Archiwum
Czy godzi się profilaktycznie odbierać prawa jazdy nałogowym alkoholikom?
PRO Andrzej Lepieszko, zastępca prokuratora okręgowego w Lublinie Taka regulacja istnieje. Ustawa Prawo o ruchu drogowym w art. 91 mówi w sposób kategoryczny, że nie wydaje się prawa jazdy osobom uzależnionym w sposób czynny od alkoholu. Każdy kandydat na kierowcę jest kierowany na badania psychiatryczne. Organem kierującym osoby na badania lekarskie jest starosta. Prokurator tylko wtedy występuje o ponowne badania, gdy ma opinię sądowo-psychiatryczną, która dowodzi uzależnienia czy np. innego schorzenia mogącego istotnie wpłynąć na bezpieczeństwo w ruchu drogowym. KONTRA
W teatrach coraz lepiej
Przewodnik po aktorach (nie tylko) Warszawskich w sezonie 2005/2006 Aktor się poci za was… (Cyprian K. Norwid). Jak zawsze aktor – on rządzi. W minionym sezonie nasiliło się nowe zjawisko, mianowicie przenikania: aktorzy serialowi poczęli (widać stęsknieni) szturmować teatr, aktorzy akademiccy trafiali coraz częściej do offów, a ci od awangardy nie stronili od teatru środka, wreszcie wybitni indywidualiści sięgali po teatr jednego aktora, no, czasem dwóch. Przykłady? Wysyp serialowców w „Królu Learze” w Teatrze na Woli,
Czy paszkwilanctwo jest metodą działania PiS?
Prof. Jerzy Szacki, socjolog, PAN To jest pogoń za sensacją, ale jednocześnie znak pewnej ewolucji dyskursu politycznego, który się degeneruje. To nie jest tylko domena PiS, które doprowadziło metody insynuacji i obmowy do perfekcji. Dorobek w tej dziedzinie mają też inne partie. Klasykiem jest Andrzej Lepper, ale dałoby się znaleźć przykłady i w SLD, i w innych miejscach. Niepokojąca jest sama tendencja, że z roku na rok, a nawet z miesiąca na miesiąc metoda insynuacji narasta. Wszystko wskazuje na to, że maleć będzie liczba
Plakat został zamordowany
Są plakaty sprzed wielu lat, które pamięta się do dziś. Z dzisiejszej reklamy wizualnej nic nie zapamiętamy Waldemar Świerzy, grafik i malarz. Jest jednym z najlepiej rozpoznawanych na świecie polskich grafików. Współtworzył polską szkołę plakatu, jest profesorem projektowania plakatu w akademiach sztuk pięknych w Poznaniu i Warszawie. Otrzymał wiele nagród za twórczość plastyczną – Grand Prix Toulouse Lautrec, The Hollywood Reporter Los Angeles, Biennale w Sao Paulo, złote medale na Międzynarodowym Biennale Plakatu w Warszawie
Budzi się Polska Kuronia
Paszkwilancki tekst „Kuroń prowadził negocjacje z SB” opublikowany przez „Życie Warszawy” zmusza każdego dorosłego Polaka do reakcji. Trudno będzie teraz powiedzieć: „A mnie to wszystko nie dotyczy”. Dotyczy, dotyczy jak najbardziej, bo władza nie daje nam dziś wyboru. Albo, człowieku, jesteś z PiS w walce z najrozmaitszymi wrogami, a kto jest wrogiem, to władza ci za każdym razem dokładnie powie, albo jesteś byłym agentem, kryptokomunistą, zboczeńcem itp. A skoro tak, to zrobimy z tobą porządek. Tak jak z Kuroniem. Co może
Duch czasu
Jak smakują żaby. Gdy przed wyborami 2001 r. zanosiło się na to, że SLD może mieć w Sejmie większość, „Gazeta Wyborcza” dopatrzyła się w tym niebezpieczeństwa i postanowiła wszystkimi siłami „powstrzymać SLD”. Przypuściła na tę partię systematyczny atak, który trwał do końca rządów Leszka Millera. Nie był nieskuteczny. Wydania terenowe razem z centralnym tropiły i piętnowały dobre, złe i obojętne czyny eseldowców; nawet imieniny były podejrzane, czy to urządzane w Warszawie, czy gdzieś na leśnej polanie. Liderzy lewicy przeżywali te ataki nad wyraz
Pościgać się z rybą
Najlepsze ryby można dziś na Mazurach złowić w małych prywatnych stawach, bo jeziora są już przetrzebione przez kłusowników i kormorany Podolsztyńskie Szwaderki w weekendy i święta pękają w szwach. Rocznie przez to łowisko przewija się 5 tys. wędkarzy. Jednorazowo może tu przebywać ok. 100 miłośników wędkowania. Za bilet trzeba zapłacić 10 zł, za dwa pierwsze kilogramy popularnych ryb po 9 zł i po 10 zł za każdy następny. Ale np. kilogram jesiotra wyceniono na 25 zł. Nie potrzeba za to wykupywać wcześniej w PZW kart
Z książki, a nie z piątej ręki
Wiesław Stanowski odpowiada Danielowi Olbrychskiemu Ręka by mi uschła, gdybym próbował rozliczać kogokolwiek z nadużywania alkoholu. Więc kiedy poświęciłem akapit alkoholowym wyczynom Daniela Olbrychskiego, oparłem się – wyłącznie! – na tym, co powiedział na ten temat sam Olbrychski. I to nie w jakimś pospiesznie udzielonym wywiadzie, ale we własnych książkach wspomnieniowych. Napisałem, iż Olbrychski czuł się w latach 90. rozgoryczony, że Wajda nie obsadza go w swoich filmach. Na ten temat sam Olbrychski w książce „Parę lat z głowy” (s. 11): „Andrzej prościutko
Zawisza trochę w ciąży
– Można powiedzieć, że przez całą szkołę średnią i część studiów żyłem w półcelibacie – mówi o sobie poseł Artur Zawisza, PiS-owski szef komisji bankowej. W głowę zachodzimy, na czym to polegało, a co skojarzenie, to bardziej się rumienimy. W każdym razie dobrze, że poseł Zawisza nie jest dziewczyną, bo mogłoby się okazać, że po tym półcelibacie jest trochę w ciąży.
Przyjaciele słusznych mediów
Antoni Macierewicz zajmuje się nie tylko tropieniem agentów KGB wśród byłych szefów MSZ. Na łamach swej gazety „Głos” m.in. bacznie monitoruje dziennikarzy. I, w zależności od stosunku do PiS, rządu i Radia Maryja, dzieli ich (wymieniając nazwiska) na „zawsze opozycyjnych, uprawiających krytykę totalną”, „zawsze opozycyjnych, uprawiających krytykę umiarkowaną”, „starających się zachować neutralność” oraz „przyjaźnie akceptujących idee, program i działania obozu, który wygrał w 2005 r.”. Tę ostatnią grupę, dziennikarzy „patriotyczno-narodowo-katolickich” stanowią według „Głosu”: Tomasz Sakiewicz,







