Archiwum
WSI – władza czy miraż władzy?
Spór o wojskowe służby skłócił rząd, prezydenta i Sejm Jedną z pierwszych decyzji Zbigniewa Wassermanna, gdy tylko został ministrem koordynatorem ds. służb specjalnych, było pismo skierowane do szefa Wojskowych Służb Informacyjnych. Minister koordynator domagał się w nim przekazania wszystkich informacji, które posiadają wojskowe służby informacyjne na temat członków rządu. Wszystkich, z wyjątkiem „premiera Marcinkiewicza, ministra Wassermanna i wicepremiera Dorna” (w tej kolejności). Ówczesny szef WSI, Marek Dukaczewski, odpisał ministrowi, że pismo nie ma podstaw prawnych. Bo faktycznie
Gangsterzy będą się wysadzać?
Najbliższe lata upłyną pod znakiem brutalnych porachunków wewnątrz struktur przestępczych – twierdzi policja Jeszcze pięć lat temu, po spektakularnym rozbiciu gangu pruszkowskiego, wydawało się, że przestępczości zorganizowanej w Polsce skręcono kark. Huraoptymistyczne komentarze polityków i mediów zagłuszały trzeźwe opinie policyjnych ekspertów, którzy twierdzili, że przestępcza natura nie zna próżni. Czas, jaki upłynął od zatrzymania gangsterskich bossów, niestety potwierdził te przewidywania. W niedawno ukończonym raporcie Centralnego Biura Śledczego czytamy, że w 2005 r. działało w kraju
Szare na szarym
Dlaczego Polacy nie lubią rzeczy ładnych? Bo się ich nie uczy plastyki, bo nie ma tradycji, bo nie lubią życia Moi znajomi mieszkają w niezłej warszawskiej okolicy – wokół parki, dwie stacje metra (jak wszystkie inne szaro-metalowe), kina, baseny, siłownie, sklepy, zieleń. Ale podwórko – ohyda, a klatka domu – tragedia. Szara, głęboko jeszcze socjalistyczna farba odpada płatami, młódź na tej brudnej skorupie umieściła różne komunikaty, np. którędy do Zdzicha i co oraz w co policji. Kloaczna rozpacz, powiada moja znajoma,
Niewdzięczne dzieci
Póki żyjesz, nie zapisuj dzieciom wszystkiego – płaczą staruszkowie walczący w sądach o zwrot darowizny Ja bym tej głupoty nie zrobił, ale taki chory byłem wtedy, myślę: śmierć nadchodzi, niech młodzi mają – Tadeusz Matychniak stawia kule obok krzesła i opierając się o siwiutką żonę, wyciąga zesztywniałe nogi, żeby usiąść. Tadeusz i Jadwiga, dwoje skulonych staruszków, nie zdejmują palt, żeby nie sprawiać sobą kłopotu. Ona w wyleniałym kożuszku z pętelkami, który kupił jej 30 lat temu pierwszy mąż nieboszczyk
PiS (się) dzieli
Nic tak nie łączy jak zwycięstwo i nic tak nie dzieli jak jego konsumpcja Mimo jedności frontu politycznego w PiS zaczyna trzeszczeć, gdy dochodzi do obsadzania stanowisk w spółkach skarbu państwa i agencjach rządowych. – Podział zarysowuje się w wymiarze ekonomicznym, a nie politycznym. I tu na razie zwycięża premier, pytanie tylko, na jak długo – zastanawia się jeden z polityków PiS i dodaje: – Marcinkiewicz chce iść drogą Wiesława Walendziaka. Wie, że nie będzie długo szefem rządu, być może jedynie
Muzyczne Oscary
Kompozytorzy filmowi kolekcjonują nominacje do nagrody Akademii. Rekordziści mają ich po kilkadziesiąt Sztuka to czy nie? Tarcia na linii kompozytorzy muzyki poważnej-twórcy muzyki filmowej raczej nie skończą się nigdy. Ci pierwsi na ogół z góry patrzą na wszelkie filmowe utwory. Zwłaszcza że czasem do pisania partytur ekranowych biorą się utalentowani samoucy. Właściwie najłatwiej obrazić „poważnego” kompozytora stwierdzeniem, iż jego najnowsze dzieło brzmi jak muzyka filmowa… Jednak nawet wśród znakomitych artystów zgody co do tego nie ma.
Obowiązkowa religia?
W imię Ojca i Syna, i lepszej średniej z matury Religia wliczana do średniej ocen, religia na maturze, a na deser Narodowy Instytut Wychowania. To tylko ostatnie propozycje serwowane nam przez prawicowych polityków. Tych samych, którzy powtarzają, że ciągle żyjemy w państwie neutralnym światopoglądowo. O wiele bardziej niepokojące są jednak emocje, jakie te pomysły wzbudzają w uczniach i rodzicach. Ci ostatni coraz częściej nabierają wody w usta. Zgodnie z zasadą, że lepiej się nie wychylać, bo szkołę dziecko i tak skończyć musi. – Proszę mnie zrozumieć, nie chcemy
Jeszcze o majorze Jerzym Sosnowskim
Janusz Roszkowski w artykule o asie polskiego wywiadu „Major Sosnowski w służbie NKWD?” stwierdza: „Jedno jest pewne; pełna prawda ciągle zostaje ukryta w archiwach poradzieckich Rosji”. Przedstawia jego losy na podstawie relacji Zoi Rybkiny-Woskresienskiej, opublikowanej w gazecie „Sowietskaja Rossija” z 1991 r. (…) Woskriesienskiej jego przesłuchaniu poświęciła rozdział w wydanych w Moskwie książkach; „Tepier mogu skazać prawdu” (1993) i „Pod imieniem Irina” (1997). Nie wspominała dalszych jego losów. Są bardzo kontrowersyjne. Jedni piszą, że los
Głupi mądry
W czasie stanu wojennego obywatele masowo nadawali swoim przychodzącym na świat dziewczynkom imię Iza, ponieważ łatwiej i bezpieczniej wówczas się żartowało, mówiąc: – I za cukrem. I za mąką. I za chlebem. I za mięsem. I za kartkami na to wszystko. Teraz z kolei przyszła moda na Anny. Ani optymizmu, ani gospodarczych reform, ani kompromisu, ani nawet rozumu. Próbowałem ostatnio wytłumaczyć znajomym z zagranicy, co oznacza u nas dzisiaj słowo kompromis. Według encyklopedii, jest to między innymi ugoda elit, niby proste






