Archiwum

Powrót na stronę główną
Opinie

Aborcja w czasach Chrystusa

Ani w Starym Testamencie, ani w Nowym nie ma żadnego potępienia antykoncepcji czy zabiegów przerywania ciąży powszechnie stosowanych w Ziemi Świętej W roku 1933 Bolesław Skarżyński, późniejszy profesor biochemii w krakowskiej Akademii Medycznej, jako pierwszy w świecie wykrył w roślinach substancję mającą własności estrogenu, żeńskiego hormonu płciowego, regulującego procesy zapłodnienia. Byłem jego asystentem i pamiętam, jak w swych fascynujących wykładach twierdził, że „już stare baby o tym wiedziały”. Oczywiście miał rację, ale w czasach nowożytnych odwieczna

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Nagi gest Kozakiewicza

Anita Lipnicka i John Porter Wyżej razem nie podskoczymy. Co mogliśmy zrobić w duecie, zrobiliśmy – Smutno wam? John Porter: – Dlaczego? Bierzemy życie takim, jakie jest. Raz słońce, raz deszcz. Anita Lipnicka: – Dziś, gdy rozmawiamy, jest akurat deszcz. Ale czy smutno? – Pytam o smutek, bo wasza najnowsza, pożegnalna płyta „Goodbye”, która lada dzień trafi do sklepów, jest właśnie taka trochę deszczowa, nostalgiczna. A już czytam w serwisach plotkarskich, że rozstajecie się

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Nagroda św. Grzegorza i ciąg dalszy nastąpi

Papież Grzegorz I Wielki (ur. ok. 540, zm. 12 marca 604), jak informuje encyklopedia, z pochodzenia był Rzymianinem i arystokratą. Wybór na papieża przyjął z niechęcią, gdyż wolał życie kontemplacyjne, którego potrzeba nurtowała go od wczesnej młodości. Regularnie pościł, czym do końca życia zrujnował sobie zdrowie. W 593 Grzegorz I zapoczątkował naukę o czyśćcu, czyli miejscu, gdzie dusze zmarłych cierpią, dopóki nie spłacą długu lub nie zostaną wykupione przez ofiary żywych. Cechowała go szczególna wrażliwość na los

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Nauka

Miłość pod lupą

Naukowcy o tym, jak się zakochać, jak być szczęśliwym i… jak się odkochać Natrętne myślenie o tej jednej jedynej osobie, kołatanie serca na jej widok, poczucie słabości, nieporadności czy nawet utrata najbardziej podstawowych umiejętności. Nie ma chyba człowieka, który nie znałby tego stanu – nie byłby po prostu zakochany. Wiele osób sądzi, że miłość to doświadczenie mistyczne, które nie daje się określić przez naukę. Naukowcy starają się jednak wyjaśnić to wszystko, co przeżywamy w czasie miłosnych uniesień, a przede

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Alles vorbei

Przed niedawnym czasem mój ulubiony „Przegląd” ujawnił kłopotliwy fakt z mego życiorysu, jakim jest nieuchronny upływ czasu, który, zdaniem „Przeglądu”, uczynił mnie „jubilatem”. „Jubilat” to jest taki facet, któremu przyrasta liczba wykorzystanych lat życia, z drugiej jednak strony tych lat życia mu także ubywa, o czym mówi się mniej, zostawiając to na głowie „jubilata”. Oprócz „Przeglądu” moją metryką zainteresował się zresztą także ZUS i oficjalnym pismem przyznał mi „dodatek pielęgnacyjny” w wysokości 153

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Notes dyplomatyczny

Minister Sikorski ogłosił, że z trójki ambasadorów, których po kryjomu nominował prezydent Kaczyński do spółki z minister Fotygą, na razie za granicę pojedzie tylko Robert Kupiecki. Będzie on ambasadorem w USA. A co z pozostałymi dwoma? A to się zobaczy… Ta decyzja ma ręce i nogi, bo Kupieckiemu nikt nie zarzuca braku kompetencji. Jeżeli już – to brak przebicia, brak pozycji politycznej. A ambasador w Stanach Zjednoczonych powinien taką mieć. No cóż, Koźmiński to on nie jest… Więc Kupiecki jedzie do USA, ale dwaj inni nominaci – Jarosław Starzyk

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Grzech króla grzechem nie jest

Janusz Kaczmarek demaskuje Kaczyńskiego, Ziobrę i posłusznych dziennikarzy. Swojej winy nie widzi Jestem świeżo po lekturze zwierzeń Janusza Kaczmarka. Prawnika, prokuratora, polityka, człowieka ważnego w rządzie Jarosława Kaczyńskiego. Człowieka ważnego w państwie PiS, pełniącego funkcję i prokuratora krajowego, i ministra spraw wewnętrznych i administracji. Człowieka, który był na szczycie władzy. Wiedział i widział, na czym polega rządzenie i co może władza. Po tej zadziwiającej lekturze przypomniały mi się jasełka wystawiane w przykościelnej sali parafialnej i to, co do króla Heroda

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Opinie

Dziurawa tarcza

Rosja, jeżeli chodzi o potencjał rakiet strategicznych, uzyskała równorzędną pozycję z USA, a zdaniem niektórych ekspertów wysunęła się w tej dziedzinie znów na czoło Rozmowy między ministrami spraw zagranicznych Polski i Rosji, we fragmencie poświęconym koncepcji budowy tarczy antyrakietowej przyniosły wzajemne wyjaśnienie stanowisk. Rosja uznała oficjalnie, że nie ma prawa weta w stosunku do ewentualnej budowy bazy antyrakietowej w Polsce. Czyli dała do zrozumienia, że będzie rozmawiać ze Stanami Zjednoczonymi o całokształcie problemu, a nie z Polską o fragmencie. Rosyjscy specjaliści od strategii

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Blog

Pałki i tyłki późnego PRL

Minęła 30. rocznica założenia Towarzystwa Kursów Naukowych, pod którego skrzydłami działał Latający Uniwersytet. To były wykłady i seminaria, całkiem jawne, ogłaszane w prasie podziemnej, z podawaniem imienia i nazwiska wykładowcy i z adresem, gdzie wykład czy seminarium miały się odbywać. Byłem wśród członków założycieli TKN, co oznacza, że znalazłem się w gronie osób, które podpisały deklarację założycielską. Chcę się oderwać od bieżącej kotłowaniny politycznej, bo prawdę mówiąc, nie mam pomysłu na wpis z nią związany. Więc postanowiłem powspominać i rocznica

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Świat

Czad – afrykańska beczka prochu

Wojskowa misja UE w jednym z najbiedniejszych krajów Afryki to ryzykowne przedsięwzięcie Rozkładające się ciała, pokryte rojami much, długo leżały na ulicach stolicy Czadu – Ndżameny. Ludzie prezydenta Idrissa Déby’ego pozbierali swoich zabitych, zwłoki rebeliantów zostawili na upale. Dopiero gdy smród stał się nie do zniesienia, trupy buntowników rzucono na ciężarówki i pochowano w masowym grobie. Nie wiadomo, ile ofiar śmiertelnych padło w Ndżamenie. Do szpitali trafiło około tysiąca rannych, w tym wielu cywilów. Prezydent

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.