Archiwum

Powrót na stronę główną
Felietony

Powrót Wałęsy?

Nigdy nie przypuszczałem, że będę kiedykolwiek bronił publicznie Lecha Wałęsy. A jednak okoliczność taka zdarzyła mi się niedawno w Telewizji Puls, katolickiej stacji, której osobliwość polega na tym, że licznie i często zaprasza do swoich dyskusji ludzi lewicy, co w telewizji publicznej jest dziś nie do pomyślenia. Ale okazji do obrony Lecha Wałęsy jest oczywiście znacznie więcej. Skłania do tego cała właściwie debata publiczna. Otóż uważa się dość powszechnie, że Lech Wałęsa, żyjący dotąd cicho na swojej Polance,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Blog

Nasza szkapa

Premier Belka z obrzydzeniem łajał Sejm za urządzenie kiepskiego teatru politycznego, marnych przedstawień. Ale sam przecież w ten nurt teatralny się wpisał, sugerując w „Polityce”, i nie dementując od razu, swój rychły transfer do nowej partii Władysława Frasyniuka. Rozgrzał tym ponownie dyskusję o terminie wyborów parlamentarnych. Dyskusję zstępczą, typową dla polskiego, marnego teatru politycznego. Bo przecież gdyby chłodno skalkulować za i przeciw czerwcowego i wrześniowego terminu wyborów, to ten jesienny ma tylko jeden walor. Wprowadza nowy terminarz polityczny,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Notes dyplomatyczny

Byliśmy świadkami ciekawej stołówkowej dyskusji. Wszystko zaczęło się od tego, że pewien dyskutant zaczął mówić o dwóch generałach mających zasilić korpus ambasadorów RP. Tego w MSZ nie było od lat. Więc jak ten ruch zinterpretować? Jako efekt zdolności dyplomatycznych szefa MON, Jerzego Szmajdzińskiego? A może jako coś normalnego, bo w zachodnich demokracjach byli generałowie po skończonej kadencji trafiają i do biznesu, i do dyplomacji? Różnie o tym mówiono, fakty zaś są takie, że do Sarajewa na ambasadora pojedzie Andrzej Tyszkiewicz

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Świat

Głowa dziennikarza, ręka prezydenta?

Po śmierci b. ministra spraw wewnętrznych zaciska się pętla wokół Leonida Kuczmy posądzonego o zlecenie zabicia Georgija Gongadzego? Wiktor Juszczenko dotrzymuje słowa. Tak jak zapowiadał, idąc do wyborów, sprawę zamordowania Georgija Gongadzego, opozycyjnego dziennikarza, twórcy internetowej gazety „Ukraińska Prawda”, traktuje jako jedno z najważniejszych zadań pierwszych stu dni prezydentury. Najwyraźniej poruszony, w emocjonalnym wystąpieniu przed kamerami telewizji, zakomunikował w ubiegły wtorek, że sprawcy i inspiratorzy śmierci są znani. Gongadze? A kto to jest? Jego

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Hollywood to ogromna bestia

Muzyka była chyba moją jedyną prawdziwą i najgłębszą pasją KORESPONDENCJA Z LOS ANGELES Rozmowa z Janem A.P. Kaczmarkiem, zdobywcą Oscara za muzykę do „Marzyciela” – Czy zna pan wypadek, aby Oscara za muzykę dostał posiadacz… podstawowego wykształcenia muzycznego? – Chyba nie. Moja oficjalna edukacja muzyczna zakończyła się na podstawówce. Nie jestem pewien, czy komuś jeszcze tak się przydarzyło. – Pytam, bo kogokolwiek by zapytać o Kaczmarka, odpowiada, że nosił on w sobie przeznaczenie wybitnej indywidualności i że pewne było,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Skopać leżącego!

Piłka nożna jest dziedziną kolektywną i dlatego jest z nią u nas dość kiepsko. Współdziałanie dla dobra wyższego jest rzadkością, zwalczanie się natomiast codzienną regułą. Od dziecka prawie każdy widzi w domu zawiść w stosunku do tych, którym się udało. Zamiast poczęstować kolegę schabowym, podkłada się mu świnię, a kłody rzuca pod nogi, zamiast zbudować z nich dom albo przynajmniej ułożyć panele. W tych warunkach trudno stworzyć życzliwą drużynę. Czy słowo sport pochodzi od sporu? Skaczą

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Jubileuszowy zapaszek

W Toruniu ujawnia się naukowców, którzy współpracowali z SB. Czy teczek używa się w rozgrywkach personalnych? Czy Uniwersytet Mikołaja Kopernika w Toruniu był siedliskiem tajnych współpracowników Służby Bezpieczeństwa? Gdyby kilka miesięcy temu zapytać o to przeciętnego torunianina, obruszony, obróciłby się na pięcie, ignorując – w jego odczuciu – impertynencję pytającego. Bo uniwersytet to nie tylko jeden z największych w województwie pracodawców – to także przedmiot lokalnego patriotyzmu; instytucja w znacznej mierze decydująca o prestiżu miasta i regionu. A zarazem funkcjonująca w zbiorowej, miejscowej pamięci,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Bez przedawnienia

Zbrodnie przeciwko ludzkości oraz przestępstwa wojenne to jedyne naruszenia prawa, które nie podlegają przedawnieniu I znów byliśmy świadkami burzy wokół afery FOZZ. Powód? Ostatnie zarzuty w tej sprawie przedawniają się w lecie przyszłego roku. Tymczasem postawa adwokatów oskarżonej Jadwigi Chim niebezpiecznie odwleka sądowy finał sprawy. Pytanie, czy FOZZ się przedawni, sprowokowało publiczną debatę na temat instytucji przedawnienia w ogóle. Czym jest i jak się ją stosuje? Prawo wstecz Zasadniczo rozróżniamy trzy rodzaje

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Świat

Zmierzch kolosów

Flagowe okręty włoskiej gospodarki przeżywają głęboki kryzys Korespondencja z Neapolu Wielki przemysł włoski dostał zadyszki. Zmniejszyła się produkcja samochodów, obuwia i żywności. Kłopoty przeżywają też inne sektory, będące wizytówką made in Italy – przemysł meblowy, tekstylny, chemiczny i elektryczny. Zapaść nie ominęła sfery usług – o krok od plajty zatrzymały się włoskie linie lotnicze Alitalia. Proporcjonalnie do zmniejszania się produkcji zwiększa się bezrobocie – 8,8% w skali kraju, na południu

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Książki

Zapiski wicepremiera

„Dzienniki polityczne” Rakowskiego dodają wiary, że oszołomstwo i radykalizm w Polsce przegrywają Dziś już wiemy, że ostatni – dziesiąty – tom „Dzienników politycznych” Mieczysława Rakowskiego ukaże się w czerwcu br. i zamknie ten największy w dziejach polskiego piśmiennictwa zapis myśli i działań polityka, którego głównym zawodem jest jednak, już od pół wieku, pisanie. Autor postanowił zakończyć „Dzienniki” na roku 1989 – cezurze wielkiej zmiany ustrojowej, do której, czasem nieświadom skutków, ogromnie się przyczynił.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.