Archiwum

Powrót na stronę główną
Opinie

Twarze Kościoła

Prędzej czy później (oby prędzej) imperium Rydzyka przejdzie do historii jako wysoce szkodliwa forma upolitycznionego katolicyzmu Muszę zacząć od wspomnień, by to, co chcę napisać o dzisiejszym Kościele katolickim w Polsce, zostało wpisane w szerszy kontekst historyczny i polityczny naszego kraju i mojej własnej biografii. Bez tej perspektywy czasowej moje dzisiejsze spojrzenie na miejsce religii w przestrzeni publicznej i w moim życiu osobistym może być źle zrozumiane. Otóż od połowy lat 70. do 2005 r. byłem bardzo ściśle i z głębokim przekonaniem zaangażowany

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Aktualne Przebłyski

Totalny chamuś

Nawet TVPiS ma problem z Rachoniem. Tak bardzo nie panuje on nad sobą, że trąci to ekshibicjonizmem. Przebieranie się za penisa nie jest przecież standardową zabawą chłopców. A do tego te głupawe skojarzenia Rachonia. „Kapitał” Marksa można różnie oceniać, ale porównywać go (w programie „Woronicza 17”) do guana? Może się to półanalfabecie Rachoniowi nie podobać, ale „Kapitał” jest na liście Pamięć Świata UNESCO. Czy Rachoń musi pokazywać… swoje kompleksy w telewizji, która miała być publiczna? I która żebrze o abonament? Za co płacić? Za głupotę tego totalnego chamusia?

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Aktualne Przebłyski

Komu Bandera nie wadzi?

Zaplusował Andrzej Talaga, kiedyś „Rzeczpospolita”, a dziś lobbysta firm zbrojeniowych. Nie chińskich przecież, ale tych od wielkiego przyjaciela Donalda T. (nie Tuska). Talaga zaplusował u siebie, w robocie. Hasłem „Lepiej z Banderą niż z Moskwą” przebił nawet nacjonalistów ukraińskich. Talaga przyznaje, że było ludobójstwo popełnione na Polakach, ale obok prawdy historycznej jest też prawda strategiczna (?). Weźmy więc UPA w nawias, bo to dziś na Ukrainie margines. Niestety, nie. To oficjalna państwowa doktryna. I podstawa polityki historycznej w Kijowie.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Nowe Technologie

Zatrzymać mordercze roboty

Czy możemy jeszcze wygrać ze sztuczną inteligencją? Kilkanaście dni temu świat obiegła kolejna deklaracja, jakich z pozoru wiele. Multimiliarder Elon Musk, twórca Tesli, SpaceX i wielu innych przedsiębiorstw wykorzystujących najbardziej zaawansowane technologie, ale przede wszystkim wizjoner rozwoju ludzkiej cywilizacji, z grupą 116 naukowców, biznesmenów i aktywistów opublikował list otwarty do Organizacji Narodów Zjednoczonych, domagając się zakazu używania na polu walki tzw. autonomicznych rodzajów broni. Innymi słowy, Musk chce, by ONZ

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Aktualne Przebłyski

Szczery jak Mucha

Rozczulił nas bardzo Paweł Mucha. Ważny urzędnik zatrudniony przez pana Dudę. Widzimy pana Muchę w różnych mediach. Wygląda na szczerego patriotę. A do tego do bólu prawdomównego. Całkiem jak jego szef. O czym mogą zaświadczyć choćby frankowicze. Pan Mucha bardzo nas uspokoił, ogłaszając, że nie ma żadnego konfliktu między prezydentem a szefem MON. A skoro tak, to czekamy jeszcze na komunikat, że z ministrem sprawiedliwości też jest miło.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Głowacki i okolice

Janusz nie cierpiał dętologii, fałszywego patosu, jego ironiczny sceptycyzm był rodzajem artyzmu, świadectwem talentu, a zarazem wniknięcia w sedno spraw Józef Hen – pisarz, scenarzysta, pamiętnikarz, dramaturg, reżyser Janusz Głowacki podobnie jak pan urodził się przed wojną w Warszawie, obaj poświęciliście jej sporo miejsca, zostaliście docenieni Nagrodą Literacką m.st. Warszawy. Czy warszawskość odgrywała jakąś rolę w waszych relacjach? – Nigdy się nad tym nie zastanawiałem, ale nie sądzę. Nasze biografie są inne:

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Aktualne Przebłyski

Karczewski na żyletę

A jednak jest pesymistą. Wiecznie z siebie zadowolony marszałek Senatu Stanisław Karczewski ma zgryz. Wyraźnie nie wierzy w drugą kadencję PiS i zaczął się rozglądać za nową robotą. Chce być prezydentem Warszawy, bo kocha to miasto. Miłością tak wielką jak płot i szpalery policji, które chronią go przed uwielbieniem warszawiaków. To może być ciekawa kampania. Jeśli, co nie jest pewne, Karczewski wyjdzie zza płota. Na przykład do kochanych przez PiS kiboli Legii. Na żyletę!

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kronika Dobrej Zmiany

Honorowy obywatel i panna

Pisaliśmy już parokrotnie o tym, jak rozsypała się polityka zagraniczna PiS. Że w Europie jesteśmy na marginesie, w oślej ławce, a konstrukcje, które minister Waszczykowski buduje, typu Wyszehrad czy Międzymorze, to zamki na piasku. Dorzućmy do tej wyliczanki jeszcze jeden element – wielkiego (i jedynego) sojusznika PiS Viktora Orbána. Coraz więcej znaków na niebie i ziemi wskazuje, że ten sojusz to iluzja. Że, owszem, gdy Kaczyński kopie się z Unią, to Orbán mu przyklaskuje (ale nic więcej), ale w innych sprawach bywa

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Utwór na orkiestrę i smartfony

Warszawska Jesień to dawka muzyki pozornie nie do przeżycia Jerzy Kornowicz – kompozytor, dyrektor 60. Międzynarodowego Festiwalu Muzyki Współczesnej Warszawska Jesień Za Warszawską Jesienią szmat czasu. Dziś na koncerty przychodzą wnuki tych, którzy byli przy narodzinach imprezy. Czy równie mocno jak ich dziadkowie kochają radykalne festiwalowe produkcje? – Generacja obecnie aktywna poznawczo to ludzie tak samo młodzi jak w przypadku generacji młodych lat 50., 60. i 70. Mają kontakt ze swoją odmienną

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Obserwacje

Daliśmy się złapać w sieć. Internetową

Skoro telewizja zastępuje mamę i tatę, nie ma co się dziwić, że później internet zastępuje przyjaciół, a gry komputerowe – sport Wiele razy słyszałem od dorosłych, że nowe pokolenie ma możliwości, o których kiedyś tylko się marzyło, że wszystko mamy na wyciągnięcie ręki, o nic nie musimy się starać. Powtarzane jest to na tyle często, że przestajemy to kwestionować. Ja, jako 16-latek i świeżo upieczony licealista, postanowiłem sprawdzić, czy faktycznie moje pokolenie ma tak sielankowe życie i czy dobrobyt idzie w parze ze szczęściem. Spędziłem długie godziny na rozmowach z przyjaciółmi

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.