Wpisy od Paweł Dybicz

Powrót na stronę główną
Historia

Marszałek demokracji

Ignacy Daszyński uważał, że ideały wielkiej przemiany społecznej mogą zostać zrealizowane tylko w państwie narodowym Prof. Michał Śliwa– rektor Uniwersytetu Pedagogicznego im. KEN w Krakowie, historyk i politolog, badacz historii ruchów socjalistycznych i polskiego parlamentaryzmu, autor prac o socjalistach, m.in. o Ignacym Daszyńskim, Feliksie Perlu, Zygmuncie Żuławskim i Mieczysławie Niedziałkowskim. Panie rektorze, czym tłumaczyć, że Ignacy Daszyński (1866-1936) nie może się doczekać pomnika w Warszawie, mimo że inni, równie wielcy z tamtego okresu – Piłsudski, Witos czy Dmowski

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Wywiady

Sądzić ich może jedynie Historia

Wyroki szczecińskich sądów mają z jednej strony charakter pokazowy, a z drugiej robią wrażenie pewnego odwetu, który jest mi całkowicie obcy Andrzej Milczanowski urodził się w 1939 r. w Równem na Wołyniu w rodzinie inteligenckiej. Ojciec był wiceprokuratorem przy Sądzie Okręgowym w Równem, matka nauczycielką. We wrześniu 1939 r. ojciec został aresztowany przez NKWD i rozstrzelany wiosną 1940 r. w Kijowie. Znajduje się na jednej z tzw. ukraińskich list katyńskich. Milczanowski ukończył Wydział Prawa UAM, w latach 1962-1968 pracował w Prokuraturze

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Wywiady

Historię piszą zwycięzcy

IPN legitymizuje obecny system polityczny Prof. Dariusz Łukasiewicz – historyk, pracuje w Polskiej Akademii Nauk, specjalizuje się w dziejach społecznych, kulturowych i historii życia codziennego Prus, Niemiec i Polski. W zeszłym roku opublikował książkę „Zło niechrześcijańskie i nieludzkie. Historia dzieciobójstwa i inne studia z dziejów codzienności”. Dlaczego polskich historyków tak mało zajmuje historia społeczna? – Odpowiedź jest bardzo złożona albo bardzo prosta, można ją sprowadzić do jednego słowa, a mianowicie neoliberalizmu, czyli porządku ekonomicznego,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Kasacja czy więzienie

Sąd Najwyższy orzeknie, czy komendantów wojewódzkich MO można karać za decyzje o internowaniu w 1981 roku Prawicowe media z lubością informowały, że w lutym pion śledczy białostockiego oddziału Instytutu Pamięci Narodowej postawił zarzuty byłemu komendantowi wojewódzkiemu MO w Ciechanowie. Został on oskarżony o popełnienie „25 komunistycznych zbrodni przeciwko ludzkości”, polegających na przekroczeniu uprawnień poprzez bezprawne internowanie działaczy opozycyjnych w stanie wojennym w Ciechanowie. Podobny zarzut postawiono teraz byłemu komendantowi wojewódzkiemu w Krośnie. Takich oskarżeń wobec dawnych

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Wywiady

Balcerowicz musiał nadejść?

Wbrew temu, co dziś niektórzy mówią, nie było żadnego alternatywnego projektu dla jego reformStanisław Gabrielski– przewodniczący Komisji Administracji i Spraw Wewnętrznych w Sejmie X kadencji, działacz młodzieżowy i partyjny, m.in. w latach 70. przewodniczący Zarządów Głównych ZMW i SZSP, w latach 80. kierownik Wydziału Społeczno-Zawodowego i Wydziału Polityczno-Organizacyjnego KC PZPR. Członkowie klubu PZPR w tzw. Sejmie kontraktowym gremialnie poparli plan Balcerowicza. Czy wiedzieli, co ten plan oznacza dla wielu Polaków i zakładów pracy? – Plan

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Historia

Nu, polskie pany! Wysiadać!

10 lutego 1940 r. zaczęła się pierwsza masowa deportacja Polaków Łomotanie w nocy / do drzwi / do okien / Moskal krzyczał / ubierać się polskie pany* „Dn. 10 lutego 1940 roku zaczął się ruch. »Sowieci« drogi prowadzące do puszczy obstawili wojskiem, aby żaden »polski pan« nie mógł zwiać. Zimy tej było dużo opadów śnieżnych, mróz dochodził do trzydziestu kilku stopni. Przyszło do nas dwóch »lejtienantów« i milicjant. »Lejtienanci« ubrani

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Historia

Podskakiwania rewizjonistów

W latach 50. rewizjonistą zostawało się za słowa, w latach 60. – za gesty Dr hab. Magdalena Mikołajczyk – z Instytutu Politologii Uniwersytetu Pedagogicznego im. KEN w Krakowie. Autorka książki „Rewizjoniści. Obecność w dyskursach okresu PRL”, nominowanej w tym roku do nagrody „Polityki” w kategorii prac naukowych. Czy rewizjonizm lat 50. był walką bardziej ze stalinizmem, czy już z partią, a przynajmniej z jej polityką i sposobem rządzenia? – Nie ma jednego oblicza rewizjonizmu, na każdym etapie był on czym innym. Oczywiście w pierwszym

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Historia

Wady i zalety Rakowskiego

Raport Górnickiego dla gen. Jaruzelskiego w sprawie kandydata na nowego premiera Kiedy latem 1988 r. było już wiadomo, że dni rządu prof. Zbigniewa Messnera są policzone, w najbliższym otoczeniu gen. Wojciecha Jaruzelskiego nadal zwlekano z decyzją o dymisji premiera. Po pierwsze, szukano dla Messnera odpowiedniego stanowiska – w grę wchodziło przewodnictwo Centralnej Komisji Rewizyjnej lub stanowisko rektora Akademii Nauk Społecznych. Po drugie, długo zastanawiano się nad kandydaturą nowego premiera, którego gabinet stanie wobec wielu

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kościół

W Watykanie porządki. A w Polsce?

Nawet najbardziej otwarci uczestnicy synodu nie postulowali odejścia od doktryny, tylko domagali się zmiany języka Prof. Stanisław Obirek – teolog, historyk, antropolog kultury, pracuje w Ośrodku Studiów Amerykańskich Uniwersytetu Warszawskiego, w 2005 r. wystąpił z zakonu jezuitów i zrezygnował z kapłaństwa. Panie profesorze, dlaczego właśnie teraz hierarchowie Kościoła katolickiego zebrali się na synodzie, aby dyskutować o rodzinie, ale głównie o stosunku do rozwiedzionych i homoseksualistów? – Nie ma jakiejś bezpośredniej przyczyny, którą moglibyśmy wskazać. Poza tym jest nowy

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Kalendarz głupoty

Według IPN, oficerów w Katyniu zabili Niemcy, a zbrodnia wołyńska rozpoczęła się  w 1942 r. Zapewne nikt tak nie czeka na Nowy Rok jak pracownicy szczecińskiego oddziału IPN. Nie chodzi bynajmniej o premie świąteczne, choć te – patrząc na wysokość budżetu Instytutu – zapewne będą hojne. Tym razem rozstrój żołądka kilkudziesięciu osób spowodował kalendarz. A konkretnie kalendarz „Panny Niezłomne 2014”, którym szczeciński oddział uraczył lokalne szkoły. Pracownicy tego oddziału liczą dni do końca roku,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.