Archiwum
Europejczyków nie stać na mieszkania
Własna nieruchomość to dziś utopia dla wielu zachodnich społeczeństw Problemy z rynkiem mieszkaniowym nie są nowym zjawiskiem na mapie Europy. To właśnie od rynku nieruchomości zaczął się niemal dekadę temu największy kryzys finansowy od czasów II wojny światowej. O coraz mniejszej dostępności mieszkań, zwłaszcza dla osób dopiero wchodzących na rynek pracy, od lat mówią też ugrupowania nowej lewicy, posługując się hasłem: „Mieszkanie prawem, nie towarem”. Co więcej, wykluczenie z rynku nieruchomości zaczyna dotykać nie tylko młodych, którzy nie mieli
W najnowszym (46/2017) numerze Przeglądu polecamy
W poniedziałek, 13 listopada, w kioskach 46. numer tygodnika PRZEGLĄD. Polecamy w nim: TEMAT Z OKŁADKI Historia według Wiatrowycza Strona ukraińska konsekwentnie zaprzecza ludobójczemu charakterowi zbrodni na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej w latach 1943-1944, neguje odpowiedzialność OUN-UPA za zbrodnie na ludności polskiej i lansuje tezę o rzekomej „wojnie polsko-ukraińskiej”, którą miała rozpocząć Polska w 1942 r. Tezę tę powielała najpierw nacjonalistyczna historiografia ukraińska w Kanadzie, a współcześnie jej orędownikiem stał się m.in. Wołodymyr Wiatrowycz, od marca 2014 r. przewodniczący
HISTORIA (wiersz na 11 Listopada)
Patrzę dziś w dół na ocean czasu, brzmiący tysiącem starych hałasów, krzyczą, wołają: „Wszystko już było!”, a może tylko im się to śniło, krzyczą i mówią: „Chcemy nowego i żeby tylko nie stracić swego”. I wiatr poruszał niewidzialne żarna,
Pięść i dynamit – śląscy antyfaszyści w Hiszpanii
Blisko 200 mieszkańców Górnego Śląska walczyło w wojnie domowej w Hiszpanii. Ich region był wówczas podzielony między Polskę, Czechosłowację i Niemcy, a oni wybrali wspólną walkę – o demokrację i prawa robotników. Wielu z nich w Hiszpanii zginęło, wielu
„Momenty” w Stodole
Grzegorz Hyży to wokalista, który pierwsze kroki stawiał kilka lat temu w jednym z programów telewizyjnych. Dziś jest jednym z najpopularniejszych wokalistów młodego pokolenia, jego przebojowe single nie schodzą z radiowych playlist. Znany z chwytliwych refrenów, które nuci
Kto się w Polsce czuje jak u siebie?
Kto się w Polsce czuje jak u siebie? Kaja Puto, kulturoznawczyni i reportażystka Nie istnieje i być może nigdy nie istniała jedna Polska, w której można by się czuć jak u siebie. Historia Polski to historia głębokiego podziału, reprodukowanego przez kolejne pokolenia elit: najpierw na Polskę saską i stanisławowską, później białą i czerwoną, endecką i sanacyjną, a dziś – solidarną i liberalną lub smoleńską i europejską. Kompletnie różne wizje świata, które towarzyszą obu narracjom o Polsce, nie zazębiają się w najmniejszym
Listy od czytelników nr 45/2017
Jak okradało mnie państwo Po raz pierwszy zostałem okradziony przez państwo w 2009 r., kiedy wbrew konstytucji i kilku fundamentalnym prawom odebrano mi bez wyroku sądowego poważną część emerytury. W 2017 r. państwo znowu mnie okradło, karząc po raz drugi odebraniem dwóch trzecich emerytury, rzekomo w imię sprawiedliwości dziejowej. W imię tej „sprawiedliwości” państwo PiS oszukało i okradło funkcjonariuszy służb, którzy zostali pozytywnie zweryfikowani i wiernie mu przez lata służyli. I zarówno tym zweryfikowanym, jak i niezweryfikowanym naliczono emeryturę
Po polskiemu, czyli elity partii władzy
Patryk Jaki przesłuchując Mirosława Kochalskiego, parokrotnie pytał go: „Czy do świadka nie przyszła taka refleksja?”. No cóż, do pisowskiego eksprezydenta Warszawy refleksja dopiero idzie. Idzie powoli, bo czeka jeszcze na refleksję z Nowogrodzkiej. Za to Dominik Tarczyński, medialna twarz PiS, nie czekał i sam się podzielił własną refleksją. „Jestem polską elitą”, oświadczył D.T. w Polsat News. Prowadząca przeżyła, ale studio po tej wizycie poddano egzorcyzmom.
Spręż
Agnieszka Bielecka: We wspinaczce wysokościowej płeć nie ma żadnego znaczenia Właśnie wróciła z Tychów, niedawno wysiadła z pociągu. Ma dwie doby, żeby pożyć u siebie. Chociaż dla niej dom jest pewnie wszędzie tam, gdzie można rozłożyć karimatę i namiot. W środowisku mówią, że jest mocna. Ona sama nazywa to „sprężem”. Czymś, co pcha do przodu, do góry. Jej chłopak tylko się wita i znika. Czasem wychodzi na balkon, żeby zapalić. Chyba trochę się irytuje: ma ją tylko na kilka dni, Agna za chwilę wyjeżdża






