Archiwum

Powrót na stronę główną
Nauka

Wielka afera lodowcowa

Czy po pomyłkach i błędach można jeszcze ufać klimatologom? Wokół globalnego ocieplenia toczą się zacięte spory. Sceptycy podają w wątpliwość poglądy klimatologów. I mają coraz poważniejsze argumenty. Niedawno okazało się, że twierdzenia, jakoby lodowce w Himalajach miały stopnieć do 2035 r., to z naukowego punktu widzenia czysty nonsens. Media ogłosiły już aferę lodowcową (Glaciergate). Międzyrządowy Zespół ds. Zmian Klimatu ONZ (IPCC) znalazł się w ogniu krytyki. Podnoszą się głosy, aby przewodniczący IPCC, indyjski

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Słodkie życie za pieniądze przyszłych emerytów

Powszechne towarzystwa emerytalne walczą z rządem w obronie swych gigantycznych zysków Najważniejsza sprawa to zamordować pomysł pary Fedak-Rostowski! Wierzę, że go zamordujemy – ja i koledzy – bo jeśli nie, to nie ma o czym mówić – wzywał dr Krzysztof Rybiński, ekonomista i doradca Ernst&Young, podczas Forum Finansowego poświęconego otwartym funduszom emerytalnym, które miało miejsce w ubiegłym tygodniu w Szkole Głównej Handlowej. Koledzy uczestniczący w forum byli zaś jak najbardziej za. Tę żądzę mordu wzbudził popierany przez dwójkę

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Świat

Wojna powietrznych robotów

Amerykańskie samoloty automatyczne zabijają dżihadystów i cywilów W Pakistanie rozgorzała wojna automatów. USA prowadzą wielką ofensywę z użyciem automatycznych samolotów. Od bomb i rakiet giną winni i niewinni. W odwecie talibowie urządzili polowanie na amerykańskich szpiegów. To wojna ściśle tajna. Na jej temat władze Stanów Zjednoczonych nie udzielają informacji i nie prowadzą dyskusji. Skąpe wiadomości o atakach powietrznych robotów można znaleźć tylko w prasie pakistańskiej. Komentatorzy zwracają uwagę, że po raz pierwszy w historii cywilna agencja wywiadowcza (CIA)

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Świat

Pobuchać w Czechach

Na tropach trawki, czyli hledam trávku Kamrate, hledam trávku – to często słyszane w Czechach zdanie. Polacy, którzy szukają marihuany, trawki, gandzi, konopy za południową granicą, mają je opanowane do perfekcji. Wiedzą już, że polskie „szukam” jest ryzykowne, oznacza po czesku wszechstronne polskie „pier…”. Policja i straż graniczna uważają, że nie ma eskalacji narkoturystyki. Jest za to błąd w rozumieniu zmian w prawodawstwie czeskim: nie legalizuje ono posiadania narkotyków. Gdzieś dzwonią „Wybieram się w styczniu na miesięczny kurs do Kłodzka, stamtąd

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Czy teatr solidny ma szansę?

Po otwarciu Sceny Kameralnej Teatru Polskiego Czy nasze migotliwe czasy, szalone tempo życia i triumf marketingu nad sensem, fajerwerki oryginalności, pozostawiają pole dla twórców, którzy pracują w cieniu modnych nazwisk i dobrze zorganizowanego poklasku? Sztuka nigdy nie była sprawiedliwa ani talenty równo rozdzielone. Ale dzisiaj sprawiedliwość jest po stronie tych, którzy potrafią wzniecić większy hałas. Kto nie przyłącza się do stada, jest skazany na samotność. Ambitnie i serio otworzyła swe podwoje Scena Kameralna Teatru Polskiego,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Lubię Polaków bez powodu

Najważniejszy dla mnie jest teatr, bo tu jest mój dom. Tu zajmuję się na poważnie sztuką Iwan Wyrypajew, reżyser i dramaturg Rozmawia Bronisław Tumiłowicz – Jak do tego doszło, że pańskie sztuki teatralne są dzisiaj grane w całej Polsce, od Warszawy po Szczecin i Gdańsk, od Częstochowy po Wrocław i Olsztyn? – Nie wiem. W ogóle się tym nie zajmuję, choć bardzo mnie taki stan cieszy. – Chyba nie jest możliwe, aby stało się to samo przez się. Jest wielu autorów, dramaturgów,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Pytanie Tygodnia

Czy polski kapitalizm ma ludzką twarz?

Aleksander Gudzowaty, biznesmen, dyrektor Bartimpeksu W Polsce w ogóle nie ma jeszcze kapitalizmu. Na razie jesteśmy na drodze do kapitalizmu, czemu jednak przeszkadzają ograniczenia wolności na rynku, zmieniające się przepisy, a nawet restrykcje i ingerencja polityków w sprawy gospodarcze. Z jednej strony premier opowiada, że nie spotyka się z biznesmenami, ale z drugiej wiadomo, że robi to wybiórczo, bo ta zasada nie wszystkich dotyczy w równym stopniu. Moim zdaniem biznes nie ma wpływu na politykę, chyba że chodzi o działalność kryminogenną. Są dwa poważne zarzuty wobec polityków. Nie stymulują

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Niemoc lekarza rodzinnego

Ograniczenie możliwości wystawiania przez lekarzy pierwszego kontaktu skierowań na badania sprawi, że pacjent będzie na diagnozę czekał dłużej lub w ogóle z niej zrezygnuje Założenia były bardzo rozsądne i obiecujące. Lekarz rodzinny miał być łącznikiem między systemem powszechnej opieki zdrowotnej a społeczeństwem. Miał być dostępny dzień i noc, mieć pod opieką ok. 2-2,5 tys. osób ze swojego rejonu, z których tylko część, ta z dolegliwościami i chorobami, czyli jakieś 30-40%, miała się stać jego pacjentami. Najszybciej wycofano

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jerzy Domański

Bandera – bohater Juszczenki

Odchodzący po wyborczej klęsce prezydent Ukrainy Wiktor Juszczenko na sam koniec urzędowania pokazał swoim polskim promotorom i entuzjastom gest Kozakiewicza. Hołubiony przez prezydenta Kaczyńskiego, który spotykał się z nim o wiele częściej niż z innymi przywódcami, ale i przez prezydenta Kwaśniewskiego w czasie pomarańczowej rewolucji, doktor honoris causa Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, przyznał tytuł Bohatera Ukrainy Stepanowi Banderze. Temu samemu Banderze, który ma na swoim koncie zamachy terrorystyczne w latach 30., mordowanie Polaków, Ukraińców i Żydów latem 1941 r.,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Amerykanie w Morągu

Nadzieje na ożywienie miasteczka mieszają się z obawami o reakcję Rosjan na zainstalowanie rakiet Patriot 70 km od granicy O instalacji amerykańskiej bazy wojskowej w Morągu mówiło się co najmniej od kilku lat. Jakiś czas temu odbyło się tam na poły sekretne spotkanie naszego resortu obrony z przedstawicielami NATO, co dawało wiele do myślenia. Widziano także Murzyna paradującego po ulicach w amerykańskim mundurze. – Docierały do mnie sygnały, że coś się szykuje, ale oficjalnie nie byłem o tym informowany –

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.