Archiwum

Powrót na stronę główną
Felietony Jan Widacki

Czwarta władza nad trumną małej Madzi

Gdy postrzelił się prokurator w randze pułkownika (jeszcze nikt nie wiedział, że to po prostu żałosny spektakl), tylko jeden dziennikarz zachował się jak człowiek, próbował ratować rannego. Reszta rzuciła się do kamer, aparatów fotograficznych lub telefonów, by nadać newsa. Obrzydliwość! Nie słyszałem, by chciała się tym zająć Rada Etyki Mediów. Od kilku dni niektóre media żyją tragedią rodziny z Sosnowca. Rekordy bije niestety TVN 24. Od rana do nocy pokazują albo skutecznego eksdetektywa Rutkowskiego atakującego

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski

Durczok z Palikotem o piwie

Januszowi Palikotowi grozi alkoholizm, a Durczok cierpi na amnezję. Taki wniosek można wyciągnąć z rozmowy, jaką panowie odbyli w TVN 24. Palikot pochwalił się, że był na Karczmie Piwnej z okazji Barbórki i z górnikami pił piwo. Na co Durczok wtrącił, że tej pięknej tradycji nawet komunie nie udało się zniszczyć. Panie Kamilu, nie udało się. To prawda. Ale pamięta pan, jak górnicy musieli pić na karczmach ocet zamiast piwa. Jak piwo było na kartki raz w roku, a karczmy były

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski

Wielmożni państwo dali po parę złotych

To było wydarzenie sezonu. „Nasz bal przyciągnął towarzyską śmietankę, która bawiła się szampańsko”. I myli się ten, kto myśli, że to kolejny grafomański opis balu naszej arystokratycznej wydmuszki. Jest dużo gorzej. Tak zaczyna się relacja z balu dziennikarzy. Balu z udziałem polityków i biznesu. Popisu świetnej komitywy i wzajemnych czułości. Trzeba nie mieć instynktu samozachowawczego, by przy mikrofonach i kamerach tak jawnie demonstrować towarzyską zażyłość z ludźmi, których później trzeba bezstronnie opisywać i oceniać. Bal na milę trąci

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Pytanie Tygodnia

Czy ustępowanie pod presją protestów jest wyrazem słabości czy szacunku dla demokracji?

Włodzimierz Cimoszewicz, senator, b. premier To zależy od okoliczności. Jeśli rządzący dochodzą do wniosku, że protestujący mają rację, to lepiej, gdy ustąpią, a nie upierają się przy swoim. Jednak i w takim przypadku przyznają, że nie zrobili we właściwym czasie tego, co powinni, np. nie przeprowadzili stosownych analiz, konsultacji itd. Prawdą jest przy tym, że bardzo często rozstrzygające znaczenie ma kalkulacja politycznych zysków i strat. Jeśli natomiast są przekonani, że sami mają rację, ale ustępują, to oczywiście jest to świadectwo słabości. Dr Marcin Zaremba, historyk,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jerzy Domański

Premier może. Jeszcze

To, że Donald Tusk lubi grać w piłkę i że ma duszę kibica, można traktować z sympatią. Dzięki temu z kondycją premier nie ma kłopotów. Ale z grą zespołową coraz większe. Wychodzi na to, że nie zrozumiał dwóch fundamentalnych zasad obowiązujących nie tylko w sporcie, ale i w polityce. Bo czy, gdyby je znał i odnosił do siebie, mógłby kiedyś powiedzieć, że nie ma z kim przegrać, a ostatnio, że zawsze jest sam? Przecież w sporcie przegrać, i to z kimś niedocenianym, można w każdej chwili. A jeśli ktoś uprawia gry zespołowe, a chce grać na siebie i uwielbia solowe

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Świat

USA murem za ACTA

Amerykanom zależy na tej umowie, bo chroni ona jedną z największych wartości, jakie posiadają – prawa autorskie i patenty na rzeczy, z których na co dzień korzystamy Tego samego dnia, kiedy nasz kraj i 21 innych państw podpisywało w Tokio umowę handlową o zwalczaniu obrotu towarami podrabianymi (ACTA), do przewodniczącego sejmowej Komisji Innowacyjności i Nowoczesnych Technologii – Mieczysława Golby z Solidarnej Polski, zadzwoniła tajemnicza kobieta z ambasady USA w Warszawie. Pytała o przebieg głosowania w sprawie ACTA na posiedzeniu komisji

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Zdrowie

W udarze liczy się czas – rozmowa z prof. Agnieszką Słowik

Od kilku lat jest dostępny lek, który podany w ciągu czterech i pół godziny od udaru zwiększa szansę chorego na całkowity powrót do zdrowia Prof. Agnieszka Słowik, neurolog, doktor habilitowany medycyny, prowadzi Oddział Udarowy w Klinice Neurologii Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie oraz jest kierownikiem Zakładu Neurogenetyki Uniwersytetu Jagiellońskiego Collegium Medicum. Rozmawia Krystyna Rożnowska Co się dzieje w mózgu, kiedy dochodzi do udaru? – Udar to zespół objawów neurologicznych, które występują nagle i utrzymują się dłużej niż 24

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Świat

Rumuńska zima ludu

Protesty społeczne i własna partia zmusiły szefa rządu do ustąpienia W Rumunii doszło do najgwałtowniejszych protestów społecznych od 20 lat. Obywatele mają dość nędzy i zaciskania pasa. Występują przeciw korupcji, klientyzmowi i całej klasie politycznej z hasłem: „Przepraszamy, że nie możemy wyprodukować tyle, ile wy potraficie ukraść!”. „Cały system jest zły. Jak inaczej wyjaśnić fakt, że pracujący legalnie ludzie nie mogą zaspokoić z państwowej pensji elementarnych potrzeb?”, pyta 42-letnia urzędniczka Daniela Lupu, która musi przeżyć miesiąc

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Świat

Putin albo katastrofa

Szefowie kampanii wyborczej Władimira Putina zastąpili pytanie „Kto, jeśli nie Putin?” wizją zniszczenia Rosji przez opozycję wiecującą na moskiewskim placu Błotnym Opozycja została podzielona na systemową i niesystemową. Ta pierwsza zasiada w Dumie Państwowej. Choć wystawiła aż trzech kandydatów na prezydenta (Siergieja Mironowa, Giennadija Ziuganowa i Władimira Żyrinowskiego), wydaje się oswojona i niegroźna. Ta druga powstała wbrew woli władzy, wymyka się spod jej kontroli. Mimo że w wyścigu na Kreml nie ma swojego reprezentanta, to właśnie ona, a nie realni

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Co gryzie prokuratorów

Który z podległych Andrzejowi Seremetowi ludzi zdecyduje się odważnie powiedzieć, co myśli? Gdyby nie tragiczne zdarzenie związane z samobójczą próbą płk. Przybyła i konflikt między prokuratorem generalnym Andrzejem Seremetem a naczelnym prokuratorem wojskowym gen. Krzysztofem Parulskim, niewiele osób interesowałoby się tym, co się dzieje w tej instytucji. Ostatecznie szef wojskowych prokuratorów stracił stanowisko, a płk. Przybyła skierowano na obserwację w klinice psychiatrycznej. Przy okazji kilka tysięcy prokuratorów i asesorów otrzymało surową lekcję – jakakolwiek niesubordynacja

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.