Archiwum

Powrót na stronę główną
Przebłyski

Trudne nazwy

Na warszawskiej Ochocie trwają przymiarki do nazwania zieleńca imieniem maharadży Jama Saheba Digvijaysinhji. Maharadża był miłośnikiem Polski. Jego ulubioną lekturą byli „Chłopi”. W Indiach wybudował osiedle dla polskich uchodźców ewakuowanych z terenów Związku Radzieckiego razem z armią Andersa i dbał o nich aż do ewakuacji w 1946 r. Urząd dzielnicy obawia się jednak trudnej wymowy (Dżam Saheb Digwidżai Sindździ), więc proponuje nazwę Dobrego Maharadży i tablicę wyjaśniającą. A co z mokotowską ul. Jawaharlala Nehru (wym. Dżewaherlala Nehru)?

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski

Udana kampania

Rząd, w ramach troski o dialog społeczny, uruchomił stronę poświęconą emeryturom (www.emerytura.gov.pl). Jest na niej m.in. anons, że każdy może sam obliczyć swoją przyszłą emeryturę. 20 kwietnia już od dwóch tygodni widniała w tym miejscu informacja: „Szczegółowy kalkulator już za kilka dni”. Na stronie emerytalnej są też przykłady 11 pytań rzekomo najczęściej zadawanych przez obywateli oraz odpowiedzi na nie. Oczywiście nie było wśród nich kwestii, która najbardziej interesuje każdego, czyli: o ile zmniejszy się moja docelowa

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Bronisław Łagowski Felietony

Tu zdrajca i tam zdrajca

Do propagandowego konfliktu wokół katastrofy smoleńskiej ustosunkował się profesor Michał Kleiber, prezes Polskiej Akademii Nauk. Byłem bardzo ciekawy, co on powie. Wyznał, że najbardziej prawdopodobną wersją katastrofy wydaje mu się raport Millera, ale nie odrzuca z góry zarzutów, jakie przeciw niemu wysuwa druga strona konfliktu. Rozróżnia on w tej sprawie oskarżenia – nad którymi boleje – od „rzetelnego wyjaśnienia przyczyn katastrofy”. Tym rozróżnieniem jestem trochę zdziwiony, wydaje mi się ono źle przeprowadzone. Kto nie jest

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jerzy Domański

Święto (bez)pracy

Jeszcze jest w kalendarzu. Oznaczone na czerwono. Jak każde legalne i oficjalne święto państwowe. Święto Pracy. Dla młodych to prehistoria i egzotyka. Dla prawicy – komunistyczny skansen, pozostałość po minionym systemie. A dla tej części lewicy, która wyprowadziła sztandar i zamieniła czerwień na delikatny róż, 1 Maja to kłopot. Wypada coś zrobić. Ale co? Garstka ludzi na pochodzie to tylko oznaka słabości. A tych kilka dni wolnego bardziej zachęca do wyjazdu niż do manifestacji. Coś więc będzie, ale raczej z poczucia obowiązku

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Kosmodrom dla dinozaurów

Jak mała gmina – pogrążona w marazmie – dzięki współdecydowaniu zamieniła się w miejsce, w którym wszystko jest możliwe? Bałtowa może nie znają wszyscy, ale z pewnością zna je wielu. W końcu czterotysięczna gmina z 600-osobową stolicą dwa razy gościła na antenie „Dzień Dobry TVN”. Telewizja co prawda śniadaniowa, ale ogólnonarodowa. Media Bałtów lubią, bo stanowi przykład, jak można zrobić coś z niczego. Jednak tylko działając razem. Gminę odwiedza pół miliona turystów rocznie. Choć nazwa mogłaby

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Panowie do wynajęcia

Tylko przez jeden z portali przewinęło się kilka tysięcy młodych mężczyzn na dorobku, którzy oferują swoje usługi paniom Udają zakochanych, zazdrosnych, zaborczych albo romantycznych i czułych. Pozwalają się całować, fotografować, za dodatkową opłatą uprawiają seks. Polscy panowie do wynajęcia to już nie nisza, ale masowy ruch. Napędzany kryzysem. Zamiast podwyżki Robert pod koniec roku poszedł do szefa. – Jestem pracowity, nigdy się nie spóźniam, informatykę mam w małym palcu. Po trzech latach należy mi się chyba podwyżka –

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Świat

Polska na długim weekendzie

Majówkę spędzimy w Egipcie, Hiszpanii, nad Bałtykiem albo przy grillu w ogródku – Klienci już jesienią pytali o majowy długi weekend. Do końca ubiegłego roku sprzedaliśmy prawie całą naszą ofertę – mówi Krystyna Glapa, prezes biura podróży Invitatio. – Wycieczki na pierwszy weekend majowy poszły niemal w stu procentach – potwierdza dyrektor Wiesława Przybylska z biura Sun & Fun. Oznaczałoby to, że zmieniliśmy nawyk załatwiania wakacji z możliwie najmniejszym wyprzedzeniem i zaczęliśmy

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Media

W internetowej klatce – rozmowa z prof. Maciejem Mrozowskim

Ludziom się wydaje, że internet jest wolny, swobodny, ale pozostaje się w klatce, tylko jest ona większa Dr hab. Maciej Mrozowski – medioznawca, wykłada w Szkole Wyższej Psychologii Społecznej i na Uniwersytecie Warszawskim. Członek International Institute of Communication w Londynie i Polskiego Towarzystwa Socjologicznego. Studiował również w łódzkiej Filmówce. Autor książki „Media masowe: władza, rozrywka i biznes”. Rozmawia Sylwia Szwed Według badań Etnomedia aż 700 tys. gospodarstw domowych w Polsce nie ma telewizora. To jeszcze za mało, żeby mówić

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Retro na głosy i kabaret

Dziś pojawić się na Eurowizji to raczej obciach niż nobilitacja Anita Lipnicka – piosenkarka, autorka tekstów i muzyki. Nagrane przez nią płyty, solowe, jak również z Johnem Porterem i zespołem Varius Manx, sprzedały się w ponaddwumilionowym nakładzie. Zdobywczyni Fryderyków, najważniejszej polskiej nagrody muzycznej, do której była wielokrotnie nominowana. Arkadiusz Lipnicki – artysta kabaretowy występujący w Grupie Rafała Kmity. Założyciel zespołu Voice Band, pracuje także jako lektor i konferansjer. W dorobku ma również niewielkie

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Pierwsza połówka Beczały

W kraju tenor pojawia się rzadko – wystąpił tu zaledwie trzy razy, kolekcjonuje natomiast sukcesy zagraniczne, jak ostatnio w nowojorskiej MET W 2009 r. pisaliśmy w „Przeglądzie”, że najbliższe miesiące będą kluczowe w karierze Piotra Beczały. 42-letni wówczas śpiewak trafił na wyjątkową szansę. W ostatniej chwili zastąpił na scenie nowojorskiej Metropolitan Opera przeziębionego meksykańskiego gwiazdora Rolanda Villazona, który musiał zrezygnować ze śpiewania w „Łucji z Lammermooru”. Beczała spił wtedy całą śmietankę. Po pierwsze, wystąpił w towarzystwie partnerki

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.