Archiwum
LOT na skrzydłach „Naszego Dziennika”
Polskie Linie Lotnicze LOT zrezygnowały z rozdawania w samolotach lewicowej „Trybuny”, która latała z liniami od 15 lat. Pasażerom oferuje się natomiast związany z o. Tadeuszem Rydzykiem „Nasz Dziennik”. Rzecznik LOT-u tłumaczy, że to nie z powodów politycznych, ale oszczędnościowych i że o „Nasz Dziennik” upomnieli się sami pasażerowie. Tego należało się spodziewać. W końcu „Nasz Dziennik”, jak zapewnia o. Rydzyk, to jedyny polski dziennik. Dlaczego miałoby go brakować na pokładach jedynego rdzennie polskiego przewoźnika? A czy teraz zamiast filmów
Słabość do rachunków
Przemysław Gosiewski przez kilka lat nie regulował rachunków telefonicznych. Wielokrotne monity nie przyniosły skutku, więc TP SA odłączyła telefon w biurze poselskim szefa Klubu Parlamentarnego PiS. Odcięty od świata dopiero wówczas uregulował ponad 14 tys. zł zaległości – wcześniej do takiego kroku nie skłoniło go nawet to, że firma oddała sprawę do sądu. Gosiewski to kolejny polityk PiS, przejawiający specyficzne podejście do rachunków – kilkanaście dni temu pisaliśmy o wiceministrze sportu, Grzegorzu Schreiberze, który z równą
Ave Satan!
W marcu w Łodzi i Katowicach miały się odbyć dwa koncerty szwedzkiego zespołu Dark Funeral dla garstki zainteresowanych fanów: przesterowane gitary, łomot perkusji, diabelskie przebieranki, długie włosy, pomalowane twarze – ot, zwykła oprawa blackmetalowych spektakli, które na świecie już dawno nikogo nie wzruszają. Tymczasem w Polsce… Prowokacja wobec miasta – grzmiał wiceprezydent Łodzi; ideologia śmierci – krzyczał ktoś od sekt; skandal – załkała posłanka PiS; szatany i antychrysty
Bulterier zagryzł konkurencję
Od kiedy Elżbieta Kruk zrezygnowała z ławy poselskiej na rzecz fotela w KRRiTV, w PiS zawrzało. Zwolniło się bowiem po niej miejsce na sali obrad. I to nie byle jakie, ale najbardziej prestiżowe: tuż przy prezesie Jarosławie Kaczyńskim i marszałku Marku Jurku. Konkurencję – jak można się było domyślać – zagryzł Jarosław Kurski. Wcześniej słynny bulterier wyleciał z PiS za kopanie przeciwników braci Kaczyńskich poniżej pasa. Tak zdecydowany zawodnik okazał się jednak potrzebny i wrócił na łono
Rzecz raz osądzona…
Prokuratorzy IPN muszą wiedzieć, że uchwała Sejmu wyklucza ponowne postępowanie sądowe wobec osób odpowiedzialnych za stan wojenny Podjęcie przez oddział katowicki Instytutu Pamięci Narodowej czynności mających na celu doprowadzenie do wyjaśnienia kwestii prawnej odpowiedzialności za wprowadzenie i realizację stanu wojennego wywołuje pytanie o istotę prowadzonego postępowania. Co jest przedmiotem badania? Czy w tej samej sprawie realizowano już czynności procesowe, a jeżeli tak, to z jakim skutkiem? Postępowanie sprzed lat Pytanie o prawną ocenę wprowadzenia i wykonania stanu
Doktryna i praktyka
Rada polityczna, której warto by udzielić panom Kaczyńskim, sprowadza się w gruncie rzeczy do wyjaśnienia, że wszystko to, co im przychodzi do głowy, nie powinno być realizowane, natomiast mnóstwo leżących odłogiem, nienaruszonych projektów, właśnie pilnego pochylenia nad nimi się domaga. Działalność tej dwójki, co ukradła księżyc, sprowadza się do amatorszczyzny, która cierpi z dwóch istotnych powodów. Po pierwsze, nie dysponują oni szerokim zespołem kompetentnych fachowców, zdolnych uruchomić trudne prace, jakie przed Polską stoją. Sztukowanie mniejszościowego rządu ludźmi Leppera
Polscy faszyści straszą
Organizacja Krew i Honor bezkarnie publikuje w internecie listy „dewiantów” i ostrzega: zapłacicie za swoje zbrodnie * J.W., „przypadek bardziej psychiatryczny niż polityczny, najprawdopodobniej żydowskie pochodzenie”, adres, numer telefonu, numer gadu-gadu. * M.D., „lat ok. 30, wzrost 185-190 cm, charakterystyczna bródka ok. 2 cm, ubiera się przeciętnie (nie jak punk, lewak czy inny pomiot), dłuższe przetłuszczone włosy”, adres. * R.B. „lat ok. 27-28, zamieszkały… fanatyczny lewak-antynazista”,
Krzywda Palestyńczyków, krzywda Żydów
Spielberg powiedział coś, co rzadko się słyszy: w konflikcie izraelsko-palestyńskim racje są równorzędne. Nie ma dobrych wyjść Motyw palestyńskiej krzywdy jest w Polsce, niestety, niemal niezawodnym sposobem dla wyrażania antysemickich treści. Niemal nikt nie przejmuje się tu Palestyńczykami dla nich samych. Współczucie dla nich jest uwiązane jak na sznurku do niechęci wobec Izraela, jest sposobem na kopniak w Izrael, czytaj w Żydów. Palestyńczycy są kastetem i żyletką moralną na Żydów, są jeziorem, do którego kapią krokodyle łzy, są wszystkim, tylko nie sobą.
Zagłębie złych psów
Skaczą od razu do szyi. Nie po to, by ugryźć, ale zagryźć. Amstaffy to „maskotki” warszawskiej Pragi Normalnie, musi być wygłodzony, skopany, no i doprowadzony do furii. I trzeba kawał mięsa trzymać, o tak, żeby nie sięgnął. Gdy poczuje krew, jest jak krokodyl – nakręca się łysy chłopak w dresach. Niedaleko, obok Tesco, dla sfory okolicznych psów był specjalny plac „zabaw”, z oponami, linami, hakami. Rozochocone „zabawą” były prowadzone za tory, do ogródków działkowych na ustawiane walki. Plac zlikwidowano ubiegłego
Sępy nad Stronnictwem
PSL się dzieli, a jego członkowie walczą o przetrwanie w polityce W PSL trwa panika, bo w końcu zdali sobie sprawę, że to partia przemijająca. Niektórzy boją się cokolwiek zrobić i idą jak barany na rzeź, inni, bardziej operatywni, szukają ratunku u nas. Pielgrzymują do nas całe grupki, ale weźmiemy tylko tych, którzy nie są uwikłani w jakieś szczególnie duże afery – odpowiada jeden z polityków PiS. Według krążących pogłosek, do przejścia do PiS szykuje się pięciu parlamentarzystów i kilku działaczy spoza







