Wpisy od Beata Znamirowska-Soczawa

Powrót na stronę główną
Kraj

Szczęście i upór ratowników

Ocalony górnik oszukiwał głód, jedząc kartki z notesu, w którym notował stężenie metanu. Bał się tylko, że ugryzie go szczur W ostatnich dniach na Śląsku wydarzyły się aż dwie tragedie górnicze. Tąpnięcia zasypały ludzi w kopalniach Halemba w Rudzie Śląskiej i Siltech w Zabrzu. W Halembie po 111 godzinach uratowano Zbigniewa Nowaka. W tym samym czasie rodzina zabitego w Siltechu górnika, jedynego żywiciela, przeżywa tragedię. – Byłem w pracy, gdy około szóstej wieczorem poczułem silne tąpnięcie, jakby coś

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Pomoc na pokaz

Choć premier i prezydent głośno zapowiedzieli przekazanie po milionie złotych ofiarom tragedii w Chorzowie, nikt z poszkodowanych tych pieniędzy jeszcze nie otrzymał Po tragedii na terenie Międzynarodowych Targów Katowickich, która miała miejsce 28 stycznia, ruszyła lawina deklaracji pomocy. W blaskach jupiterów premier Marcinkiewicz i prezydent Kaczyński zapowiedzieli przekazanie po milionie złotych ze swoich budżetów oraz kolejnego miliona z Kancelarii Sejmu. Jednak do tej pory osoby poszkodowane z tych pieniędzy nie zobaczyły ani grosza. Wypłacali od ręki Z błyskawiczną pomocą pospieszył

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Targi śmierci

W ciągu miesiąca na Śląsku załamało się sześć dachów, m.in. w Teatrze Śląskim i w hali w Zabrzu. Ostrzeżenia zlekceważono Gdy w sobotnie popołudnie usłyszałam wiadomość o zawaleniu się hali na terenie Międzynarodowych Targów Katowickich, od razu, nie widząc jeszcze telewizyjnej relacji, wiedziałam, o który budynek chodzi. Pamiętam odczucia, gdy byłam w nim tuż po otwarciu. Wrażenie wielkiej, niestabilnej metalowej przestrzeni, jakby olbrzymiego blaszanego garażu. Gdy otwierało się drzwi, odnosiło się wrażenie, że się kołyszą. Znajomy pracujący na targach od niechcenia powiedział:

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Bunt kobiet górniczek

Według obiegowej opinii kobiety w kopalniach siedzą w biurach i popijają kawkę. W rzeczywistości łopatami przerzucają kilogramy węgla w błotnistej mazi Zaczęłam pracować, mając 17 lat. Przydzielono mnie do sortowni węgla. Do tej pory mam koszmary. Po roku przeniesiono mnie do lampowni. Wydawało mi się to rajem, dopiero po 15 latach pracy przekonałam się, że zamieniłam czarne piekło na białe – mówi Jadwiga, pracująca w jednej z kopalń od 20 lat. Zakład przeróbczy mieści się w budynku z lat 20.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Liga Kobiet Nieobojętnych

Niezależne i kreatywne, a przy tym z sercem na dłoni – takie potrafią być stowarzyszenie bytomianki Kiedyś na eleganckim śniadaniu wojewoda podebrał serwetkę biskupowi. Wziął leżącą po swojej prawej stronie, a powinien użyć tej po lewej. W ten sposób biskup został bez serwetki. Gdyby wojewoda uczestniczył w naszych lekcjach, wiedziałby o tym. I o niezgodnym z dobrymi manierami obyczaju wyciskania torebki herbaty przed wyjęciem jej z filiżanki. Woreczek po prostu wyciąga się i kładzie na spodeczek. I to tak, żeby nie nakapać na obrus. A serwetki, które nam

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Białe margerytki dla Emanuela

Błąd częstochowskich lekarzy doprowadził do śmierci noworodka i tragedii rodziny „Mój maleńki synek Emanuel urodził się 25 maja 2004 r. we wtorek. Nie rodziłam sama, poród był wywoływany trzy tygodnie przed terminem (13.06), lekarz Muskała wypychał go z mojego brzucha. Emanuel urodził się w zasinicy, Ap. 8, tak powiedział lekarz, według nich było z dzieckiem wszystko w porządku. Karmiłam go piersią, mało jadł, spadał z wagi. W czwartym dniu na wizytę przyszedł ordynator od noworodków i powiedział: Co pani tu jeszcze

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Za chory na maturę

Helscy nauczyciele przez cztery lata ośmieszali licealistę z porażeniem mózgowym Każdy poranek Michała Kamińskiego zaczyna się powoli. Trzeba rozluźnić mięśnie, wyciszyć się. Jeśli w szkole Michała czeka klasówka, ćwiczenia muszą trwać dłużej. Gdy jest zestresowany, nie panuje nad mimiką i własnym ciałem. Mięśnie przykurczają się i wtedy może łatwo upaść lub coś potrącić. Chorobę wykryto, gdy miał dziewięć miesięcy. Nie rozwijał się, jak inne dzieci. Miał kłopoty ze ssaniem, wykrzywione stopy

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Kochany wujek

23-letni narkoman ze Świętochłowic kradł matce morfinę, którą szprycował ośmioletniego siostrzeńca Do świętochłowickiej policji zgłosiła się schorowana 50-letnia kobieta: – Podejrzewam, że syn podaje narkotyki mojemu wnukowi. Proszę mi pomóc. Policjanci natychmiast ruszyli do akcji. Ośmioletniego chłopczyka oszołomionego narkotykami przewieziono do szpitala, a jego wujka zatrzymano. Dziecko było ospałe, miało spowolnione reakcje. – Daruś jest takim żywym dzieckiem, wszędzie go pełno – opowiadała babcia – od dwóch tygodni ciągle się

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Obserwacje

Czy na zawsze upośledzeni?

Trzeba zauważać i chwalić każdy najdrobniejszy sukces tych ludzi Marek ma szczęście. Rodzice zaakceptowali jego chorobę, nie stawiając trudnych wymagań i niemożliwych do osiągnięcia sukcesów. Urodził się z porażeniem mózgowym, jego stan określono jako upośledzenie znaczne. Wykazywał brak koordynacji ruchowej, niedowidział, nie umiał mówić, bełkotał, rzucał wszystkim – było to efektem mimowolnych ruchów i zaburzeń napięcia mięśniowego. Przez trzy lata jego rehabilitację prowadziła mama. Potem trafił do przedszkola z oddziałem specjalnym, nauczył

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Awantura o AMUN

Nie dostajemy jałmużny, pracujemy i zarabiamy – mówią niepełnosprawni twórcy W niedawnych publikacjach prasowych wydawnictwo Artystów Malujących Ustami i Nogami zostało przedstawione niemal jak naciągacze, którzy, żerując na współczuciu Polaków dla osób niepełnosprawnych, wyłudzają gigantyczne kwoty, przelewane na konta zagranicznych właścicieli. Naiwni ludzie kupują pocztówki z obrazami niepełnosprawnych twórców, licząc na to, że w ten sposób im pomagają. Malarze służą zaś tylko jako parawan dla całego procederu, dostając nędzne grosze. Prawda jest

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.