Archiwum
Piłka bez maski
Korupcja w piłce oglądana z pozycji Paryża pokazuje, że nasze krajowe afery futbolowe są równie siermiężne jak poziom polskiej ligi. Francuski dziennikarz Jérôme Jessel i Patrick Mendelewitsch, agent FIFA i francuskiego związku piłki nożnej, napisali książkę
Książki historyczne
Największa bitwa Napisaną przez znanego dziennikarza książkę o bitwie o Moskwę wyróżnia to, że nie skupia się on na militarnych aspektach tego starcia, w którym walczyło po obu stronach ok. 7 mln żołnierzy, z czego 2,5 mln zginęło, trafiło do niewoli lub
Zaremba jak brzytwa
Springerowski „Dziennik”, dołująca gazetka, którą co miesiąc porzucają kolejni czytelnicy i której niemiecki właściciel coraz bardziej niechętnie łapie się za portfel, by jakoś podtrzymać przy życiu ten tabloid, podniósł cenę. I pogonił do roboty. Wszystkich! Także Piotra Zarembę. Niemcy szansę dla „Dziennika” widzą w przekształceniu go w gazetę ostrą jak brzytwa. I nieważne, jaką krzywdę może ona wyrządzić, gdy znajdzie się w rękach nieudacznika. To nie jest problem Niemców. Mają przecież nie tylko Zarembę. I wspólne poczucie humoru.
Złóżmy ofiarę z Orlenu
Wielka desperacja panuje w USA z powodu niesłychanego wzrostu cen paliw. Bezradny prezydent Bush współczuje nieszczęsnym rodakom i apeluje tylko, by jeździli wyłącznie wtedy, gdy muszą. Zrozpaczeni Amerykanie, nie wiedząc, co począć, gromadzą się wokół stacji benzynowych i wszczynają modły, a ruch religijny „Modlitwa przy dystrybutorze” zyskuje popularność we wszystkich stanach. Rozpacz Amerykanów jest zrozumiała, bo litr benzyny osiągnął już u nich cenę – uwaga! – aż 2,30 zł za litr. Pytanie, co mogą zrobić
Zbiorowy rechot PiS
Historia jest nauczycielką życia. Niestety, nie dla wszystkich. Z pewnością nie dla aparatczyków Prawa i Sprawiedliwości, którzy zaśmiewają się z nazwy peruwiańskiego odznaczenia państwowego, które otrzymał premier Tusk. Ten zbiorowy rechot przypomina smutną dla nas prawdę, że w czasie gdy na terenie dzisiejszego Peru kwitła bardzo rozwinięta cywilizacja, nasi protoplaści znad Wisły chodzili jeszcze po drzewach. Gdy rży kolejny polityk PiS, nietrudno o skojarzenie, że od tysięcy lat niewiele się u nas zmieniło. A nawet jest jeszcze
Czy ci, którzy nie zawiadamiają o przypadkach przemocy domowej, powinni być karani?
PRO Arkadiusz Mularczyk, poseł PiS, prawnik Myślę że tak, choć obecne regulacje prawne dają podstawę do ukarania. Istnieje obowiązek powiadamiania organów ścigania o czynach, które można zakwalifikować jako przestępstwo. Można jednak się zastanawiać, czy nie dokonać jeszcze precyzyjniejszych regulacji prawnych, bo często spotykamy się z sytuacjami patologicznymi, które nierzadko kończą się nawet utratą życia dziecka, i czujemy wtedy, że nie wszyscy stanęliśmy na wysokości zadania. KONTRA Katarzyna Piekarska, przewodnicząca SLD na Mazowszu
Matka-Polka z serialu
Telenowele mogą się obyć bez różnych postaci, ale na pewno nie bez mam. Młodych, starszych, dyskretnych lub wtrącających się do wszystkiego Jest 19.45. Kasia nanosi ostatnie poprawki na referat, który będzie musiała wygłosić na sobotnich zajęciach z ekonomii. Jednocześnie nasłuchuje, czy nie obudziła się jej półtoraroczna córeczka Maja. Młoda mama idzie do kuchni. Musi skończyć przygotowywać obiad na jutro. Kasia włącza piekarnik, siada przy stole, wykręca numer do swojej mamy, ramieniem przytrzymuje słuchawkę, a ręce wykorzystuje
Gest Kozakiewicza
Mieczysław F. Rakowski podpowiada młodym z SLD, jak powinni się zachować wobec Tomasza Nałęcza po jego wywiadzie w „GW” Jarosław Kurski, zastępca redaktora naczelnego „Gazety Wyborczej”, to publicysta nie z tych przeciętnych; jego twórczość odznacza się spokojnym spojrzeniem na rzeczywistość, nie ma w niej języka wrogości wobec adwersarzy. Na dodatek lubię go słuchać, bo jego głos budzi zaufanie. Aż tu nagle mój pozytywny obraz jego dziennikarstwa został przez niego naruszony, za sprawą wywiadu udzielonego „GW” (10-11.05.) przez Tomasza Nałęcza.
Trzy razy Paryż
Prawica kradnie polską historię, polski patriotyzm… kradnie także polski Marzec. Ośmiesza paryski Maj i kpi z niego My, Polacy, my, polska lewica, mamy wobec Paryża trochę nieczyste sumienie… Nie przez rok 1968. Chodzi mi raczej o okrzyk Brunona Jasieńskiego „Palę Paryż!”. Z tą świadomością zatytułowałem swoje wystąpienie* trzy razy Paryż. Paryż po raz pierwszy Najważniejsze jest to, że Paryż roku 1968, Paryż w maju 1968 roku to: NASZ PARYŻ!!! Paryż tu zgromadzonych…
„Patriotyzm jutra” do śmieci
Lansowany przez Kazimierza M. Ujazdowskiego program promował nie historię przez duże H, lecz patriotyczno-historyczne festyniarstwo Gdy minister kultury i dziedzictwa narodowego, Bogdan Zdrojewski, podjął w kwietniu decyzję o likwidacji „Patriotyzmu jutra”, sztandarowego programu swojego poprzednika, Kazimierza Michała Ujazdowskiego, jego twórca podniósł larum. Przy wsparciu swoich politycznych kolegów, Jarosława Sellina i Pawła Zalewskiego (wszyscy są posłami niezrzeszonymi, uciekinierami z PiS), stwierdził histerycznie, że to akt „agresji ideologicznej wymierzonej w zainteresowania młodego pokolenia historią i tradycją”. Tymczasem







