Archiwum

Powrót na stronę główną
Świat

Ateiści z oszczędności

Polacy w Niemczech występują z Kościoła, aby uniknąć podatku Korespondencja z Berlina Biały dom na przedmieściach Frankfurtu, w którym mieszka Remigiusz, nie od razu kojarzy się z luksusem. Jedynie błękitny kabriolet audi A3 przed garażem wymusza szacunek, na który byle dorobkiewicz nie zasługuje. W każdym razie w opinii dorobkiewiczów. 40-letni poznaniak przebywa nad Menem od dziesięciu lat. Wyjechać za chlebem postanowił pod wpływem zachęt ówczesnej narzeczonej. Marianna miała dojechać po kilku miesiącach. – Każdy był zajęty swoimi sprawami i widywaliśmy się

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Książki

Śladami nękających wspomnień

Celem było odnalezienie w tajdze grobu mojej Matki „Kto nie ryzykuje, ten…”. Zaryzykowałem. Jadę na Sybir! Tamtych majowych dni 1984 r. chyba nie zapomnę do końca życia. Zaryzykowałem wtedy wiele, żeby tylko osiągnąć od dawna zamierzony cel. Cel, o którym nieustannie dręcząca, nękająca pamięć nie dawała mi zapomnieć. A tym zaprzysięgłym moim celem było odnalezienie w tajdze grobu mojej Matki Antoniny, zmarłej w maju 1940 r. na syberyjskim zesłaniu. Toteż kiedy taka, w miarę realna, szansa mi się nadarzyła, nie wahałem się ani

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Roman Kurkiewicz

Zrób sobie swój antyfaszyzm

W rytualnym czasie rytualnych obchodów narodowych mitów i rocznic dobrze się oderwać od przeciwnika i zreflektować, czyli oddać refleksji, namysłowi. Pretekstem jest antyfaszyzm – coś w rodzaju ruchu społecznego, często intensywnie związany z tradycją anarchistyczną (dobrze sobie uświadomić, że to jedna z najstarszych linii politycznego, chronicznie niepartyjnego zaangażowania, nowoczesnego, choć z przeszło 150-letnią tradycją o wymiarze globalnym). Tak jak system podbija oczy albo je mydli, żeby łatwiej było nami sterować, manipulować, zarządzać, antyfaszyzm oczy otwiera

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Aktualne Przebłyski

Czy górnicy przeżyją Tobiszowskiego?

Odkąd polskim węglem rządzi Grzegorz Tobiszowski, nie trzeba chodzić do cyrku. Wystarczy pooglądać gospodarstwo pisowskiego notabla. Na przykład wędrówkę miału węglowego, który przypłynął z USA. Sporym statkiem, bo pomieścił on 75 tys. ton barachła mającego 3% siarki. Koszmarnie dużo, bo najgorszy polski węgiel ma 0,5%. Spryciule z PiS chciały opchnąć amerykański miał Anglikom, ale ci po badaniach w porcie pogonili ładunek. No i cały ten syf wylądował w Ostrowie Wielkopolskim. Tam mają go wymieszać z dobrym polskim węglem, w proporcji

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Aktualne Przebłyski

Biało-czerwona drużyna

Jakie to szczęście, że biało-czerwona drużyna PiS jest tak zgrana! Jakie to szczęście, że rozmowy Pawła Muchy ze Stanisławem Piotrowiczem są tak wytworne! Że Mucha nie zarzuca: „Pan kłamie!”. Mucha konstatuje: „Mamy odmienne oceny co do faktów”. A Piotrowicz nie mówi: „Spadajcie na drzewo”, tylko „To jest gest z naszej strony, że rozmawiamy z panem prezydentem”.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Spisek Dana Browna

Opublikował nową powieść – w epoce fake newsów sukces zapewniony W branży literackiej obowiązuje zasada: kto drukuje dobre śledztwo dotyczące religii, ten drukuje pieniądze. Dan Brown to chodzący dowód na prawdziwość tej tezy. Z kolei amerykańskie przysłowie powiada, że ryby łowi się tam, gdzie są. Fabuła najnowszej powieści Browna „Początek” składa się z tych samych klocków co zwykle. Pewien teoretyk gier z Uniwersytetu Harvarda ogłasza, że odnalazł naukowy dowód, że wszystkie religie

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Nauka

Mumie mówią

Znane nam dziś choroby występowały już w starożytnym Egipcie Najłatwiej było poznać tajemnice dawnych chorób na podstawie ludzkich szkieletów zachowanych z przeszłości Egiptu. Kość udowa dostojnika egipskiego, nubijskiego pochodzenia, z czasów Starego Państwa, zdradza niezatarte ślady przebytego zapalenia stawów na tle reumatycznym. Chorobę tę stwierdzono u tysięcy szkieletów mumii. Przewlekły gościec stawowy z jego bolesnymi objawami zużycia i zwyrodnienia stawów atakował widocznie bardzo wielu ludzi wszystkich czasów. Nie mniej częste

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jerzy Domański

Zrobiliśmy to! Październik ’56 w internecie

Polemizowanie z kretyńskimi opisami PRL ma taki sens jak szukanie rozumu u polityków POPiS czy SLD-owców głosujących w Sejmie za uświęceniem bandytów, których wieś bała się panicznie. Bo jak nie mordowali czy gwałcili, to kradli, co tylko się dało. Zobaczymy, jak długo wytrzyma przemalowanie ich na wyklętych. Farbowanie historii ma długą tradycję i krótkie nóżki. Jeszcze będzie tak, że w Polsce wybory wygra ugrupowanie, które zdrapie tę czarną, prymitywną i kłamliwą malowankę. Choć wątpię, by był to ktoś z machających lewicowymi chorągiewkami. Machają

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Reportaż

Szczęśliwego Nowego Roku 5778

Rosz ha-Szana w Humaniu Korespondencja z Ukrainy W wyjątkowo ciepły środowy wieczór 20 września okolice ulicy Puszkina, nazywane przez mieszkańców Turokiem, przypominają jerozolimską Mea Szearim w czasie szabatu. Tysiące ortodoksyjnych Żydów w koszulach z frędzlami, zwanych cicitami, i w białych kitlach lub czarnych chałatach maszerują między blokami. Jedni na głowach mają jarmułki, drudzy ogromne futrzane kapelusze. Przemieszczają się z prowizorycznych synagog w namiotach na uroczystą kolację. Ta jest serwowana w kilkunastu tymczasowych jadłodajniach. Część idzie

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Przyjedź do mnie w niedzielę

Niepublikowane listy i pamiętnik Marka Hłaski Matczynka i ojczym Legenda Marka Hłaski jest dość pojemna. Zawiera się w niej i casus szofera samouka, i awanturnika, i kobieciarza, i mizogina, i globtrotera. Na pograniczu mitu oraz prawdy leżą zaś związki rodzinne pisarza, szczególnie relacje z matką i ojczymem. Z dostępnych listów wyłania się obraz niezwykle skomplikowanego, choć bardzo zażyłego związku Marii Hłasko z synem. Na podstawie korespondencji można także wysnuć wniosek, że pisarz nie żywił wobec Kazimierza Gryczkiewicza

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.