Wpisy od Robert Walenciak
Kto zyskał, kto stracił, a kto rozczarował w 2004 roku
Rok 2004 był rokiem naszego wejścia do Unii, zmiany na stanowisku premiera, no i komisji orlenowskiej. Rok bez wyborów przebiegł jak rok kampanii wyborczej. Mieliśmy więc dwa światy. Pierwszy to świat realny, drugi to świat politycznych potyczek. W świecie realnym Polska stała się członkiem Unii, to wejście okazało się udane. Unijne pieniądze zaczęły zasilać kraj, polska żywność stała się hitem na rynkach europejskich. Gospodarka wkroczyła na ścieżkę trwałego rozwoju, wreszcie zaczęło spadać
Politycy nie są dobrymi szeryfami
U nas Sejm zajmuje się zastępowaniem policji i sądu, po to żeby zniszczyć przeciwnika politycznego Prof. Karol Modzelewski – Podoba się panu w Polsce? – Ja jestem malkontent. Więc mi się nie podoba. A poza tym mam powody, żeby mi się nie podobało. – Ustrój się panu nie podoba. – W czasach PRL-u wysłano do Leningradu Henryka Tomaszewskiego, rysownika, on nie był entuzjastą socjalizmu. Po powrocie ówczesny minister kultury, Włodzimierz Sokorski, zapytał go: Jak się tam panu podobało?. Tomaszewski odrzekł: Bardzo,
Busole po raz piąty
Belka, Lipińska, Lubiński, Rodowicz – Laureaci BUSOL 2004 To już po raz piąty przyznajecie Busole? – To już macie pięć lat? – dziwili się goście, którzy w miniony wtorek przyszli na naszą uroczystość do warszawskiego Centrum Multimedialnego przy ulicy Foksal. Niektórzy już od kilku tygodni dopytywali się o datę, podkreślając, że wreszcie spotkają się z ludźmi, z którymi wiele ich łączy („Takie uroczystości integrują”), a nawet jeśli są między nimi spory, to ujmowane bardziej kulturalnie
Ani sekta, ani partia władzy
Przestrzegam przed wodzostwem, dlatego że wódz uwalnia podwładnych od myślenia Krzysztof Janik, przewodniczący SLD – Kandyduje pan na stanowisko przewodniczącego SLD… – Byłoby nieuczciwe, gdybym po pół roku przewodzenia Sojuszowi wziął nogi za pas i uciekł z pola bitwy. W marcu, o czym warto pamiętać, nie było zbyt wielu chętnych, żeby wziąć odpowiedzialność za SLD. Teraz chętni są. No to trzeba stawić im czoła. – Obejmując funkcję, obiecywał pan poprawę notowań SLD. – W marcu notowania Sojuszu wynosiły
Czas komisarzy
Komisja Śledcza bliższa jest rozwiązania niż prawdy Czy Kulczyk nagrał rozmowę z Giertychem na Jasnej Górze? Czy ma taśmę? Czy ją ujawni? Co jeszcze może powiedzieć? Co ma? W ubiegłym tygodniu to były najważniejsze pytania, które wisiały w powietrzu i które mieli ochotę zadać członkowie sejmowej Komisji Śledczej ds. Orlenu. Ale przecież zadać ich nie mogli. Więc Jan Kulczyk, który stawił się przed komisją, zamiast zeznawać, przez sześć godzin przyglądał się, jak prawicowa większość w komisji czyni wszystko, by do tego przesłuchania
Ludzie, opanujcie się!
Parlament nie może być miejscem dla ludzi, dla których pierwszym sukcesem jest to, że dostają 10 tys. zł Władysław Frasyniuk, przewodniczący Unii Wolności – Chce się jeszcze panu działać w polityce? – Polityka to bardzo trudna i niewdzięczna profesja, dająca jednak wiele satysfakcji. To my, politycy, kreujemy i zmieniamy rzeczywistość. Od naszej wiedzy, zaangażowania i umiejętności podejmowania trudnych decyzji zależy, jaki będzie nasz kraj. Za złe, nieodpowiedzialne decyzje płaci przecież cenę
Kłamał! Musi odejść
Czy Roman Giertych pożegna się z komisją? W tym tygodniu, tak wynika z sejmowych „przesłuchów”, Sejm powinien głosować wniosek SdPl o odwołanie Romana Giertycha z Komisji Śledczej. Socjaldemokracja jest tu przy swoim prawie – Giertych oszukał komisję, ukrywając przed nią swoje spotkanie z Kulczykiem, a potem kłamał, opowiadając o jego okolicznościach. Bo najpierw, 9 listopada rano, przed telewizyjnymi kamerami mówił tak: – Nieprawdą jest, że spotkałem się z panem Kulczykiem. Pod koniec sierpnia, na uroczystości w Jasnej Górze,
Kto kogo rozprowadza w SLD
Jeżeli ktoś chce zdobyć władzę w Sojuszu jednym przemówieniem na kongresie, to rozwali tę partię Marek Dyduch, sekretarz generalny SLD – Co się dzieje w SLD? – Mamy kampanię wyborczą. – Jak ona wygląda? – Zadowalające jest to, że po ogromnych zawirowaniach, jakie nastąpiły po odejściu Marka Borowskiego i części parlamentarzystów, utrzymały się w całości struktury SLD. Praktycznie pozostał stan ilościowy w granicach 80 tys. członków. Byłem na dziesiątkach zjazdów, powiatowych, wojewódzkich. I widzę,
Przychodzi Kulczyk do Widackiego…
Każdy miał prawo spotykać się z Ałganowem. Nie ma takiego prawnego zakazu Prof. Jan Widacki, pełnomocnik Jana Kulczyka – Zacznijmy od początku: zgłosił się do pana Jan Kulczyk. I? Długo pan się zastanawiał? – Nie. Reprezentowanie Jana Kulczyka przed komisją sejmową to wyzwanie dla każdego adwokata. Każdy by to wziął. Taka propozycja jest także dowodem uznania. Nasi klienci świadczą o nas. Gdybym był marnym adwokatem, nigdy by mnie nie zatrudniono. – A nie myślał pan, że biorąc
Oni chcą wojny domowej
Ja szukam prawdy, komisja szuka haków Andrzej Celiński, członek Komisji Śledczej ds. PKN Orlen – Zaskoczyła pana nieobecność Jana Kulczyka? – Tak. Dla samego Kulczyka i dla celów, dla których polski Sejm powołał tę komisję, byłoby lepiej, gdyby na przesłuchanie przyszedł. Nie mogę przesądzać kwestii jego choroby. Rozumiem, że jest w stresie. Byłoby jednak lepiej, żeby, będąc nawet gorzej dysponowany, to, co miał do powiedzenia w swoim oświadczeniu, powiedział sam i poddał się później








