Archiwum

Powrót na stronę główną
Pytanie Tygodnia

Kto jest głównym przeciwnikiem LiD, PO czy PiS?

Prof. Wawrzyniec Konarski, politolog Główny przeciwnik LiD to sam LiD, ugrupowanie, które kompletnie nie ma żadnej busoli, ma natomiast bardzo złe przywództwo. Nie było dotąd w stanie wykorzystać żadnej okazji, aby poprawić swoje notowania, jak choćby podskórny bunt w PiS. LiD ogranicza się głównie do różnych oświadczeń na temat roli Kościoła w państwie, ale robi to ustami posłanki Senyszyn, co na dłuższą metę jest nie do zaakceptowania nawet przez umiarkowanych przeciwników klerykalizmu. Zamiast skupić się na rozgrywkach wewnątrz PiS

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jerzy Domański

Ziemia na lewo we mgle

Łatwiej dziś przewidzieć, co będzie ze służbą zdrowia, niż opisać sytuację po lewej stronie sceny politycznej. Ziemia na lewo spowita jest mgłą, z której od czasu do czasu dobiega huk petard. Dużo huku, ale efekt mały. Co się z tego urodzi, nie wie nikt. A wielu chciałoby nie tylko wiedzieć, ale wręcz czeka na sensowne projekty polityczne. Kilka milionów ludzi czeka na to od paru lat. Przynajmniej od połowy kadencji rządu Millera. Czeka bezskutecznie. I to jest pierwszy problem polskiej lewicy. Rażące

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jan Widacki

Prezydent, premier i duch Straussa

Nie głosowałem na Lecha Kaczyńskiego, a mimo to uważam go za swojego prezydenta. Jest on moim prezydentem, bo został legalnie wybrany w wolnych wyborach. Czy wynik wyborów mi się podoba, czy nie, szanuję ten wybór i szanuję prezydenta, bo jest on „najwyższym przedstawicielem Rzeczypospolitej”. Dlatego różne niewybredne dowcipy o prezydencie i jego rodzinie uważam za niesmaczne i nie na miejscu. Obrażanie godności prezydenta obraża godność Rzeczypospolitej i godność jej obywateli. A więc także moją godność. Tę samą miarę stosowałem jednak także do poprzednich prezydentów i to mnie od większości

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski

Nieloty z „dziennika”

Leo Beenhakker to wyjątkowo, jak na trenera, spokojny człowiek. Ale chcielibyśmy zobaczyć jego minę, gdy usłyszał od Karoliny Kowalskiej ze springerowskiego „Dziennika”, że Polacy mówią o nim „Siwy Orzeł”. Leo, który odkąd jest w Polsce, wiele głupot o sobie już usłyszał, i tę przyjął z godnością. O „Dzienniku” nigdy nie mieliśmy dobrej opinii. Słyszymy też, że niemiecki właściciel jest coraz bardziej wkurzony, że ciągle musi dokładać do takich tuzów jak Kowalska czy Krzyżanowski (wielbiciel Schnepfa i Perlina z MSZ). Ale żeby aż tak ośmieszać Axela? Skąd

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski

Ujazdowska jak Ujazdowski

Już myśleliśmy, że Michałowi Kazimierzowi Ujazdowskiemu, najgorszemu ministrowi kultury od 1918 r., nic się nie udaje. A tu proszę. Cokolwiek by mówić o tym polityku, zwanym przez kolegów Budyniem, małżonka pana Kazimierza jest z nim na dobre i złe. Są tak bardzo razem, że nawet razem wystąpili z PiS. Pani Lidia Ujazdowska opuściła właśnie klub radnych PiS w sejmiku Mazowsza. Nie, żeby w ogóle oddać mandat, co to to nie. Pozostaje, tak jak małżonek, radną niezależną. Oboje sobie nie krzywdują, bo diety dostają takie, jak

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Świat

Pastor i terrorysta

Ian Paisley i Martin McGuinness – dwaj najwięksi wrogowie – razem lobbują w USA na rzecz Irlandii Północnej Gdyby przed rokiem ktoś prorokował, że pastor Ian Paisley, lider skrajnego skrzydła północnoirlandzkich unionistów, i Martin McGuinness, były komendant Irlandzkiej Armii Republikańskiej, nie tylko podadzą sobie dłonie, ale nawet wybiorą się razem w podróż, zostałby uznany za szaleńca. Ostatnie dni pokazały wyraźnie, że jeśli chodzi o Irlandię Północną, czasem warto posłuchać szaleńców. Zakończony właśnie wojaż osobliwej

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski

Uczcie się od mistrza

Zapowiedź otwarcia przez Kazimierza Marcinkiewicza podyplomowych studiów uprawiania polityki wywołała falę domysłów, czego też będzie nauczał były premier. Jak to czego? Oczywiście skutecznego załatwiania po znajomości atrakcyjnej, dobrze płatnej fuchy, gdy utraci się wysokie stanowisko państwowe. Pan Kazimierz specjalizował się w tym przez szereg miesięcy, po wielu staraniach osiągnął sukces, a przy okazji z pewnością zyskał głęboką wiedzę na ten temat.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski

TVP na lodzie

  Rok 2007 był pierwszym rokiem rządów Andrzej Urbańskiego na Woronicza. Prezes był wielokrotnie krytykowany z różnych stron. Adwersarzom zawsze można zarzucić stronniczość. Z liczbami polemizować trudniej. Zarówno Jedynka, jak i Dwójka w 2007 r. zanotowały niższą oglądalność niż rok wcześniej. Prawdziwa tragedia dotknęła TVP 2. W 2006 r. Dwójka kontrolowała 20,24% rynku. Rok później tylko 17,95%. I to pomimo takich „misyjnych” szlagierów jak „Gwiazdy tańczą na lodzie”. Cóż, mieliśmy rację, telewizja

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Pytanie Tygodnia

Czy w szkole powinien obowiązywać bezwzględny zakaz palenia papierosów dla nauczycieli?

PRO Sławomir Broniarz, prezes Związku Nauczycielstwa Polskiego Oczywiście. Nauczyciele tak samo jak wszyscy uczniowie powinni podlegać takiemu zakazowi, choć przepisy prawa nie regulują tego tak kategorycznie. Mówi się tylko o konieczności zorganizowania palarni w szkole, jednak nauczyciel jest wychowawcą przez 24 godziny na dobę. Gdy uczeń zobaczy palącego nauczyciela np. na ulicy, nigdy nie uwierzy w jego zapewnienia o szkodliwości palenia tytoniu. KONTRA Prof. Zbigniew Hołda, Helsińska Fundacja Praw Człowieka Nie wiem, bo nie palę papierosów, ale trzeba zrobić

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Reportaż

Opowieść o dobrych ludziach

Wolontariuszy różni wiek, wykształcenie, wiara, przekonania polityczne, umiejętności, a nawet stan zdrowia. Łączy chęć rozdawania dobra Tak naprawdę są tacy sami jak wszyscy – często brakuje im czasu, potrafią się wściec, a rano woleliby poleżeć dłużej i wypić leniwą kawę. Tyle że wolontariusze nie odwracają oczu, widząc wyciągniętą po pomoc dłoń. Sami szukają ludzi, dla których mogą coś zrobić. Wymykają się statystykom. Łatwiej określić, ile osób w danym roku wyremontuje mieszkanie,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.