Archiwum

Powrót na stronę główną
Przebłyski

Rząd się wyżywi, ale ludzie Religi nie za bardzo

O tym, że PiS idzie po władzę, by zbudować w Polsce tanie państwo, ostatni raz słyszeliśmy dwa lata temu w czasie kampanii wyborczej. Potem politycy prawicy zamilkli na amen. A przecież mogliby się pochwalić troską o człowieka. O swojego człowieka. W administracji publicznej udało się zwiększyć zatrudnienie aż o 3 tys. osób. Nietrudno zgadnąć, skąd mieli rekomendacje. A że swoi nie mogą zarabiać tak marnie jak zwykły nauczyciel czy lekarz, zadbano też o kasę. Na podwyżki płac poszło 840 mln

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Pytanie Tygodnia

Czy słuszne jest ustawowe ograniczanie rozwoju sieci supermarketów przyjęte przez Sejm, ale odrzucone przez Senat?

PRO Waldemar Nowakowski, poseł Samoobrony, założyciel polskiej sieci handlowej Lewiatan, sprawozdawca projektu ustawy Tu nie chodziło o ograniczanie, ale o politykę względem handlu i modelowanie rynku. Chcieliśmy, aby decyzje o tworzeniu dużych obiektów handlowych (powyżej 400 m kw.) i wydawaniu zezwoleń nie zapadały jednoosobowo, w gabinecie wójta lub burmistrza, ale by były konsultowane z samorządem lokalnym i uwzględniały plany zagospodarowania przestrzennego oraz badania rynku pracy, wpływu na środowisko, rynek usług itd. Placówki o powierzchni ponad 2

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Wywiady

Kwaśniewski przychodzi we właściwym momencie

Ani my, ani Demokraci nie wyrzekniemy się swoich zapisów programowych. Czym innym jest program partii, a czym innym będzie umowa koalicyjna Jerzy Szmajdziński, przewodniczący Klubu Parlamentarnego SLD – Co po konwencji? Jak teraz wygląda SLD? – Sojusz uporządkował swój program, przyjęliśmy konstytucję programową. I uporządkowaliśmy swoje szeregi. – To znaczy? – Jest nowa dynamika, nowa aktywność. Wiara w sukces, czego od wielu lat nie było. Stan rozchwiania ideowego i organizacyjnego,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

„Rzeźnia” z Rosji do Polski

Nas nie będzie, a Mrożek będzie grany, dopóki będzie istniał teatr Grzegorz Mrówczyński, aktor, reżyser – Z dalekiego Orła w Rosji przywiózł pan inscenizację „Rzeźni” Sławomira Mrożka zrealizowaną w teatrze Swobodnoje Prostranstwo. Pokazaliście ją w Warszawie w ramach polsko-rosyjskiej wymiany kulturalnej i dostaliście owacje publiczności. Nie pytam, dlaczego, bo wiem. Pytam: jak do tego doszło? Dlaczego Orzeł? Dlaczego Mrożek? Dlaczego „Rzeźnia”? – To trzeba by zacząć w ogóle od pytania: a dlaczego teatr? – A mówiąc poważnie? –

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Reportaż

Kahambu znaczy czwarta córka

Wanda i Jan zaadoptowali afrykańską dziewczynkę z Konga. Ich podopieczna mieszka 5,5 tysiąca kilometrów od nich Może Helene właśnie spaceruje pośród krzewów różanych – zastanawia się Wanda – albo obserwuje chłopców grających w piłkę z liści bananowca? Wanda patrzy przez okno na słońce i myśli o córce, której być może nigdy nie zobaczy. Wanda i Jan są małżeństwem. Mieszkają w Warszawie. Skończyli pięćdziesiątkę. Dwa lata temu Janek przeczytał w internecie, że można zaadoptować na odległość afrykańskie dziecko. Zadzwonił

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Bąble z pomysłami

Działają w środowiskach lokalnych na przekór nicnierobieniu Stowarzyszeń, fundacji, zrzeszeń i organizacji pozarządowych działających dziś w Polsce jest bez liku. Jedne pracują sporadycznie, od przypadku do przypadku, drugie mają długofalowy, obliczony na lata program. Niezależnie od celów, jakie realizują, widzą w swoim działaniu możliwość „naprawienia świata”. W ostatni poniedziałek maja ich przedstawiciele przyjechali do Warszawy, by porozmawiać o swojej działalności w ramach Akademii Rozwoju Filantropii w Polsce. – Ich aktywność jest jak bąble nowego na starym morzu

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Ojcowizna, krew i blizna

W konfliktach o miedzę czy kłótniach rodzinnych w ruch idą kamienie, widły i wyzwiska Henryk Jaszczuk: 60 lat, wysoki, szczupły, włos przerzedzony, na nogach szaro-czarne gumowce. Pracowity, nie wadzi nikomu. Żona Marianna, lat 58. Andrzej Szpura: 38 lat, wzrost średni, takaż tusza, włosy lekko zwichrzone. Solidny beneficjent eurodopłat. Matka Halina, lat 64. We wsi Szpaki Małe powiadają, że opętał ich diabeł. – Tego, o co im chodzi, nie wiedzą nawet najstarsi Indianie.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Piękna i kanciarz

„Bluffmaster” daje wyobrażenie o tym, jak będą wyglądać bollywoodzkie filmy przyszłości W czerwcu na płytach DVD pojawi się kolejna perełka made in Bollywood: „Bluffmaster”. Trzeba to zobaczyć, bo okazje przyjrzenia się, jak niesłychana jest różnorodność i wewnętrzna dynamika tej fenomenalnej kinematografii, są w Polsce wciąż zbyt rzadkie. Synowie i tatusiowie W Indiach kino znajduje się w centrum życia społecznego; film i filmowcy cieszą się uwielbieniem, które nie ma na świecie równego sobie odpowiednika. Historia indyjskiego kina wydała

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Opinie

Polacy wobec rozliczeń z PRL

51% ankietowanych nie wierzy, by obecna władza sprawiedliwie i obiektywnie oceniła PRL Trwa dyskusja na temat oceny PRL. PiS głosiło postulat odnowy moralnej, którego istotnym elementem miała być m.in. nowa polityka historyczna, czyli przywracanie Polakom prawdy o przeszłości, ale także prawne regulacje mające przywrócić poczucie sprawiedliwości dziejowej. Wyborcy nie mogą się skarżyć, że to, co się dzieje w polskim życiu publicznym za sprawą partii prezydenta i premiera, jest dla nich zaskakujące. Programowo, ideowo i propagandowo

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Pamiętnik IV Rzepy

3.06 Dzisiaj występowałem w parku Skaryszewskim w Warszawie, a ponieważ było chłodno, powiedziałem ze sceny, że szkoda, że nie przewidziałem takiego zimna, bo gdybym przewidział, to rozpalilibyśmy ognisko i byłoby ciepło. I dodałem: – Parę książek Gombrowicza i Witkacego mam, a poza tym po co Giertych chce czytać Sienkiewicza, skoro i tak mówi „som”, „bedom” i „mogom”. 4.06 Dzisiejszy, za przeproszeniem, dzień wyglądał tak, jakby to było przedwczesne Boże Narodzenie połączone z Wielkanocą. A dlaczego tak? – zapytacie pewnie państwo. A dlatego, że dzisiaj

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.