Wpisy od Idalia Mirecka
Kres „Życia”
W ciągu trzech miesięcy co piąty czytelnik przestał kupować „Życie” W dzienniku „Życie” nadal odbywa się zabawa w kotka i myszkę. Aktorami tego trwającego od kilku miesięcy przedstawienia są dziennikarze i zarząd, zaś głównym wątkiem są relacje między obiema stronami. Powód całego zamieszania? Zaległe pensje i honoraria. Finał – jeszcze nieznany, bo pracownicy rozpaczliwie walczą o należne im pieniądze. Wszyscy wypowiadają się anonimowo, bo – jak mówią – „chcą za coś żyć”. Nadal nie otrzymali zaległych
Internetowy haracz
Korzystasz, więc płać – mówią właściciele internetowych portali Skończył się okres gratisów, czas wyłożyć pieniądze na stół. Choć od lat obowiązuje specyficzna reguła, że z sieci wszyscy chcą korzystać, lecz nikt nie zamierza płacić za zawarte w niej treści, internetowi potentaci postanowili sięgnąć do kieszeni użytkowników i co rusz wprowadzają opłaty za swoje serwisy. Za wszystko można płacić kartą kredytową, ale coraz powszechniejsze staje się używanie tzw. SMS-ów o podwyższonej wartości. Po wysłaniu SMS-a wycenionego na odpowiednią sumę
Gdzie są bajki z tamtych lat?
„Jacek i Agatka”, „Miś Uszatek”, „Pszczółka Maja”, „Reksio”… – widzowie tęsknią za dobranockami w starym wydaniu W programie telewizyjnym nie ma ważniejszej pozycji od dobranocki. Wszystkie polskie rodziny układają swój dzienny rozkład zajęć tak, by wykorzystać moment, kiedy dzieci zasiadają przed telewizorami, a rodzice mają wreszcie chwilę spokoju. A milusińscy są najwierniejszymi widzami. Według danych OBOP, statystyczne dziecko spędza przed telewizorem 2 godziny 45 minut dziennie. Dlatego wszystkie stacje telewizyjne starają się
Radio na dzień dobry
Recepty na poranną audycję są różne. Od jak największej ilości muzyki po ambitne zasypywanie słuchaczy informacjami „Jeżeli zdobędziecie słuchaczy rano, to w ciągu dnia musicie się tylko starać, aby zatrzymać ich jak najwięcej”, głosi stara radiowa maksyma. Nic dziwnego, że szefowie wszystkich stacji wychodzą ze skóry, by przyciągnąć odbiorców właśnie do swojego programu, a dziennikarze robią, co mogą, by zainteresować audytorium właśnie swoją audycją. Tym bardziej że ranek to dobry czas na walkę o słuchacza. Radio codziennie towarzyszy
Kto ciągnie „Trybunę” w dół?
Pismo, które mogło stać się nowoczesnym tytułem polskiej lewicy, zaprzepaszcza swoją szansę – Jestem szczęśliwy, że już tam nie pracuję – mówi dotychczasowy redaktor naczelny dziennika „Trybuna”, Wojciech Pielecki. I jest to jedyny komentarz, jaki można od niego uzyskać. W środę, 30 października, Pielecki i jego zastępca, Piotr Łapa, otrzymali wypowiedzenia. Przedstawiciele wydawcy, spółki Ad Novum, wręczyli im trzymiesięczne wymówienia. – Gazeta w ciągu ostatniego czasu straciła nieprawdopodobnie
Telewizyjny alfabet
Od A jak abonament po Ż jak życzenia A jak abonament – wprowadzono go w grudniu 1956 r. Stawka wynosiła wówczas 40 zł na miesiąc. W 1957 r. w pierwszej obowiązkowej rejestracji zgłoszono 3879 telewizorów z Warszawy. Dzisiaj zarejestrowanych jest ok. 9 mln abonentów. Polacy nie chcą jednak płacić abonamentu (12,60 zł miesięcznie), więc wpływy z niego stanowią zaledwie ok. 30% dochodów TVP. B jak „Ballady” – „Spotkania z Balladą” pojawiły się w 1972 r. Na początku odcinki były poświęcone
Ton nadaje BBC
Brytyjski nadawca stanowi wzór dziennikarskiej rzetelności i obiektywizmu „Auntie” (’ciocia’) – nazywają ją pieszczotliwe mieszkańcy Wysp Brytyjskich. Jedyna w swoim rodzaju i niepowtarzalna. Cieszy się ogromnym prestiżem. Przez ekspertów zajmujących się mediami uważana za wzór dziennikarskiej rzetelności i obiektywizmu. Teraz świętuje swoje 80-lecie. – Przykład BBC jest wzorcowy dla innych mediów. Oni podkreślają, że można się od nich czegoś nauczyć, podczas gdy komercyjne stacje mówią: „cześć równiachy!” – mówi prof. Maciej
Największa zagadka teleturniejów
Osoby układające pytania to najpilniej strzeżona tajemnica producentów programów Pokój w piwnicy z małym zakratowanym okienkiem. Wejście zabezpieczone kodem. W środku komputery i słowniki. Poza trzema osobami nikt nie ma tutaj wstępu, nawet inni pracownicy firmy. W takich warunkach pracują ludzie układający pytania do jednego z najbardziej popularnych teleturniejów. Otacza ich aura tajemniczości. Warunkiem rozmowy jest całkowita anonimowość, nie mogą ujawniać swoich nazwisk, zabroniono im pokazywać twarze. Zobowiązują ich do tego podpisane kontrakty.
Posłowie bez retuszu
Sejm w rok po wyborach – dotychczasowi liderzy odeszli, nowi dopiero się uczą Jaki jest obecny Sejm? Właśnie mija mu rok, więc pora na pierwsze podsumowania. 12 miesięcy to wystarczający czas, by politycy w Sejmie mogli się pokazać, zaznaczyć swoją obecność. I jak to wypadło? Najwyżej średnio – kilka czynników zadecydowało, że ranga Sejmu jest dziś niższa niż Sejmów poprzednich kadencji. Po pierwsze, dlatego, że gdzie indziej znajdują się ośrodki władzy.
Telewizja do śniadania
Starowieyski w szlafroku, Stańko w gipsie, Kutz zgubiony w korytarzach, czyli dziesięć lat „Kawy czy herbaty?” Życie w telewizyjnym bufecie przy studiu S-3 zaczyna się około 4.30. Czuć aromat kawy. Pierwsi w studiu pojawiają się realizatorzy dźwięku i światła. Zapalają telewizyjne jupitery. Po nich do pracy przychodzą prezenterzy. Muszą się zastanowić, jak poprowadzić rozmowę, omówić ostatnie szczegóły programu. Później schodzą do charakteryzatorni. Telewizja jest bezlitosna, wyłapie najmniejszy ślad zdenerwowania czy braku







