Wpisy od Robert Walenciak
Odetchnąłem!
Mam wrażenie, że Kaczyński wciąż nie wie, co się stało… Tomasz Lis – dziennikarz Otworzył pan szampana w wyborczy wieczór? Nie było szampana. Było wino, choć z powodów doskonale apolitycznych. I była, przyznaję, ulga. Obawiał się pan zwycięstwa PiS? Przed 12 października, przed debatą Kaczyński-Tusk, bardzo się bałem, że opozycja zmierza w stronę porażki, że PiS zdobędzie pełnię władzy. Bałem się, jako obywatel… I to wszystko prysło 12 października, o godzinie 21.00. Runął
LiD po wyborach i co dalej?
Wyborcy centrolewicy w niewielkim stopniu liczą się ze wskazówkami lokalnych działaczy. Plakietki organizacyjne są dla nich trzeciorzędne Klęska czy niezły wynik? Kto na centrolewicy wygrał, a kto zawalił? Jak oceniać 13,15% uzyskanych w niedzielnych wyborach przez LiD? Czy ten projekt ma przyszłość? Czy liderzy lewicy rzucą się sobie do gardeł, by walczyć o przywództwo nad słabnącą partią? Co dalej – czy centrolewica będzie miała w nowym Sejmie dobre dni, czy też skazana będzie na przemilczenie, nie przebije się w walce między PiS
Odsuniemy PiS od władzy
Im większe poparcie dla LiD, tym większe prawdopodobieństwo odsunięcia PiS od władzy. Powiem więcej – po raz pierwszy w tej kampanii – silny LiD to gwarancja, że PiS nie będzie rządziło Z Wojciechem Olejniczakiem, przewodniczący koalicji LiD rozmawia Robert Walenciak – O co chodzi w tej grze? Czy wybory 21 października naprawdę są najważniejsze od roku 1989? – Te wybory rzeczywiście są najważniejsze od roku 1989. Dlatego, że Polska ma ogromną szansę rozwoju, Polska ma szansę zmian na lepsze. Realizacji programu społecznego, naprawy
Zbrojne dywizje partii rządzącej
Prawo stosowane jest wybiórczo. Z wielką surowością w stosunku do przeciwników politycznych obecnej władzy i z dużą tolerancją wobec osób bliskich rządzącemu układowi Z prof. Zbigniewem Ćwiąkalskim rozmawia Robert Walenciak – Panie profesorze, czy to, co robi PiS, to jest zagrożenie dla państwa prawa, czy tylko takie gadanie? – Uważam, że to, co robi PiS, jest zagrożeniem dla państwa prawa. A najnowsze wypowiedzi Jarosława Kaczyńskiego w tych obawach mnie umacniają. Premier powiedział, że budujemy państwo na nowo. To bardzo
W Sejmie będę postrachem PiS
W Krakowie mówi się, że ta cała ekipa stanie kiedyś przed Trybunałem Stanu, z wyjątkiem ministra Ziobry, bo ten stanie przed sądem dla nieletnich Prof. Jan Widacki – Widacki numerem jeden na liście LiD w Krakowie… Co pan zrobił, że ma pan jedynkę? – Nic nie zrobiłem. 10 lat temu pożegnałem się z polityką i byłem święcie przekonany, że na zawsze. A znalazłem się w niej w 1989 r., jak gdyby na delegacji obywatelskiej. Wtedy szli tu ludzie z różnych miejsc, z redakcji, z uczelni, z teatru. Ja też poszedłem,
Reporter bez granic
Książka Mirosława Ikonowicza zaczyna się trzęsieniem ziemi, a potem napięcie rośnie „Na szczęście spalił się nasz dom przy ulicy Konarskiego w Wilnie” – tak zaczyna się książka Mirosława Ikonowicza „Zawód: reporter”, czyli zaczyna się trzęsieniem ziemi, a potem napięcie rośnie. Namawialiśmy Mirka Ikonowicza, naszego redakcyjnego kolegę, przez lata całe, by przelał na papier choć część swoich reporterskich wspomnień. By opisał, jak rozmawiał z Che Guevarą, jak plażował z Fidelem Castro, jak
Wojna Kaczyńskich z własnym narodem
Andrzej Celiński Polskie społeczeństwo to są dwa narody, bardzo głęboko oddzielone. Zróżnicowane. I to wcale nie na płaszczyźnie materialnej – Zgadza się pan z opinią, że te wybory będą najważniejsze od roku 1989? – Zwłaszcza jeśliby się okazało, że obaj bracia Kaczyńscy utrzymaliby w swych rękach te narzędzia władzy, które dzisiaj mają. Ich zwycięstwo oznaczałoby legitymizację tej władzy, już nie byłoby wątpliwości – ani w Polsce, ani w Europie – że Polska jest taka jak oni. I taki Polska
W służbie PiS
Po podporządkowaniu mediów publicznych, po całkowitym ich wyczyszczeniu teraz następuje atak na media prywatne. Po to, by je podporządkować Już 19 miesięcy temu po raz pierwszy przeczytałem w prasie, że są naciski, by prezes Solorz się mnie pozbył. Dwa miesiące później sam dowiedziałem się o dużych naciskach na bardzo wysokim szczeblu. Nie chcę mówić o szczegółach. Trwało to długie miesiące, dlatego trudno mówić o zaskoczeniu. Mogę się jedynie dziwić, że stało się to dopiero teraz. Bez żadnych podtekstów jestem wdzięczny
Jak wygrać z Kaczyńskimi
LiD nie wzbudza negatywnych emocji, jest lepiej postrzegany przez Polaków niż PiS czy Samoobrona. Sęk w tym, że nie wzbudza też pozytywnych Od tego trzeba zacząć: niedziela, 9 września, konwencja programowa LiD. Siedziba SLD przy ul. Rozbrat. Rozpoczyna ją lider Sojuszu, Wojciech Olejniczak. Potem przemawia Aleksander Kwaśniewski. A potem Władysław Frasyniuk, Józef Pinior, Magdalena Środa, Jan Widacki. Na sali, obok SLD-owskich weteranów, takich jak Jerzy Szmajdziński czy Wacław Martyniuk, są Bronisław Geremek, Janusz






