Wpisy od Beata Dżon-Ozimek

Powrót na stronę główną
Kultura

Luz jest słowem kluczem

Wszyscy panowie na planie byli zażenowani, że coś takiego może się kobiecie wydarzyć Grażyna Misiorowska i Sylwester Piechura – aktorzy i realizatorzy filmu „Maryjki”. Rozmawia Beata Dżon-Ozimek. Mówisz o swoich maryjkowych figurkach „dziewczyny”. Grażyna Misiorowska: – Figurki to lokata kapitału (śmiech), porcelanowe są najdroższe. Józef stracił głowę, jednej urwałam rączkę w kąpieli, płakałam, ale skleiłam. Są ze mną. To moje przyjaciółki, towarzyszki, powiernice. Ich obecność powoduje, że nie czuję się sama. Od lat odnajdujemy się nawzajem.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Świat

Marka Tyrol do stworzenia na nowo

Tyrol się zamyka, choć mieszkańcy nie chcą się zgodzić z krytyką, że zlekceważyli niebezpieczeństwo COVID-19 Dla czego bije twoje serce, pyta agencja reklamowa odpowiedzialna za oficjalny wizerunek turystyczny Tyrolu. Dla zaśnieżonego stoku, skrzypiących desek czy promiennej twarzy gościa? Dla miejsca, w którym zwyczajnie cieszysz się chwilą? O miłości do regionu opowiadają w idyllicznych obrazkach z austriackiego Tyrolu jego mieszkańcy. Ale i o tym, że czasami chwila wywraca życie do góry nogami. Rok temu życie regionu wywrócił koronawirus.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Ograniczenia pobudzają kreatywność

Teatry operowe trawi wirus nostalgii za przeszłością i lęku przed innowacją Krystian Lada – reżyser operowy, dramaturg, librecista, pierwszy laureat nagrody im. Gerarda Mortiera, Mortier Next Generation Award. Od lat mieszka i pracuje za granicą. Został pan po raz drugi nominowany do Paszportów „Polityki” w kategorii muzyka poważna, tym razem w towarzystwie artystek. – Przy pierwszej nominacji Dorota Szwarcman z kapituły konkursu celnie zauważyła, że dla mnie to paszport do Polski. To prawda, że o moich spektaklach częściej czyta

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Świat

Teraz idzie o przeżycie

Beata Dżon-Ozimek Korespondencja ze Zlatych Hor   Nie wiem na pewno, czy jestem jeszcze w Polsce, czy już w Czechach, przejście z państwa do państwa w okolicach Biskupiej Kopy w Jarnołtówku to kwestia kilku kroków, zakrętu – niezauważalne. Podobnie ma się sprawa z koleją, która kilka razy dziennie dudni bardzo w sąsiedniej Pokrzywnej – po polskich torach jeżdżą czeskie pociągi. Kilka kilometrów dalej 102 lata temu spacerowałabym po przygranicznym austrowęgierskim Cukmantl, może po parku imienia Franciszka Józefa. Albo spoglądałabym spod

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Mrożąca policja

14-latkowi, który udostępnił post o spacerze kobiet, policja groziła czterema latami w poprawczaku i czterema w więzieniu 16-tysięczne Krapkowice na Opolszczyźnie, 17 listopada, wtorek, dzień przed planowanym spacerem w obronie praw kobiet. To miała być trzecia demonstracja, organizowana przez internet, a właściwie spacer, zaczynający się na rynku. Po godz. 10 rano do domu 14-letniego Macieja i jego rodziców wchodzą policjanci. – Jeden pan umundurowany, jeden w cywilu. Oskarżyli mnie najpierw o organizowanie demonstracji, potem przyznali, że nie wiedzą, kto jest

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Świat

Wiedeń się trzyma

Zamach z 2 listopada pokazał Austriakom sprawność ich państwa, ale też obnażył krwiożerczość mediów To był ostatni wieczór otwartych knajpek i barów przed ogłoszonym wcześniej lockdownem. Ostatnie chwile towarzystwa, wspólnoty, morze piwa i wina; przecież spotykanie się w knajpkach przynależy do stylu życia wiedeńczyków. Kto w tym nastroju oddawania się przyjemnościom w popularnym knajpianym „trójkącie bermudzkim” i uliczkach wychodzących ze Schwedenplatz, między Rotenturmstrasse a Ruprechtsplatz i Judengasse, myślałby o niebezpieczeństwie? A jednak około godz. 20 nagle pojawił

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Młodzież budzi senny Prudnik

W małych, konserwatywnych środowiskach wiele się ryzykuje publicznym wyrażeniem opinii – Nie po to obrywałam w stanie wojennym, żeby znowu dziś wychodzić na ulice w obronie praw człowieka – mówi niemal ze łzami Małgorzata, pracowniczka wiejskiej kultury. Była jedną z ok. 300 osób, które protestowały w liczącym 21 tys. mieszkańców Prudniku na Opolszczyźnie. Tu mieścił się kiedyś Frotex, największy polski producent ręczników frotowych, a wcześniej zakłady włókiennicze rodziny Fränklów, jedne z najpotężniejszych w Europie. Sobota, dwa

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Świat

Premia za wirusa

Na powyborczej mapie Wiednia dominuje kolor czerwony, co oznacza zwycięstwo socjaldemokratów z SPÖ i utrzymanie stanowiska burmistrza. Wiedeń jest nieco bardziej czerwony niż po wyborach sprzed pięciu lat. Ostatnie dziesięć lat miastem i landem rządziła koalicja czerwono-zielona, co z pewnością posłużyło wizerunkowi i dobrym praktykom, w tym dostępności komunikacji miejskiej. Najnowsze wybory pokazują, że kolor zielony może zostać zamieniony na różowy, to barwa liberalnej partii Neos, założonej w 2012 r. Socjaldemokraci uzyskali 41,6% głosów i nie mają

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Kariera na nowo

Polacy, którzy odnieśli sukces na świecie, to ludzie bardzo światli, otwarci, życzliwi. I tak jesteśmy kojarzeni Mariusz Kwiecień – światowej sławy baryton, dyrektor artystyczny Opery Wrocławskiej Zniknął pan ze sceny. – Moja kariera skoczyła w zupełnie innym kierunku, zostałem w sierpniu dyrektorem artystycznym Opery Wrocławskiej, więc tam będzie się skupiała w większości moja działalność artystyczna. Nie planuję dalszych występów na scenie, koncertów ani recitali, natomiast planuję przygodę w innej roli w jednej z większych oper

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

25 godzin jazdy bez odpoczynku

Jeden „terminator” wypija hektolitry napoju energetycznego i wozi busem rocznie nawet 1,6 tys. osób. Jeśli nie zaśnie i nie spowoduje wypadku Międzynarodowe przewozy osób busami to niechętnie podejmowany temat. Kto jechał takim busem z przemęczonym, przysypiającym kierowcą, ten zna uczucie strachu. Busiarze są uważani przez organizację przewoźników autokarowych za nielegalną konkurencję i są na to dane. Ani Główny Inspektorat Transportu Drogowego, ani Ministerstwo Infrastruktury, służby celne czy policja, szczegółowo informowane o tym na kilku spotkaniach jesienią

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.