Archiwum
Instytut magistra Jakiego
Jak tygodnik „Nie” bierze się do, nomen omen, Jakiego, to wióry lecą. Trocinowe, ponieważ bohater publikacji taki bardziej paździerzowaty. Patryk Jaki chwali się, że jest twórcą Polskiego Instytutu Kryminologii. Nie ma takiego. Ale też trudno wymagać od magistra politologii z Opola, by wiedział, co powołał. I pamiętał, że jest to Instytut Kryminologii i Penitencjarystyki! Nie odwiedzicie tej placówki – budynku Okręgowego Inspektoratu Służby Więziennej przy ul. Wiśniowej 50 pilnują uzbrojeni funkcjonariusze. Przed i za pancernymi drzwiami. Instytut tajemniczy, ale kilka
W najnowszym (38/2018) numerze Przeglądu polecamy
W poniedziałek 17 września w kioskach 38 numer tygodnika PRZEGLĄD. Polecamy w nim: TEMAT Z OKŁADKI Ślepa miłość do Ameryki Stanowisko Polski w sprawach międzynarodowych, niezależnie od tego, czego dotyczyłaby dana kwestia, jest zawsze dla Amerykanów oczywiste i a priori proamerykańskie. Polsce nie trzeba zatem się rewanżować. Nie trzeba jej nawet pytać o zdanie. Wystarczą dyżurne slogany o wzajemnej przyjaźni, puste deklaracje w rodzaju „kochamy was” George’a H.W. Busha z 1987 r. i werbalne dowartościowanie naszych mitów
Odliczanie do Róbrege 2018
GRAND FESTIVAL RÓBREGE to najstarszy działający festiwal muzyki alternatywnej w stolicy, impreza organizowana od roku 1983 do 1990 przez uniwersytecki Klub Hybrydy, który w latach 80. ubiegłego wieku był polską Mekką muzycznego podziemia. Pierwsza edycja odbyła się
Prapremiery w Służewskim Domu Kultury
Dolina Prapremier 28.09.2018, godz. 19:00 Służewski Dom Kultury Bilety w cenie 25 zł (seniorzy, uczniowie i studenci 20 zł, w dniu koncertu 30 zł) Dolina Prapremier to comiesięczne spotkania kabaretu muzyczno-literackiego, podczas których wszystkie utwory wykonane
Jubileuszowy Interdyscyplinarny Festiwal Sztuk
W dniach 21-25 września w Żyrardowie odbędzie się X Interdyscyplinarny Festiwal Sztuk, objęty patronatem PRZEGLĄDU. Początek wydarzenia będzie miał miejsce 21 września (piątek) o godz. 18.00 w halach na tzw. Bielniku – ul. Dittricha 16. Dzień ten upłynie
Ostatni egzemplarz gazety
Internetowe wydanie potężnego niegdyś dziennika w średnio wielkim europejskim kraju krzyczy ogromnym tytułem: Dzisiaj sprzedaliśmy ostatni drukowany egzemplarz naszej gazety! Dziękujemy Czytelniczce/Czytelnikowi za zaufanie, pracowaliśmy na nie przez dekady. W ostatnim numerze oprócz wiadomości agencyjnych, sportu i zapowiedzi muzycznych zastanawiamy się, na wielu płaszczyznach, CO POSZŁO NIE TAK. Sprzedając jeden egzemplarz gazety, niegdyś drukowaliśmy wydania w ponadmilionowym nakładzie – nie możemy udawać, że to raczej porażka naszego profesjonalnego, zaangażowanego i przez lata opłacalnego projektu medialnego. Z pokorą
Jesteśmy z gwiazd
Codziennie lub co drugi dzień dochodzi do odkrycia nowej planety Mateusz Borkowicz – astronom z Centrum Nauki Kopernik w Warszawie Porozmawiajmy o niebie, tyle ostatnio się działo – zaćmienie Księżyca, spadające gwiazdy, wybuchy na Słońcu… Ale najpierw zapytam, dlaczego pan został astronomem, chociaż to w dzisiejszych czasach niemodne? – Może i niemodne… Ale w moim przypadku to była fascynacja od dziecka. Mój tata był miłośnikiem astronomii. Ale co to panu daje? Lubi pan chodzić z głową w chmurach? – Daje
Wystarczy się nie bać
„Wysoki Sądzie, mam nadzieję, że ta mowa końcowa nie będzie moją ostatnią. Nie będę Wysokiego Sądu o nic prosić, nie będę prosić o łagodny wyrok, bo sprawa jest już dla wszystkich jasna. Sąd okupanta nie może być sprawiedliwy. Proszę tego nie brać do siebie, Wysoki Sądzie”. Wybrałyśmy Sencowa, a konkretnie jego „Testament”. Nic dziwnego, Sencow stał się symbolem walki z reżimem Putina, jego nazwisko nie schodzi z zaangażowanych w sprawę ust. Hasło „Uwolnić Sencowa” lśni od miesięcy
Oferta dla gawiedzi
Głupi ten, kto myśli, że szmaciarskie gazetki, zwane dla jaj tabloidami, mają jakieś granice etyczne. W tym obrzydliwym światku nie ma sentymentów. Dla kasy zrobią wszystko. Każdy, na kim można zarobić, jest dla nich towarem. Bywają politycy, którzy próbują się z nimi układać. Mówią, gdzie będą, by fotoreporter mógł ich „z ukrycia” podejrzeć. Piszą teksty do tych szmatławców. Udzielają wywiadów. I wszyscy kończą jak Marcinkiewicz. Opluci, wyśmiani, odarci z godności. Ostatnio,







