Gniew biurowy

Gniew biurowy

Polskiego urzędnika najbardziej wkurza temperatura w biurze i pogarda ze strony szefa lub współpracowników

Dotąd uważaliśmy, że osoby z podwyższoną skłonnością do agresji wyładowują swój temperament głównie podczas spotkań piłkarskich. Tymczasem jak wykazują badania przeprowadzone przez firmę ICM Research, która zebrała opinie od 2 tys. pracowników biurowych z całej Europy, w tym także z Polski, również w spokojnych biurach gotują się niekiedy emocje, szaleje gniew i urzędnicy tracą panowanie nad sobą. Wyniki badania przedstawiła firma Canon produkująca m.in. sprzęt biurowy (drukarki i kserokopiarki), którego działanie też czasami wyzwala falę gniewu u pracowników.
Okazuje się, że polskich biuralistów, a także Czechów najbardziej irytuje temperatura w biurze, czasami zbyt niska (kiedy następują pierwsze chłody), czasami zbyt wysoka. Ta cecha wyróżnia nas wśród urzędników reszty Europy, która najmocniej się wścieka, gdy organizowane są długie i bezowocne zebrania. Polaków długie nasiadówki prawie wcale nie stresują i w tej konkurencji jesteśmy podobni do urzędników z Turcji. Nie na darmo zresztą powstało przysłowie – siedzieć jak na tureckim kazaniu. Na drugim miejscu wśród czynników powodujących gniew są, mówiąc ogólnie, złe maniery współpracowników i zwracanie się do innych osób z pogardą.

Chłodniejsza wściekłość w Skandynawii
Badania pokazują, że wybuchy gniewu w biurach są nagminne. Bardzo wysoki odsetek osób przyznał się do okazania niepohamowanej złości w pracy. Oświadczenia takie złożyło prawie dwie trzecie ankietowanych. Z kolei aż 83% europejskich urzędników było świadkami sytuacji, w której ktoś ze współpracowników stracił panowanie nad sobą. Mniej takich przypadków notuje się w krajach Europy Północnej, bo tam „tylko” 68% osób widziało wyraźnie rozzłoszczonego kolegę w biurze. W krajach o cieplejszym klimacie, np. we Włoszech, niemal wszyscy (94%) zanotowali takie sytuacje w swojej firmie. Gwałtownie też wyładowują swoją wściekłość Niemcy, których najmocniej irytuje zawodność sprzętu biurowego, np. awaria drukarki czy systemu informatycznego, i nieprzygotowanie, niekompetencja prelegentów podczas zebrań. Widać tu zamiłowanie naszych zachodnich sąsiadów do perfekcji w każdym calu.

Twarde obcasy
Pełna zgodność między mieszkańcami różnych krajów panuje natomiast w kwestii sposobów wyładowywania gniewu i urzędniczej agresji. Jej ofiarą padają najczęściej przedmioty znajdujące się w zasięgu rąk i nóg zatrudnionego. Lista obiektów ataku wściekłości jest długa. Na pierwszym miejscu są biurka pracowników, które w chwili gniewu traktowane są „z buta”. Kopanie biurka może być połączone z niszczeniem innego sprzętu, raczej drobnego. Łamie się długopisy, niszczy zszywacze i dziurkacze. Na trzecim miejscu są służbowe telefony. Rzucanie słuchawką zastępowane bywa też waleniem w klawiaturę komputera. Dużą sprawą jest kopanie zepsutej lub zbyt wolno działającej drukarki czy kserokopiarki. Na końcu tej ponurej listy są biurowe rośliny, które niestety nie potrafią się bronić ani krzyczeć. Warto zauważyć, że brak roślin w biurze bywa z kolei jedną z często zgłaszanych skarg pracowniczych na warunki pracy.

Czas na relaks
Wiele nowoczesnych, ale i zasobnych firm stara się przeciwdziałać stresowi i powstawaniu gniewu w miejscu pracy, proponując pracownikom przerwy na posiłek, a nawet tworząc specjalne pomieszczenia do ćwiczeń fizycznych, siłownie czy sale gimnastyczne. Dobra kadra zarządzająca powinna w każdym razie reagować i przeciwdziałać biurowej agresji np. poprzez skracanie zebrań i popieranie wzajemnej uprzejmości. Warunkami pracy w biurach coraz częściej zajmują się psychologowie i terapeuci, bo agresja jest przecież bolączką ogólnospołeczną, nie istnieje wyłącznie wśród urzędników.


Rady brytyjskiej psychoterapeutki Lucy Beresford, członka Brytyjskiej Rady Psychoterapii

1. Znaj swoje ograniczenia. Wiedz, co możesz osiągnąć, a co może cię przerosnąć.
2. Nie bój się mówić „nie”.
3. Relaksuj się. Zrób przerwę na krótki spacer lub choćby posłuchanie muzyki lub poczytanie książki, co pomaga zapomnieć o zmartwieniach. Niektórzy chodzą na siłownię, ćwiczą jogę itd.
4. Nie rezygnuj z lunchu i niech nie będzie to tylko szybka kanapka zjedzona przy biurku.
5. Dobrze się wysypiaj.

Wydanie: 50/2007

Kategorie: Obserwacje

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy