Archiwum
Najważniejszy jest widz – rozmowa z Markiem Lechkim
„Erratum” to film o najniższym budżecie w gronie wszystkich zaprezentowanych w Gdyni. Gdzieś w głębi duszy czuję, że werdyktem jury zostaliśmy skrzywdzeni… Kiedy przestaniesz być uważany za debiutanta? Osiem lat minęło od czasu, kiedy zrobiłeś film „Moje miasto” i na festiwalu w Gdyni dostałeś nagrodę za najlepszy scenariusz i Nagrodę Specjalną Jury. O jakim debiucie teraz mowa? Kiedy wreszcie dobrzy i sprawni filmowcy przestaną się tylko dobrze zapowiadać? – Mam nadzieje, że w moim przypadku to już się spełniło.
Smoleńsk – pamięć i wojna o władzę
To rzecz pewna – w najbliższych dniach czeka nas festiwal uroczystości smoleńskich, rozmaitych inicjatyw, mszy itd. W te wszystkie „uroczystości” wciągnięte zostaną miliony Polaków, zarówno tych, którzy będą czuli potrzebę upamiętnienia ofiar katastrofy, jak i tych, którzy będą czuli w tym fałsz lub przesadę. Te dwie Polski obserwowaliśmy przy okazji sporu o krzyż na Krakowskim Przedmieściu w Warszawie, więc zobaczymy i teraz. I jedni, i drudzy będą też wołać: dlaczego nie chcecie zrozumieć naszej wrażliwości? Patrząc
Fikcja Narodowych Sił Rezerwy
9 tysiącom dobrze wyszkolonych żołnierzy kontraktowych odmówiono przekwalifikowania na żołnierzy zawodowych. Tylko Polskę stać na taką rozrzutność Spoty telewizyjne, kolorowe plakaty w widocznych miejscach, intensywne reklamy w mediach oraz wiele innych typowo socjotechnicznych przedsięwzięć zachęcających młodych ludzi do wstępowania w szeregi Narodowych Sił Rezerwy – to wszystko ma budzić w społeczeństwie zaufanie do wojska i całego państwowego systemu obrony. Starszym wiekiem obywatelom oraz znawcom problematyki te spoty i plakaty dziwnie coś przypominają. Niektórzy mówią, że brakuje na nich
Zamglenie umysłowe – rozmowa z prof. Krzysztofem Hamanem
Stworzenie sztucznej mgły na obszarze wielkości pół powiatu to science fiction albo żart Czy można wytworzyć sztuczną mgłę? – Sztuczną mgłę może sobie zrobić każdy, gdy w wilgotnej łazience odkręci kran z gorącą wodą. Co innego jednak, gdyby chciał powtórzyć taki eksperyment na obszarze np. kilku czy kilkudziesięciu kilometrów kwadratowych. Potrzebna by mu była ogromna maszyneria, olbrzymie zbiorniki z gorącą wodą, co pochłonęłoby gigantyczne koszty. Stworzenie sztucznej mgły na obszarze wielkości pół powiatu to zupełne science fiction
Media i korporacje
Media są w rękach zamożnych ludzi, którzy nie są zainteresowani rozpowszechnianiem niewygodnych dla nich idei Człowiek, gdy już pozbędzie się rozumu, pozbywa się strażnika, który strzeże przed najbardziej monstrualnymi niedorzecznościami. Jak statek bez steru jest zdany na to, gdzie poniesie go wiatr. Tomasz Jefferson Kolejna książka Ala Gore’a, byłego wiceprezydenta USA i laureata pokojowej Nagrody Nobla, dziś już emerytowanego polityka, zatytułowana „Zamach na rozum”, jest lekturą niezwykle pobudzającą do refleksji. I to nie tylko ze względu na kulisy amerykańskiej
Powrót Lutka Danielaka
„Wodzirej” Feliksa Falka w warszawskiej Imce Nie jestem pewien, czy to jest wycieczka do PRL. Na pewno nie jest to wycieczka nostalgiczna, z tęsknoty za czasem minionym czy rajem utraconym. Ale też nie jest to łatwa wycieczka prześmiewcza, by wystawić na widok publiczny raz jeszcze rozmaite absurdy tzw. minionej epoki. Niby ten spektakl odwołuje się do przeszłości, do PRL, ale jednocześnie wygląda na nieźle zakorzeniony we współczesności. Przedstawienie w Imce nie jest bezpośrednią adaptacją scenariusza filmowego, a jedynie korzysta z filmu jako inspiracji. Nie jest też
Życie pod folią
Od kilku dekad Kalkuta kojarzy się z nędzą. Skutecznie pracowała na taką opinię. Mimo fatalnego wizerunku jest to miejsce o niespotykanej nigdzie energii i dynamice ulicznego życia. Barwnym folklorem potrafi poruszyć każdego. Na ulicy ludzie śpią, gotują, bawią się, piorą, kochają się, rodzą i umierają. Nie można obok tego przejść obojętnie. Kalkutę albo od razu się pokocha, albo szybko się ją znienawidzi. Zafascynowany miastem odbywałem codziennie długie wędrówki. Oczy niczym kamera lustrowały okolicę.
Hessel mówi: Buntujcie się!
Antykapitalistyczny manifest bojownika ruchu oporu wzbudził entuzjazm nie tylko lewicy Stéphane Hessel to człowiek legenda. 93-letni francuski pisarz, bojownik ruchu oporu, uważany jest za sumienie zachodniego świata. U kresu drogi osiągnął oszałamiający sukces. Jego emocjonalny antykapitalistyczny manifest czy też pamflet „Indignez-vous!” („Buntujcie się!” albo „Oburzcie się!”) został przyjęty z entuzjazmem najpierw we Francji, a potem w wielu innych krajach. Książeczka, zawierająca tylko 4 tys. słów, nawołuje do pokojowego powstania przeciwko zachłannemu kapitalizmowi. Stała
Uzwiązkowione USA
W Stanach Zjednoczonych sektor publiczny trzyma się wyjątkowo mocno Stany Zjednoczone są w samym środku gorączki budżetowej. Pokrótce wygląda to tak: Republikanie żądają głębokich cięć, a Demokraci argumentują, że nie zmienią one sytuacji finansowej kraju. Na początku marca Senat odrzucił republikańską propozycję oszczędności opiewających na 61,5 mld dol. Faktycznie, przy dziurze budżetowej wielkości biliona dolarów, w której komfortowo zmieściłaby się nie tylko nasza dziura, lecz także kilkanaście naszych budżetów, parę miliardów w tę czy w tamtą stronę nie robi
Oddział morderców z US Army
Dla zabawy zabijali afgańskich cywilów i okaleczali ich zwłoki W Afganistanie może dojść do erupcji gniewu i fali zamachów na wojska NATO. Niemiecki tygodnik „Der Spiegel” opublikował bowiem trzy makabryczne zdjęcia. Przedstawiają one amerykańskich żołnierzy przy zwłokach zamordowanych afgańskich cywilów. Zabójcy podnoszą za włosy głowę ofiary. Według magazynu, amerykański wymiar sprawiedliwości ma 4 tys. podobnych fotografii i filmów wideo, zbyt przerażających, aby je pokazywać. Nie ulega wątpliwości, że sprawcy, którzy nazwali







