Wpisy od Beata Znamirowska-Soczawa

Powrót na stronę główną
Kraj

Sprzedani z domem

Gmina Lubomia sprzedała blok przeznaczony dla powodzian. Nowy właściciel podniósł czynsz ośmiokrotnie. Rodziny czeka eksmisja Dwadzieścia rodzin padło ofiarą niekompetentnego zarządzania władz gminy Lubomia. Najpierw zachęcono je, aby się wprowadziły do nowych mieszkań za niewielki czynsz. Dzięki temu gmina otrzymała blisko 2 mln zł na rzecz powodzian. Potem bardzo szybko sprzedano budynek wraz z lokatorami, którzy teraz mają wyroki eksmisyjne. Czują się oszukani i wykorzystani. Okazja

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Reportaż

Gorzka sól ziemi czarnej

– Na Lipinach dwa złote to majątek – mówią mieszkańcy sfilmowanej przez Kutza dzielnicy Świętochłowic Droga biegnąca środkiem Lipin dzieli je na stronę prawą i lewą – złą i dobrą, patologicznie nędzną i biedną standardowo, zaniedbaną do granic obrzydzenia i zniszczoną biegiem czasu, brakiem inwestycji oraz pieniędzy na remonty. Ale wszędzie mieszkają lipiniorze – ludzie dumni ze swego miejsca urodzenia. Na placu Słowiańskim, dawniej Armii Czerwonej, stoi pomnik powstańca śląskiego, są ławeczki i planty – pozostałość

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Tak wykańcza się miasto

Dziś bezrobociem dotknięty jest co czwarty mieszkaniec Bytomia, wkrótce będzie co drugi. Przekraczam bramę kopalni, przez którą przez 30 lat przechodził mój ojciec. Kopalnia Centrum w Bytomiu dawniej nosiła imię bułgarskiego polityka Dymitrowa. Dziś nie jest symbolem spokoju ani stabilizacji, jakim była przez całe moje dzieciństwo. Kopalnia była nie tylko miejscem pracy mojego taty. To było całe nasze życie. W szkole, do której chodziły wszystkie dzieci pracujących tu górników, kopalnia wybudowała fontannę. Byliśmy dumni, bo tylko nam, bytomianom, sprawiono

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Reportaż

Nie zarobię, nie dadzą mi jeść

Dzieci na Śląsku kradną i żebrzą, aby utrzymać rodziców Monika rysuje rodzinę. Na kartce tylko drzewko i kotek. Dziesięć lat temu jej matka odeszła i zostawiła dziecko z ojcem. Nie pracował. Gdy brakowało mu pieniędzy, „wypożyczał” Monisię sąsiadowi. Ten za sam na sam z pięcioletnią dziewczynką kupował im jedzenie i piwo lub wódkę dla tatusia. Dziś 15-letnia Monika nienawidzi siebie; gdy na kogoś patrzy, wpija w niego wzrok bez mrugnięcia okiem. Pedagog szkolny z podstawówki w Chorzowie Starym dopiero kilka miesięcy

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Uciekli z bidula

Wychowawcy nie mieli dla nas serca – tłumaczą zbiegowie z Domu Dziecka w Piekarach Śląskich Brudne ściany, odrapane drzwi, gołe posadzki, pokoje umeblowane starymi, rozsypującymi się sprzętami. Dom Dziecka w Piekarach Śląskich leży na uboczu. Mieści się w byłym internacie przyklejonym do Zespołu Szkół Zawodowych. Dzieciaki wręcz mnie obsiadają. Cieszą się, że mogą z kimś pogadać, wyżalić się. – Dawid miał urodziny, skończył 11 lat – opowiadają na zmianę Łukasz

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Te dzieci mogły żyć

Krakowska klinika ratuje noworodki z jedną komorą serca. Lekarze, którzy o tym nie wiedzą, wydają wyroki śmierci „Nie mam z kim porozmawiać. Najpierw wszyscy mi współczuli, a teraz mówią tylko: „Weź się w garść, musisz żyć dalej”. Nikt nie rozumie, że nie mam po co żyć. Proszę o kontakt” – ten e-mail dostałam od Joli z Siemianowic, matki, która tak jak ja tuż po urodzeniu straciła swoje dziecko (o swojej tragedii pisałam w 42. numerze „P” w ubiegłym roku). n23 godziny szczęścia Gdy Jola

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Patryk przeżył cudem

Siedem razy ginekolog robił USG ciężarnej pacjentce. Nie widział poważnej wady dziecka W listopadzie ub.r. w reportażu „Oskarżam lekarzy” napisałam o osobistej tragedii związanej ze śmiercią mojego nowo narodzonego dziecka. Napisałam wówczas, że drżę na myśl, iż w chwili, gdy opłakuję moją Marysię, ci sami lekarze, którzy błędnie diagnozowali moją ciążę, badają teraz inną kobietę. Otrzymałam mnóstwo listów i e-maili z opisem podobnych tragedii. Małgorzata Sowisło w opisanym przeze mnie szpitalu miejskim w Piekarach Śląskich przeżyła najdramatyczniejsze

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Do kasy na skróty

AWF w Katowicach straciła około 3 milionów złotych na rzecz własnej fundacji – twierdzi NIK. Władze uczelni zaprzeczają Fundacja w katowickim AWF jest jak polip – uważa Najwyższa Izba Kontroli – żyje z uczelni. A przecież akademia jest finansowana z budżetu państwa. Fundacja zarabiała na tym, na czym mogła zarabiać szkoła. Trzej kolejni rektorzy oraz większość profesorów brali z fundacji pieniądze za niewykonane nigdy badania naukowe. W ciągu trzech lat wypłacono –

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Śmierć pod szpitalem

Pacjent z zawałem zmarł w karetce, bo dziewięć szpitali odmówiło jego przyjęcia W niedzielę rano 78-letni Czesław Mateusiak z Częstochowy z niecierpliwością czekał na obiad u wnuczki Agnieszki, gdzie miał się spotkać z dawno niewidzianą rodziną, która akurat zjechała z wizytą. Po dwóch udarach starszy pan miał trudności z chodzeniem. Agnieszka Nykiel podjechała więc po dziadka ze swoim mężem. Pan Czesław niechętnie przyjmował pomoc, sam powoli pokonywał kolejne stopnie schodów. Nagle upadł. – Myślałam, że się potknął,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Przyszłość czarna jak węgiel

Wdowy po tragicznie zmarłych górnikach czują się oszukane – liczyły na większą pomoc Izabela Kalisz cały czas chodzi w żałobie, choć pochowała męża półtora roku temu, przed samą Wielkanocą. Jej mąż pracował w wodzisławskiej kopalni Marcel, ale – w wyniku reformy górnictwa – został oddelegowany na pewien czas do pracy w kopalni 1 Maja. 13 kwietnia, dzień jego śmierci, miał być ostatnim dniem długiej delegacji. – Tego dnia nie zadzwonił budzik

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.