Archiwum
Eureka
ZDROWIE Święta przyjazne sercu Wiadomo, że nikt nie przetrwa świąt na sałatkach i wodzie mineralnej. Można jednak trochę się postarać, aby nie mieć poświątecznego jedzeniowego kaca. Nie ma wieczerzy wigilijnej bez ryb – i bardzo dobrze. Dietetycy zalecają, by były to zwłaszcza ryby morskie: makrele, łososie, tuńczyk, bogate w tłuszcze Omega-3. Należy jednak unikać panierowania, ponieważ podczas smażenia panierka wchłania duże ilości tłuszczu, lepiej upiec je w folii i przyprawić ziołami. Jeżeli robimy karpia, możemy
Nowi strzelcy – operowi
Styl rozmówek polsko-polskich na linii prezydent-premier kultywują również szefowie czołowych placówek kulturalnych. Do wymiany „uprzejmości” doszło ostatnio między dyrektorem Filharmonii Narodowej Antonim Witem a dyrektorem Warszawskiej Opery Kameralnej Stefanem Sutkowskim. Wit obraził się na Sutkowskiego, bo ten zaprosił go na premierę nowej opery dokładnie w dniu, kiedy on dyrygował operą „Wolny strzelec” na swoim podwórku. Wit zasugerował, że w dniu jego koncertów powinno się zawiesić inne wykonania muzyki, a może i zatrzymać wszystkie zegary.
Pytanie jak z radia erewań
„Gazeta Wyborcza” przedstawiła badania opinii publicznej dotyczące oceny stanu wojennego. Główne pytanie brzmiało: „Czy stan wojenny był dobry, czy zły?”. Wyniki nie mają większego znaczenia, bo nie o nie – ale o pytanie – tutaj chodzi. Redaktorzy „Gazety” zastosowali technikę manipulacji z arsenału przeciwników prawa do aborcji, pytających, czy aborcja jest dobra. Oczywiście, że nie. Podobnie jak „dobre” nie są czołgi na ulicach. Trzeba jednak przypomnieć banalną prawdę, że czasami nie można wybrać dobra, pozostaje tylko mniejsze lub
Oczywisty scenariusz
Kariera byłego posła Piotra Misztala rozwinęła się w sposób jak najbardziej oczywisty. Zdaniem prokuratury, jego domy i limuzyny pochodzą z nadużyć podatkowych, więc wysłano za nim list gończy. Sam Misztal oczywiście zwiał za granicę, wywiózł kasę z Polski i naturalnie nie stawi się w prokuraturze, mimo zapewnień, że pragnie to uczynić, bo nie zrobił nic złego. Dokonania najefektowniejszych tuzów naszego biznesu są niestety do bólu przewidywalne.
Ziemkiewicz wie, „o co chodzi”
Uderz w stół, a ktoś się odezwie. Niedawno pisaliśmy o pączkujących chałturkach Rafała Ziemkiewicza i odezwali się widzowie TVP Info (dawniej Program 3 TVP). Okazuje się, że tam w niedzielne poranki również grasuje Ziemkiewicz. I to jak sprytnie. Prowadzi program o bardzo przebiegłym tytule „O co chodzi?”. Wiadomo, że telewidzowie bywają marudni, zwłaszcza ci, którzy mają poglądy sprzeczne z doktryną PiS. Co więc robi Ziemkiewicz? Zaprasza trzech prawicowych ortodoksów i Dominikę Wielowieyską z „Gazety Wyborczej” jako chłopca
Czy dojdzie do otwartej wojny między prezydentem a premierem?
PRO Prof. Andrzej Zybertowicz, socjolog, b. doradca premiera Jarosława Kaczyńskiego Może do tego dojść. W kampanii wyborczej obie strony uległy schematom propagandowym i przedstawiały się wzajemnie jako przeciwnicy mający złe intencje. Jeśli komuś przypisujemy złe intencje, to zwiększa się nasza skłonność do bezkompromisowych rozwiązań. Nie twierdzę, że tak musi być nadal, ale istnieje zagrożenie, że wzajemne animozje będą silniejsze od wspólnej troski o kraj. KONTRA Prof. Andrzej Zoll, prawnik, b. rzecznik praw obywatelskich Mam nadzieję, że prezydent,
Teraz Rosja!
Po modzie na włoski i hiszpański przyszła kolej na język rosyjski. Uczą się go biznesmeni, podróżnicy i ludzie zafascynowani Wschodem Na kursy rosyjskiego, obok uczniów i studentów, zapisują się menedżerowie, handlowcy i artyści. Rosyjski to dla nich drugi albo trzeci język obcy. Podróż koleją transsyberyjską, lepsze zarobki, lektura rosyjskich klasyków w oryginale – to tylko nieliczne powody, dla których rosyjski powraca po 15 latach zapomnienia. Razem z językiem odżywa zapotrzebowanie na wschodnią literaturę, film, muzykę, a nawet kuchnię. Bo rosyjskiego
Olejnik, czyli fanklub Rokity
Z żoną Janowi Rokicie wychodzi tak sobie. Ale fanów można mu pozazdrościć. Na czele fanklubu Rokity mogłaby stanąć postać bardzo wpływowa. Sama Monika Olejnik. Rzadko kiedy w programach, które prowadzi, nie upomni się ona o pracę dla Jana Marii Władysława R. Dla Olejnik Rokita jest politykiem wybitnym. Wyjątkowym. Cudownym. Może wie coś, czego my nie wiemy albo nie widzimy? A może jest tak, że miłość Olejnik do Rokity jest po prostu ślepa? A to, co Monika O. mówi
Zamiast gimnazjum – szkoła katolicka
Radni w Stalowej Woli chcą zamknąć publiczne gimnazjum, żeby przekazać budynek diecezji W Stalowej Woli radni zadecydowali o powstaniu szkoły katolickiej. Zapewne sprawa ta nie poruszyłaby nikogo, gdyby nie fakt, że jednocześnie podjęli uchwałę intencyjną o likwidacji publicznego gimnazjum, by w jego budynku znalazła swoją siedzibę nowa szkoła. Zamiarem likwidacji Gimnazjum nr 1 im. Księdza Bronisława Markiewicza najbardziej zbulwersowani są rodzice uczniów tej placówki. – Radni podjęli uchwałę pod koniec czerwca, a my dowiedzieliśmy się o niej dopiero niedawno –
Gniew biurowy
Polskiego urzędnika najbardziej wkurza temperatura w biurze i pogarda ze strony szefa lub współpracowników Dotąd uważaliśmy, że osoby z podwyższoną skłonnością do agresji wyładowują swój temperament głównie podczas spotkań piłkarskich. Tymczasem jak wykazują badania przeprowadzone przez firmę ICM Research, która zebrała opinie od 2 tys. pracowników biurowych z całej Europy, w tym także z Polski, również w spokojnych biurach gotują się niekiedy emocje, szaleje gniew i urzędnicy tracą panowanie nad sobą. Wyniki badania przedstawiła firma







