Archiwum

Powrót na stronę główną
Media

Newsweekowe roszady

Czytelnicy odwracają się od „Newsweeka”. Czy nowy naczelny pisma będzie umiał ich zatrzymać? W „Newsweeku” wrze. Od kilkunastu dni sytuacja w redakcji przypomina czeski film. Z gabinetu naczelnego spogląda Tomasz Wróblewski, tymczasem naprzeciwko urządzany jest pośpiesznie pokój jego następcy, Jarosława Sroki. A wokół tego krzątają się zdezorientowani dziennikarze. – Wszyscy czekamy na zderzenie dwóch indywidualności: autorytarnego Wróblewskiego, który odchodzi, ale jest, i Sroki, który uchodzi w środowisku dziennikarskim za twardego zawodnika. Sam jestem ciekaw,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Sport

Olimpijczycy bez barier

Polscy sportowcy niepełnosprawni to ścisła światowa czołówka 17 września na olimpijskich arenach w Atenach rozpoczną zmagania sportowcy niepełnosprawni. W tegorocznej paraolimpiadzie będzie uczestniczyć około 4 tys. zawodników ze 130 krajów. Nasza reprezentacja liczy 106 zawodników. Polscy sportowcy niepełnosprawni to ścisła światowa czołówka. Samodzielność wózkowicza – Na paraolimpiadzie w Atlancie po raz pierwszy zobaczyłem ludzi z protezami, którzy chodzili w krótkich spodenkach. Często proteza nie była imitacją nogi, tylko zwykłą rurą zakończoną butem Adidasa. Ludzie

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Humor bez grand prix

Turniej kabaretowy podczas Lidzbarskich Wieczorów Humoru i Satyry stał na średnim poziomie Na kolana nikt nie powalił. Zatem grand prix, czyli Złotej Szpilki, jury nie przyznało. Tym samym, jak stwierdził podczas koncertu laureatów przewodniczący Zenon Laskowik, „postanowiło wziąć odpowiedzialność za poziom”. Bo niestety podczas tegorocznego turnieju kabaretowego – zwykle najciekawszej części Lidzbarskich Wieczorów Humoru i Satyry – dominowały słabe teksty i mało śmieszne żarty. Większość występujących młodych kabaretów musi

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Obserwacje

Sława ma chude nogi

W wieku 16 lat była śmiesznym, chudym stworzeniem. Same rzęsy i nogi. I wtedy właśnie wszyscy powiedzieli, że Twiggy wygląda wspaniale „W wieku 16 lat byłam śmiesznym, chudym stworzeniem. Same rzęsy i nogi. I wtedy właśnie wszyscy powiedzieli, że wyglądam wspaniale. Myślałam, że ci ludzie powariowali”, wspomina na łamach brytyjskiej prasy Twiggy, pierwsza światowa supermodelka. Kiedyś nie cierpiała swojego wyglądu. Ale tajemnicą jej sukcesu była właśnie odmienność. W latach 50. symbolem kobiecości była Marilyn

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Jedzie pociąg z daleka

Wyruszyliśmy z Jankiem Pietrzakiem do Krakowa, żeby w programie Ewy Drzyzgi mówić o tym, czy kabaret polityczny jeszcze istnieje. Spotkaliśmy się na Dworcu Centralnym, by odbyć wspólną podróż ekspresem Mickiewicz, jadącym z Białegostoku. I pani przez megafon obwieszcza, że pociąg z Białegostoku co prawda przybędzie do Warszawy punktualnie, ale do Krakowa spóźni się godzinę. A my jedziemy na styk. Ruszamy. Po 20 minutach wchodzi do przedziału konduktor i mówi, że z tym godzinnym opóźnieniem to jest przesada i że według niego, pociąg się spóźni tylko jakieś pół godziny… a tu wszyscy

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Ziemię uprawia się głową

Na rolnictwie da się zarabiać, jeśli znajdą się menedżerowie, którzy potrafią pokierować przedsiębiorstwem Budynki powstały w XIX w., ale dziś po przeróbkach odpowiadają standardom XXI w. Krowy z poczekalni, w której wysłuchują uspokajającej muzyki, wchodzą na wielką płytę, zwaną karuzelą. Tu odbywa się dojenie. Cała czynność trwa tyle, ile jeden obrót płyty. Takich najnowocześniejszych hal udojowych jest w Polsce zaledwie kilka. Dobra krowa daje ponad 7 tys. litrów mleka rocznie. W Chodowie

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Wyznanie grzesznika

Andrzej Kwiatkowski polemizuje z opiniami o „Tygodniku Politycznym Jedynki” Kiedy szarpią hieny, można tylko zrobić rachunek sumienia i żałować za grzechy. Może Pan wybaczy i odpuści. Na ludzi nie liczę. Jest jeszcze paru, którym warto rękę podawać, i są „przyjaciele”, którzy jak w bajce biskupa Krasickiego czekają, by psy zająca zjadły. Ale do rzeczy. Prawda Kublik 2 września Agnieszka Kublik, specjalistka od kulis telewizji publicznej, omawiając jesienną propozycję nowej dyrekcji Programu 1 TV („Co pokaże TVP?”), przypomniała telewidzom

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Gdzie są biedni?

Z narastającym animuszem toczy się dyskusja o dalszych perspektywach i strategii lewicy. Dyskusja ta toczy się oczywiście głównie na łamach „Gazety Wyborczej”, co jest jeszcze jednym przyczynkiem do polityki i kondycji lewicy w Polsce. Przez cały bowiem czas swoich rządów SLD i inne partie lewicowe nie wykonały żadnego wysiłku, aby zbudować sobie jakikolwiek system medialny, a pisma takie jak „Przegląd”, „Trybuna” lub utrzymywane jedynie siłą charakteru Mieczysława Rakowskiego „Dziś” stanowią margines zainteresowań

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Woda na młyn „Faktu”

Czytanie gazet czasami szkodzi. Zwłaszcza politykom. W zeszły czwartek podczas obrad plenarnych Sejmu RP odczytano sprostowania, które posłanki i posłowie słali do różnych redakcji i redaktorzy odpowiedzialni za sprostowania olali je. Łamiąc tym samym prawo prasowe. Nowy zwyczaj odczytywania niedrukowanych sprostowań wywołał wściekłość u części posłów. Bo oto najwyższy organ władzy ustawodawczej przyznaje się, że nie jest w stanie wyegzekwować obowiązującego w naszym kraju prawa. Bo przecież obowiązujący nadal art. 32 rozdziału 5

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Notes

Ludzie w MSZ wciąż się zastanawiają, co to przyszło Włodzimierzowi Cimoszewiczowi do głowy, że namawia Andrzeja Olechowskiego, by został ambasadorem w USA. Czy to taka moda, że lewica wygrała, ale na stanowiska powołuje ludzi prawicy? Czy już zupełna kapitulacja? Parę osób było zdziwionych, ale szybko im wytłumaczono, że dziwi się ten, kto nie wie. Historia obsadzania stanowiska ambasadora w Waszyngtonie trwa już parę lat. Najpierw mówiono, że ambasadorem będzie Marek Siwiec. Przez parę lat był stuprocentowym pewniakiem, w zasadzie trzymano tę posadę

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.