju z prozaicznego powodu – braku pieniędzy. A tych, jak pokazuje projekt budżetu zaniesiony przed kilkoma dniami do Sejmu, wcale nie przybywa. Teraz w najbliższych tygodniach nasi

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Świat

Następcy Wojtyły

Wszyscy kardynałowie, z wyjątkiem pięciu mianowanych jeszcze przez Pawła VI, pochodzą z nominacji Jana Pawła II Po doświadczeniach wrześniowej pielgrzymki papieża na Słowację, podczas której był w tak złej formie fizycznej, że tylko z wielkim trudem mógł odczytywać fragmenty swoich przemówień, niespodzianka. Dziewiąty za obecnego pontyfikatu konsystorz, zgromadzenie kardynałów, podczas którego głowa Kościoła dokonuje nominacji nowych purpuratów, odbędzie się 21 października, czyli o cztery miesiące wcześniej, niż planowano. Jan Paweł II postanowił tak wbrew naleganiom Kurii

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Gdy leje się na głowę

Kuchnia polska Rząd przyjął projekt budżetu i z tego, co można się dowiedzieć z mediów, został on oceniony przez zrównoważonych ekonomistów względnie dobrze. Piszę „względnie”, ponieważ stał się on już przedmiotem awantury politycznej, do czego każdy budżet jest znakomitą okazją. Nie jestem specjalistą od budżetu, zajmuje mnie jednak kwestia nieco ogólniejsza, acz nie mniej ważna. Któż z nas bowiem nie był nigdy w ostrych, a czasem wręcz dramatycznych kłopotach finansowych? Myślę, że każdy, a jeśli ktoś

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Blog

Oscypkiem i ogórkiem

Z gadziej perspektywy W Polsce nie uchodzi posłowi na salony chodzić. Z większym lub mniejszym biznesem się bratać, arystokracji usługiwać. No, chyba że duchowej. Ale ci gołodupcami są, kudy im do salonu, salonki, saloniku VIP-ów nawet. To i po co ku nim wychodzić? Uchodzić ma za to przyszłemu posłowi RP, ale temu z europarlamentu. Wybierzmy, słyszę i czytam raz po raz, ludzi kulturalnych, grzecznych, obytych. Aby nam wstydu na brukselskich salonach nie przynieśli. Aby dobrze skrojeni, umiejętnie dbali o nasze interesy. Wysławiając się też elegancko,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Notes dyplomatyczny

Nasze konsulaty na Wschodzie przeżywają oblężenie, ludzie czekają po wizę parę dni. I psioczą. Z kolei konsularnicy stają na rzęsach. Najtrudniej jest we Lwowie, bo tam mamy i tłum ludzi, i słabe warunki lokalowe (od miesięcy chcielibyśmy kupić porządny budynek na konsulat, ale gospodarze w tym nam nie pomagają). Tam urzędnicy pracują do dziesiątej wieczorem, potem od świtu i tak w kółko. Jednym słowem – zima zaskoczyła drogowców. Czy jest jakieś wyjście z tej sytuacji? Pierwsze rozwiązanie zakłada szybkie zwiększenie personelu

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Wywiady

Jesteśmy na siebie skazani

Wielu Polaków, którzy ratowali Żydów, nie przyznawało się do tego z różnych powodów – mówi Eli Zborowski, przewodniczący International Society for Yad Vashem – Panie przewodniczący, w końcu września w Jerozolimie obchodzono 50-lecie powstania unikalnej placówki narodowej pamięci, Yad Vashem, i inaugurację roku obchodów tej rocznicy. W polskich mediach trudno było cokolwiek znaleźć na ten temat, w odróżnieniu od mediów zachodnioeuropejskich czy amerykańskich. – Nie przesadzajmy… Czy Polacy muszą się przejmować żydowską pamięcią? – Otóż

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Negocjator potrzebny od zaraz

Teledelirka Kiedy jedziesz przez Śląsk, widzisz krajobraz, jaki został po bitwie socjalizmu z kapitalizmem. Ofiary tej do końca nierozstrzygniętej wojny mają smutne twarze, a w oczach brak nadziei. Gdy to widzisz, przyznajesz rację górnikom, którzy zablokowali drogi wylotowe prowadzące do zrujnowanego materialnie i moralnie regionu. Chodzą po jezdni, powodując gigantyczne korki. Ludzie jadący z pracy przeklinają ich i pytają: „Dlaczego blokujecie własne ulice, dlaczego, do kurwy nędzy, nie jedziecie do Warszawy?!”. Lecz gdy widzę w Warszawie pochód z kijami, a potem ręce

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Reportaż

Gorzka sól ziemi czarnej

– Na Lipinach dwa złote to majątek – mówią mieszkańcy sfilmowanej przez Kutza dzielnicy Świętochłowic Droga biegnąca środkiem Lipin dzieli je na stronę prawą i lewą – złą i dobrą, patologicznie nędzną i biedną standardowo, zaniedbaną do granic obrzydzenia i zniszczoną biegiem czasu, brakiem inwestycji oraz pieniędzy na remonty. Ale wszędzie mieszkają lipiniorze – ludzie dumni ze swego miejsca urodzenia. Na placu Słowiańskim, dawniej Armii Czerwonej, stoi pomnik powstańca śląskiego, są ławeczki i planty – pozostałość

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Nauka

Skarby i mumie z lodowca

Topniejące wieczne śniegi oddają zwłoki zaginionych w górach oraz pamiątki z przeszłości „Lodowce są jak skarbce. Otworzyła je zmiana klimatu”, twierdzi Harald Stadler, archeolog z Innsbrucku. Na całym świecie w górach topnieją wieczne śniegi i lodowe pola – od Himalajów po Kordyliery. Znikająca biała powłoka oddaje zwłoki zaginionych oraz fascynujące pamiątki z przeszłości. W końcu XVI w. pewien postawny, zamożny wojownik wędrował przez wąską i trudną do sforsowania szwajcarską przełęcz Theodul. Nigdy nie dokończył podróży. Jeden nieostrożny

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Świat

Afera nad Białym Domem

Czy administracja Busha rzuciła mediom na pożarcie tajną agentkę CIA? W Waszyngtonie zbiera się polityczna burza. George W. Bush stanął w obliczu największego skandalu w swej prezydenckiej kadencji. Demokraci gromko domagają się powołania specjalnego prokuratora. Nawet przewodniczący narodowego komitetu Partii Republikańskiej, Ed Gillespie, przyznaje, że jeżeli wysunięte oskarżenia okażą się prawdziwe, może się rozpętać afera gorsza niż Watergate. (Przypomnijmy, że w 1974 r. w następstwie afery Watergate Richard Nixon jako

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.