Archiwum

Powrót na stronę główną
Kraj

Chcemy żyć

Dramat tysięcy ludzi czekających na przeszczep W Wielką Sobotę, w przeddzień Zmartwychwstania Pańskiego, w szpitalu Akademii Medycznej w Warszawie, zmarł pacjent oczekujący na przeszczepienie narządu. Nie doczekał się. Życie odebrały mu słowa polityków, rzucone dwa miesiące wcześniej w mikrofony i kamery telewizji. Niegodne, agresywne, brutalne i obliczone na poklask u gawiedzi. W lutym br. przy fleszach aparatów fotograficznych i przed kamerami telewizyjnymi na oczach pacjentów ze szpitala MSWiA w Warszawie wyprowadzono w kajdankach do aresztu znanego kardiochirurga. Minister sprawiedliwości na konferencji prasowej

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Świat

Tego nie chcę, tej nie lubię

Tego nie chcę, tej nie lubię, czyli wybory prezydenckie we Francji Korespondencja z Paryża Im bliżej do 22 kwietnia i pierwszej tury wyborów, tym większe robi się zamieszanie w głowach i w preferencjach wyborczych francuskich obywateli. 12 kandydatów jak 12 samurajów szermuje słowem telewizyjnym, radiowym i pisanym, bije rekordy rąk uściśniętych podczas lokalnych mityngów, atakuje i kontratakuje przeciwnika siłą oskarżeń i insynuacji, nie dojada i nie dosypia, przekonując, że uosabia przyszłe szczęście Francji. Konfrontacja osobista zdecydowanie przesłania idee

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Pamiętnik IV Rzepy

10.04 Jeżeli podpadniemy naszemu prawu, to wtedy wsiadamy do taniego samolotu i udajemy się do Anglii, która natychmiast zacznie nas chronić przed polskim wymiarem sprawiedliwości. Wystąpiliśmy do nich z prośbą o wydanie nam obywatela, który w naszym kraju molestował seksualnie, i gwardia sprawiedliwości królewskiej odpowiedziała, że nie odda nam tego pana, ponieważ on, kiedy się dowiedział, że jego własne państwo poszukuje, wpadł w depresję, a być może nawet nie wpadł, tylko powiedział, i Angole rzekli: – Nie oddamy. – Dlaczego? –

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Opinie

Wprostpolo

Obserwowany po 1989 r. rozwój nauki nie jest pozorny, dystans pomiędzy najprężniejszymi ośrodkami naukowymi na świecie a Warszawą i Krakowem zmniejsza się, chociaż bardzo powoli W numerze „Wprost” z 8 kwietnia 2007 r. ukazał się artykuł Zbigniewa Wojtasińskiego pt. „Naukopolo”, w którym autor próbuje zidentyfikować przyczyny słabości polskiej nauki, omawia trapiące ją bolączki, a na końcu proponuje środki zaradcze. Publicyści „Wprost” lubią zajmować się nauką, ale te ich zainteresowania można przyrównać do miłości grafomana do pisania prac literackich. Praktycznie

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Ostatni taki Europejczyk

Piotr Kuncewicz (1936-2007) Trudno powiedzieć, dlaczego nad śmiercią Piotra Kuncewicza, wybitnego krytyka i znawcy literatury, pisarza i eseisty, zapanowała grobowa cisza medialna. To przykre, a nawet obrzydliwe, że nawet po śmierci nie potrafimy doceniać ludzi, którzy całym swoim życiem zapracowali na dozgonny szacunek i wdzięczność. Że Piotr kibicował lewicy, choć w ostatniej dekadzie PRL związany był z opozycją? Że był masonem? Że głosił odważne i niełatwe sądy o współczesnej Polsce? Cóż, widać oryginalność i osobność nie są dziś

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Wywiady

Jeżeli lud jest ciemny, to taka jest demokracja

Prof. Barbara Skarga W tej chwili o Polsce decydują ludzie niewykształceni, którzy po prostu zazdroszczą innym inteligencji, znajomości Europy i świata Pani profesor, czy poddałaby się pani lustracji? – W żadnym wypadku. Dlaczego? – Ponieważ uważam lustrację za rzecz nieuczciwą. Ona przeciwstawia się regułom prawnym całej tradycji europejskiej. Przede wszystkim nie ma w niej zasady domniemania niewinności, jest tylko podejrzliwość. Zwolennicy lustracji twierdzą jednak, że to oni stoją na straży prawa, bo takie ono jest i już. – Ale to jest

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Sport

Bitwa o piłkarskie Euro

To, co kilka lat temu wywoływało śmiech, dziś staje się realne: Polska i Ukraina organizatorami Mistrzostw Europy w 2012 r. Piłkarskie mistrzostwa Europy w Polsce? Kiedy pojawiły się u nas pierwsze informacje na ten temat, nawet ludzie o bujnej wyobraźni pukali się w czoło. Z czym do gości? Bez stadionów, autostrad?! Przy kompletnym w zasadzie braku doświadczenia w organizacji wielkich imprez? Jak przyjąć dziesiątki tysięcy cudzoziemców i gościć ich prawie miesiąc? No i jeszcze pomysł, by robić

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Stomma

Ukazały się „księgi wtóre” pracy Ludwika Stommy „Polskie złudzenia narodowe”, książki na tyle znakomitej, że jej pierwszy tom zauważony został także przez krytykę zajętą zazwyczaj uprawianiem jednego tylko poletka, na którym myśli Stommy raczej nie rosną. Stomma jest autorem osobnym, prowadzącym własny wątek i nawet swoje stałe felietony do „Polityki” nadsyła z Francji, zachowując przez to należyty dystans wobec narodowego piekiełka. Osobliwością pisarstwa Ludwika Stommy jest nie tylko to, że pisze znakomicie, błyskotliwie i do czytania, bo takich

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Notes dyplomatyczny

Na naszych oczach zanikła kolejna dobra tradycja III RP. Tą tradycją była coroczna debata o polityce zagranicznej, którą przeprowadzano w Sejmie. Najpierw kierunki polityki zagranicznej prezentował szef MSZ na posiedzeniu rządu, tam je zatwierdzano, potem była debata w Sejmie. To wszystko działo się na początku roku i nie bez powodu. Bo później, po debacie, w MSZ opracowywano dokument o kierunkach i celach polskiej polityki zagranicznej, który później rozsyłano do placówek. A placówki na jego podstawie opracowywały plan pracy na rok bieżący, który przysyłały

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Bloki jak zabytki

W Opolu Lubelskim w strefie objętej nadzorem konserwatorskim znalazły się bloki z lat 60. i 70. Nawet najdrobniejszy remont, który zmieniałby chociaż trochę wygląd zewnętrzny PRL-owskich bloków w Opolu Lubelskim, wymaga zgody wojewódzkiego konserwatora zabytków. Aby zrozumieć ten paradoks, trzeba cofnąć się do lat 70., kiedy to wyznaczona została strefa ochrony konserwatorskiej. I tak zwykłe, niewyróżniające się niczym budynki traktowane są od tamtej pory niczym zabytki. – Mamy naprawdę cenne zabytki, takie jak

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.