Archiwum

Powrót na stronę główną
Reportaż

Na Helu jak w Miami

Zamiast tkwić w korkach na zatłoczonej szosie z Trójmiasta, można po prostu wsiąść w tramwaj wodny i za godzinę być na Helu W połowie lipca wypoczywających w Helu turystów spotkała niespodzianka. Na koncercie muzyki i poezji romantycznej w małej, kameralnej sali pojawiła się Maria Kaczyńska. Po koncercie pani prezydentowa zasiadła na tarasie helskiej kawiarni Słoneczna, zamawiając po prostu lody. Goście kawiarni byli tak zdumieni, że dopiero gdy wychodziła, przy jej limuzynie zebrał się spory tłumek ciekawskich. – Najpierw odwiedzała

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Polskie królowe gitary

Kobieta z testosteronem plus sześć strun to przepis na świetną gitarzystkę Ania Pietrzak ma duże, rozmarzone oczy i szczupłą sylwetkę. Jest jedną z najlepszych polskich gitarzystek klasycznych, instrument zaś jest jej światem od najwcześniejszego dzieciństwa. Zaczynała swoją drogę artystyczną w podstawowej szkole muzycznej w Oleśnicy, w której gry na gitarze uczyła jej mama, Danuta Pietrzak. Początki wypadały bardzo pomyślnie, Ania przechodziła gładko kolejne etapy gitarowej edukacji i odnosiła sukcesy na konkursach gitarowych dla młodzieży.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Pytanie Tygodnia

Z jakiego dowcipu najbardziej śmiał/a się Pan/Pani tego lata?

Prof. Jacek Kurczewski, socjolog prawa i obyczajów Najgorszym dowcipem, jaki słyszałem w wakacje, był ogłoszony przez „Rzeczpospolitą” konkurs na Delegata, donoszącego na papieża i Wałęsę. Z tego jednak wyszedł najlepszy dowcip, bo jak podała „Polityka”, p. Halina Z., gospodyni domowa, napisała, że według niej konkurs na Delegata powinni wygrać bracia Mroczkowie, których kobieta wysoko ceni. Bronisław Cieślak, aktor, b. poseł Jestem teraz nad jeziorem i słyszałem to od łowiących ryby. Po jeziorze pływa motorówka z doczepionym narciarzem wodnym, hałasuje i strasznie

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jerzy Domański

Fałszerze historii

Europa jeszcze odpoczywa. Trwają urlopy, a życie toczy się leniwie i spokojnie. Zostali tylko dyżurni politycy, ale nimi nikt się tam nie przejmuje. Nie to co u nas. Nie ma dnia bez huku zarzutów. Bez ujawnienia nowego agenta i bez widowiskowego aresztowania z udziałem wybranych dziennikarzy telewizyjnych. Nawet po krótkim wyjeździe za granicę zderzenie z polskimi realiami jest przygnębiające. Szokujący był widok prezydenta RP odsłaniającego pomnik Józefa Kurasia „Ognia”. O ofiarach zamordowanych przez „Ognia” i reakcji Podhalan na pomnik pisze z Zakopanego Stanisław Kałamacki.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Marian Podkowiński 1909-2006

Na warszawskim Cmentarzu Północnym pożegnaliśmy 16 sierpnia, nestora dziennikarstwa, Honorowego Prezesa Stowarzyszenia Dziennikarzy Rzeczypospolitej Polskiej, wybitnego dziennikarza i publicystę, a przede wszystkim wielkiego patriotę, Mariana Podkowińskiego. Świadka i aktywnego uczestnika wydarzeń, które przeszły do historii i są opisywane w podręcznikach szkolnych. Urodzony 19 kwietnia 1909 r. w Wilnie Marian Podkowiński został obdarzony przez naturę wieloma umiejętnościami i talentami, ale do historii prasy wchodził drogą wytyczoną pracowitością i niebywałą aktywnością. Ta mieszanka talentu, ambicji twórczych i wielkiej pracy

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Urodzeni po raz drugi

10 tysięcy osób żyje w Polsce dzięki przeszczepom. Mogłoby ich być znacznie więcej Remigiusz Modzelewski 16 lat temu przygotowywał się do matury. Nieoczekiwanie okazało się, że ma żółtaczkę i przewlekłą niewydolność nerek. Lekarze uznali, że konieczny będzie przeszczep nerki. 20 miesięcy czekał na narząd. W październiku 1991 r. miał przeszczep. – Przeżyłem trzy piękne lata, zacząłem studia na polonistyce – wspomina. – Niestety nastąpił odrzut. Byłem załamany, wpadłem w depresję. Doszedł

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Odlot dyrektorów

Nowy terminal na Okęciu miał być wizytówką Warszawy, stał się pośmiewiskiem Port Lotniczy im. Fryderyka Chopina na Okęciu nie cieszy się najlepszą opinią pasażerów. Tłok, spóźnienia samolotów, kłopoty z dojazdem. Nie byłoby tego, gdyby w listopadzie 2005 r. zgodnie z umową oddano do użytku Terminal II. O tym, że III RP potrzebuje nowoczesnego portu zdolnego przyjąć i odprawić rocznie ponad 10 mln pasażerów, wiadomo od połowy lat 90. Oddany do użytku 1 lipca 1992 r. Terminal I był rozwiązaniem

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Bronisław Łagowski Felietony

Fakty kłamią

Pierwsze reakcje warszawskich czynników rządowych na objęcie władzy w Kijowie przez Wiktora Janukowycza były roztropne. Oświadczono, że Polska będzie popierać prozachodnie dążenia Ukrainy niezależnie od tego, kto tam będzie rządził. Tak trzymać! Jak to fakty dokonane potrafią pięknie otrzeźwić nawet polski rząd! Jeśli mamy z tych faktów wyciągnąć ogólniejsze wnioski, powinniśmy od czasu do czasu przypomnieć sobie, co Polska partyjna, medialna i rządowa wyczyniała podczas ostatnich wyborów prezydenckich na Ukrainie. Janukowycz był osławiany

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Wprost!

Pan Marek Król, właściciel, jak sądzę, i do niedawna naczelny tygodnika \”Wprost\”, tygodnika domagającego się lustracji możliwie najobszerniejszej – był sekretarzem Komitetu Centralnego Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej. Był też agentem Służby Bezpieczeństwa.

Kraj

Procenty PiS

Przeciwników Kaczyńskich mniej powinny martwić dobre sondaże PiS, a bardziej stan opozycji Dlaczego PiS-owi nie spada? – pyta coraz większa liczba publicystów. – Czy to efekt jakiejś tajemnej metody, umiejętności dotarcia do polskiej duszy? Takie pytanie stawia też w „Polityce” Jacek Żakowski, nie ukrywając, że jest zafascynowany sondażową siłą PiS. „Na zdrowy rozum popełnia błąd za błędem, a wyborcy wciąż go w sondażach nagradzają. Czy to się da zrozumieć?” – pyta. Otóż – da. Co trzeci

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.