Archiwum
Niania wychodzi z podziemia
Dwa tygodnie po wprowadzeniu tzw. ustawy żłobkowej w ZUS zarejestrowano niespełna 2 tys. opiekunek. Na czarno pracuje ich około miliona Partyzantka niań miała się skończyć 1 października 2011 r. Tego dnia weszła w życie ustawa żłobkowa, która miała je wyciągnąć z szarej strefy i zachęcić do legalnego zatrudnienia i płacenia podatków. Sylwia Wanot z Centrum Informacji Niania.pl jest przekonana, że wprowadzenie ustawy to początek rewolucji w środowisku niań. Te, które już wcześniej były zatrudnione, będą
Oburzeni na kapitalizm – rozmowa z prof. Jerzym Kochanem
Tylko w Polsce nie dostrzega się ruchu społecznego protestu, bo neoliberalizm i klerykalizm podały tu sobie ręce. Bez kościelnego błogosławieństwa dziki polski kapitalizm by się nie utrzymał Rozmawia Krzysztof Pilawski Panie profesorze, czy oburzeni ruszą z posad bryłę kapitalistycznego świata? – Z pewnością! Zadowoleni albo obojętni rzadko kiedy coś ruszają… Oburzonych jest coraz więcej, a tych, którzy tkwią w przekonaniu, że świat jest już tak urządzony i nie ma alternatywy – coraz mniej. Nawet wieloletni miłośnicy i krzewiciele neoliberalnego szaleństwa uciekają od swoich
Góry do zdobycia
Niepełnosprawność nie jest największą przeszkodą we wspinaniu się na Koronę Ziemi Łukasz Żelechowski Baza Plaza de Mulas 24.01.2011; 4350 m n.p.m. Obudziliśmy się dość późno, bo o godzinie 8.00 argentyńskiego czasu. Boguś i Arek poszli zakładać kolejne obozy powyżej bazy Plaza de Mulas. My z Piotrkiem mieliśmy dojść jedynie do obozu Canada na wysokości 5050 m n.p.m., w celu aklimatyzacji, a potem wrócić do Plaza de Mulas. Była to kolejna wędrówka dwóch przyjaciół; jeden patrzył na krok drugiego,
Gomułka – wielki i mały – rozmowa z Adamem Michnikiem
Zawsze uważałem, że Gomułka to postać. Zawsze. Uważałem, że to jest polski komunista prosowiecki, ale nie sowiecki. I że za to poszedł do kryminału i odsunięty został od władzy po 1948 r. Po wojnie polscy komuniści wiedzieli, że są w mniejszości? Że żadnych wyborów by nie wygrali? – I w związku z tym wiedzieli, że muszą być znacznie ostrożniejsi, jeśli idzie o grę ze społeczeństwem. To nie jest przypadek, że w dwóch kwestiach przynajmniej w Polsce była polityka łagodniejsza niż w innych demoludach. W stosunku do Kościoła i do wsi. W Polsce kolektywizacja szła znacznie wolniej i nawet gdy próbowano
Notes dyplomatyczny
Jeżeli nie walnie grom z jasnego nieba, Radosław Sikorski będzie najdłużej urzędującym ministrem spraw zagranicznych w historii III RP. Cztery lata urzędował Krzysztof Skubiszewski, pracując dla pięciu premierów. Teraz przeskakuje go Sikorski, choć szefa ma jednego. W takiej sytuacji siłą rzeczy nasuwają się porównania, zwłaszcza gdy spotka się trzech dżentelmenów, którzy pamiętają tamte czasy. Tylko co tu porównywać, kiedy więcej różnic niż podobieństw? Skubiszewskiemu przyszło pracować w czasach wielkiej zmiany, kiedy
Akuszer i grabarz
Leszek Miller – ojciec Sojuszu Lewicy Demokratycznej – składa swoje dziecko do grobu Reakcja mediów na klęskę lewicy 9 października była znacznie silniejsza niż struktur SLD. Nawet Grzegorz Napieralski nie oczekiwał, że jego partia jest w tak opłakanym stanie, skoro – w obawie przed gniewem kolegów – zapowiedział ustąpienie. Mógł tego nie robić i spokojnie trwałby na czele Sojuszu. W tandemie z Leszkiem Millerem, który przed wyborami przekazał mu symboliczną pałeczkę (pióro użyte do podpisania traktatu o przystąpieniu
Krzyż nie głosuje
Za każdym razem, gdy Sojusz Lewicy Demokratycznej objawiał zachciankę umniejszenia władzy politycznej Kościoła i ograniczenia wydatków państwa na jego potrzeby, inne partie oraz media przekręcały jego intencje w ten sposób, że chodzi o walkę z krzyżem. Sojusz w takiej sytuacji stawał bezradny z opuszczonymi rękami i nie wiedział, co powiedzieć. W ten sposób w kruchtach umacniała się wiara, że SLD to siła nieczysta, w innych kręgach stawał się śmieszny. W istocie w epoce postmodernistycznej, ponowoczesnej, jednym słowem Baumanowskiej, spieranie się o to,
Piotr Żuk – SWOBODNE MYŚLI Z WROCŁAWIA
Opinia publiczna w Polsce jedynie podczas kampanii wyborczej trochę bardziej interesuje się wydarzeniami politycznymi. I to wciąż w bardzo ograniczonym stopniu (znowu ponad połowa uprawnionych do głosowania została w domu). Następnego dnia po wyborach polityków pozostawia się
Sojusz zawiódł wyborców
Wujek dobra rada. Tak ekipa, która doprowadziła SLD do katastrofy wyborczej, nazywała każdego, kto miał więcej od niej rozumu i doświadczenia. A jeśli jeszcze ktoś miał spory dorobek zawodowy czy tytuł naukowy, to jako nieżyciowa skamielina nie był do niczego potrzebny w tym gronie. Wystarczyła garstka doradców, która nie zakłócała marazmu myślowego i zwyczajnego nieróbstwa. Czas wolny można by spożytkować na marzenia o stołkach i zaszczytach, które niechybnie czekają na jedyną lewicową partię. Sukces miał być wielki i nieuchronny. Niestety
Wirusy na usługach wywiadów
Wirus zainfekował komputery służące armii amerykańskiej do sterowania samolotami bezzałogowymi W ubiegłym roku użytkowniczki notebooków pewnego producenta, w którego komputerach podobno nie ma wirusów, zobaczyły na monitorach komunikat, że maszyna się przegrzewa i żeby przy najbliższej okazji zabrały ją ze sobą w wilgotne miejsce, bo to pomoże naprawić urządzenie. Komputery tego producenta znane są z łatwości obsługi, panie przyjęły więc, że to prawdziwy komunikat i zabierały notebooki w jedyne miejsce w każdym domu, gdzie można liczyć na wilgoć. Do łazienki. Nie każdy musi być







