Archiwum

Powrót na stronę główną
Przebłyski

Karnowski ma tylko dwie gazety

PiS-owscy dziennikarze z „grupy trzymającej kasę” do perfekcji opanowali grę w dziada z publicznością. Grupa namaszczona przez braci Kaczyńskich oblazły media publiczne jak szarańcza i dobrowolnie, co widać po najbardziej pazernym superchałturniku Ziemkiewiczu, nie odejdzie. Patent na swoje programy mają prostacki, ale skuteczny. Żadnej finezji, głębszej myśli i cienia obiektywizmu. Liczy się tylko kasa. Nigdy w mediach nie było tak dobrze zorganizowanej grupy rwaczy kasy. A jak się wzajemnie lansują? Jak się cytują? Przykład z ostatnich dni. Jacek

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Opinie

Czy reforma oświaty jest konieczna?

Najpierw radio i telewizja, a teraz komputer zmieniają nasze życie, a więc wymuszają wręcz zmiany w systemie edukacji Na początek kilka podstawowych tez. 1. Polska szkoła nie jest złą szkołą i polski uczeń z powodzeniem może stanąć do konfrontacji wiedzy i umiejętności z uczniami krajów, o których mówimy, że są bardziej rozwinięte i bardziej zasobne niż Polska. System edukacyjny państw Europy Zachodniej przechodził różne zmiany, jedne bardziej udane, drugie mniej. W obejmujących 16-latków badaniach PISA (Program for International

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

A co, jeśli Boga nie ma?

Hip-hop był ostatnim wyraźnym buntem młodzieży, która zderzyła się z rzeczywistością po transformacji ustrojowej W tej historii jest wszystko, co powinno składać się na trzymającą w napięciu opowieść o młodym pokoleniu czasu przełomu: industrialny krajobraz blokowisk, zbuntowani bohaterowie szukający swojego miejsca w nieprzychylnej polskiej rzeczywistości, ubrany w hiphopowe rymy manifest, który stał się hymnem tej generacji, samobójcza śmierć centralnej postaci, rodzący się do życia show-biznes, który sztukę rozmienił na pieniądze, tłumiąc pragnienia artystów-samorodków. Jest także narrator,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Opinie

Ruskie i Paliaki w satyrze

O Rosji od 1989 r. pisze się albo źle, albo wcale. Na szczęście od niedawna polska nauka i publicystyka uwalnia się od fobii i kompleksów związanych z naszym kiedyś wschodnim, a obecnie północnym sąsiadem (po rozpadzie ZSRR Polska graniczy z Federacją Rosyjską jedynie przez obwód kaliningradzki). Przykładem rozwijania współpracy, a jednocześnie chęci nauczenia się czegoś o sobie i o wspólnej przeszłości, jest praca profesorów Andrzeja de Lazariego i Olega Riabowa pod tytułem „Polacy i Rosjanie we wzajemnej karykaturze”. Książka powstała w następstwie międzynarodowego projektu badawczego

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Świat

Awantura wokół lefebrystów

Benedykt XVI zapewnia, że Kościół nie odchodzi od Soboru Watykańskiego II Stosunki chrześcijan z żydami, które w czasie pontyfikatu Jana Pawła II znacznie się polepszyły, przeszły w ostatnich dniach ostrą próbę. Kryzys, który mógł mieć niedobre skutki dla rozwijającego się dialogu z wyznawcami judaizmu, wywołała decyzja Benedykta XVI o zdjęciu ekskomuniki nałożonej przez jego poprzednika na czterech lefebrystów. Nazwano ich tak od nazwiska ultrakonserwatywnego hierarchy, Marcela Lefebvre’a zmarłego w 1991 r., który założył Bractwo Świętego Piusa X i bez zgody

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Świat

Europejczyk na prawosławnym tronie

Nowy zwierzchnik rosyjskiej Cerkwi jest uważany za otwartego na świat reformatora i tradycjonalistę w sprawach wiary Byłem w Polsce wiele razy, Polska była moją pierwszą zagranicą – wspominał przed pięciu laty w rozmowie z „Przeglądem” metropolita Cyryl. – Byłem pod wrażeniem. Przyjechałem tu jako 22-letni student seminarium (…). Zobaczyłem na ulicy mniszki w zakonnych habitach i bardzo się ucieszyłem. W Związku Radzieckim było to nie do pomyślenia. To zwierzenia duchownego, który w ostatnią niedzielę został intronizowany jako nowy patriarcha

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Świat

Dublińczycy to nie „Londyńczycy”

Korespondencja z Irlandii Istnieją dwie Irlandie. Jedna realna, druga stworzona przez polskie media Większość polskich mediów podchodzi do zjawiska nowej emigracji niczym ślepcy do słonia w buddyjskiej przypowieści. Dotykając wyłącznie jego kła, stwierdzają, że słoń podobny jest do ogromnej marchwi… W ten sposób upowszechnia się mit Polaka pracującego na irlandzkim zmywaku albo kryminalny wizerunek emigrantów lansowany przez telewizyjny serial „Londyńczycy”. Mit zmywaka Kiedy jedna z bohaterek kinowego przeboju „Lejdis” dowiaduje się, że jej

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Mógł być scenariusz rumuński. Albo inny…

Rozmowa ze Stanisławem Cioskiem Kościół był bardzo wstrzemięźliwy, gdy chodzi o Okrągły Stół i podzielenie się władzą z „Solidarnością”. Jakby przeczuwał, że lepiej było mu z komunistami niż z nie wiadomo kim – Umówiliśmy się na wywiad, a przynosi pan ze sobą dwie torby książek i maszynopisów… – Ta pierwsza to notatki Alojzego Orszulika*, który prowadził z nami rozmowy w imieniu Kościoła. To lektura podstawowa. Bardzo dokładnie opisane tu są rozmowy, nie wiem… chyba mnie nie nagrywał? Pewnie jednak tylko doskonała pamięć, bo nagrywanie weszło do życia

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Notes dyplomatyczny

Stało się to, co stać się musiało – min. Sikorski ogłosił, że nie kandyduje na stanowisko sekretarza generalnego NATO. Dlaczego ogłosił – wyłuszczyliśmy to tydzień temu, pisząc o tym, jakie ma szanse. A w zasadzie – że nie ma szans i że o tym głośno mówią i polscy, i zachodni dyplomaci, więc to obnoszenie się, jaki to z niego wspaniały kandydat, jest nie tylko śmieszne, ale i dla Polski szkodliwe. Na szczęście minister się zreflektował – i temat zamknął. Lepiej późno niż wcale. A teraz przychodzi czas

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Świat

Ślepa Temida

Korespondencja z Neapolu W ciągu ostatniego półwiecza 4 mln Włochów padło ofiarą pomyłek sądowych W sobotę, 3 stycznia, Denis Occhi, murarz z Migliaro, nie wypił mocnej, porannej kawy, jak przystało na porządnego Włocha. Już o ósmej był na posterunku policji. – Przyznaję się do morderstwa. To ja zabiłem moją żonę – powiedział, stojąc w drzwiach. Siedzący za biurkiem policjant popatrzył na niego z niedowierzaniem. Dopiero po chwili w osłupieniu sięgnął po urzędowy protokół, aby sporządzić notatkę… Nie był jedynym

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.