Wpisy od Marcin Ogdowski

Powrót na stronę główną
Książki

Ostatni świadek

W Afganistanie zaczęto używać tuneli do zamachów bombowych. Wystarczyło się przekopać pod drogą i założyć odpowiednio duży ładunek Okolice wioski Nabud Khel, 5 czerwca (…) Gdy ostatnim razem wchodził do karezu, czuł się o wiele gorzej. Było to podczas poprzedniej misji – do sieci tuneli Żulowski i jego żołnierze musieli wtedy wejść przez głęboką na piętnaście metrów, wąską studnię, używając do tego celu liny wspinaczkowej. Teraz – choć pokonywali równie ciasny korytarz –

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Książki

N jak (nie)przyjaciel

Afgańscy talibowie rzadko stają do walki z Polakami twarzą w twarz – Dlaczego podkładałeś bomby? – Bo mułła mi kazał. – Dlaczego go posłuchałeś? Przecież wiesz, że dla ciebie też to jest niebezpieczne? – Ale mułła powiedział, że gdy to robię, jestem niewidzialny… Oto fragment rozmowy taliba schwytanego przez afgańskie siły bezpieczeństwa z szefem jednego z dystryktów prowincji Ghazni. Zrelacjonował mi ją świadek, dowódca polskiego PRT [Provincial Reconstruction Team, Zespołu Odbudowy Prowincji, cywilno-wojskowej komórki ds. nadzoru nad odbudową danej

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Afgańskie prawdy i mity

Niektóre pododdziały liniowe polskiego kontyngentu w czasie VII zmiany straciły 50% stanu. To nie są statystyki misji pokojowej… Wokół konfliktu w Afganistanie narosło wiele przekłamań, nieporozumień i mitów. Po części wynika to z niewielkiego zainteresowania głównych mediów tematyką odległej przecież wojny. W dużym jednak stopniu wpływ na to mają oficjalne przekazy, które podsuwają społeczeństwu politycy. Tak naprawdę więcej w nich dezinformacji niż informacji o Afganistanie i misji. Najlepszym tego przykładem jest mit na temat charakteru naszego zaangażowania.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Świat

Dlaczego giną „nasi chłopcy”?

W Afganistanie brakuje ludzi, ale i sprzętu, przede wszystkim śmigłowców. Nadal odczuwalne są efekty rozbicia służb specjalnych, do jakiego doszło za rządów PiS Chłopaki drzemały, ja nie mogłem zasnąć. Czytałem „Apokalipsę według pana Jana” Roberta Szmidta. I wtedy walnęło… – opowiada żołnierz, który jechał rosomakiem uszkodzonym przez minę pułapkę. – Nie wiem, co działo się przez następne sekundy. Gdy wróciła świadomość, zobaczyłem kłębowisko ciał. I zacząłem się zastanawiać, dlaczego Waldi leży na mnie. Ale to ja leżałem na nim. Jechałem nieco

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Wywiady

Offsetowa klapa

Nasza generalicja i urzędnicy w MON bez sympatii patrzą na rodzimy przemysł TOMASZ HYPKI, ekspert ds. wojskowych, wydawca prasy poświęconej problematyce zbrojeniowej, m.in. miesięczników „Raport” i „Skrzydlata Polska” – Z jednej strony, mamy zapowiedzi, że pod koniec roku zacznie wzrastać potencjał bojowy Polskich Sił Powietrznych, gdy do kraju dotrze osiem pierwszych samolotów F-16, z drugiej, na poligonie w Drawsku, z powodu byle jakiego obuwia, odmraża sobie palce kilku żołnierzy… – Duża część polskiego wojska nie trzyma wysokich

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Granatem w blokersa

Antyterroryści w roli dzielnicowych? Zwykli policjanci pukają się w czoło, ich zwierzchnicy nie widzą w tym nic niestosownego… Inwektywy, naigrawania, ale przede wszystkim rozżalenie – tak uczestnicy Internetowego Forum Policyjnego (www.ifp.pl), będącego barometrem nastrojów policyjnych dołów, zareagowali na pomysł, by funkcjonariuszy stołecznego oddziału antyterrorystycznego wysyłać na uliczne patrole. W oficjalnym komunikacie komendanta głównego policji, Marka Bieńkowskiego, czytamy, że każdy antyterrorysta zostanie skierowany do takiej służby dwa, trzy razy w miesiącu. Dlaczego? Chodzi o poprawę

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Cegiełka w murze nienawiści

Konflikt wokół karykatur Mahometa uwypuklił odrębność cywilizacji muzułmańskiej i judeochrześcijańskiej Płonące na Bliskim Wschodzie ambasady, tysiące rozwścieczonych ludzi, rzucane publicznie groźby i ofiary śmiertelne… A wszystko za sprawą karykatur opublikowanych w duńskiej gazecie „Jyllands-Posten”, później przedrukowanych przez wiele europejskich dzienników. „Przestańcie. W niebie nie ma już dziewic! – napomina zamachowców samobójców Mahomet na jednym z feralnych rysunków. Na drugim widzimy Proroka z turbanem, w który włożona jest odpalona bomba. „Te karykatury to bluźnierstwo i atak na islam”, twierdzą przedstawiciele muzułmańskiej

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Łańcuch odpowiedzialności

Szef MSWiA nie wyciągnął wniosków z katastrof budowlanych nie tylko w Rosji i w Niemczech, lecz także w Polsce   Gdy piszę ten tekst, stacje telewizyjne i radiowe podają informację o rozpoczęciu odgruzowywania zawalonej hali Międzynarodowych Targów Katowickich (MTK) w Chorzowie. Czas, jaki upłynął od dramatycznej akcji ratunkowej, wystudził nieco emocje i temperaturę dyskusji – coraz rzadziej przytacza się i komentuje pojedyncze i zbiorowe historie ofiar tragedii; coraz mocniej za to publiczne i prywatne dyskusje skupiają się na temacie odpowiedzialności. Kto

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Wywiady

Uniki nowego zarządu

Na zamieszaniu wokół Fundacji Polsko-Niemieckie Pojednanie tracą ofiary nazistowskich prześladowań Publikacje na temat Fundacji Polsko-Niemieckie Pojednanie stały się pretekstem do odwołania jej dotychczasowego zarządu, z prof. Jerzym Sułkiem na czele. Biorąc pod uwagę dotychczasową historię fundacji, nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego. Niestety, zamieszanie wokół FPNP doprowadziło do poważnego kryzysu w Polskiej Unii Ofiar Nazizmu – organizacji skupiającej 26 największych stowarzyszeń kombatanckich w Polsce, liczącej ponad 500 tys. członków. – Założyliśmy unię,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Wywiady

Koniec Pojednania?

Nowy zarząd fundacji został zatrudniony na tych samych warunkach wynagradzania co stary, łącznie z kontrowersyjną nagrodą jubileuszową i roczną Prof. Jerzy Sułek, b. prezes Fundacji Polsko-Niemieckie Pojednanie – Wymiana całego zarządu po wyborach parlamentarnych to chyba nic nadzwyczajnego w historii Fundacji Polsko-Niemieckie Pojednanie? – Wybory zawsze skutkowały zmianami personalnymi we władzach fundacji, ale nigdy nie był wymieniany cały zarząd naraz. Taka operacja musi powodować przejściowy paraliż FPNP – minie kilka tygodni, nawet

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.